REKLAMA




Kampania antydopalaczowa dla rodziców, nauczycieli i uczniów

"Narkotyki, dopalacze - nie tędy droga" - kampania pod takim hasłem ma m.in. pomóc rodzicom i nauczycielom rozpoznawać sygnały świadczące o tym, że dziecko może zażywać środki psychoaktywne. Akcję informacyjną zainicjowano we wtorek w Radomiu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości/PAP
(AS)

Odsłony

179

"Narkotyki, dopalacze - nie tędy droga" - kampania pod takim hasłem ma m.in. pomóc rodzicom i nauczycielom rozpoznawać sygnały świadczące o tym, że dziecko może zażywać środki psychoaktywne. Akcję informacyjną zainicjowano we wtorek w Radomiu.

Kampanię realizują mazowiecka policja i kuratorium oświaty, w partnerstwie z Wyższą Szkołą Handlową w Radomiu. Tym razem akcja skierowana jest głównie do pedagogów i rodziców, chociaż - podobnie jak w poprzednich latach - obejmie także uczniów starszych klas podstawówki oraz szkół ponadpodstawowych.

Zdaniem mazowieckiej kurator oświaty Aurelii Michałowskiej, większość nauczycieli i rodziców ma jedynie ogólną wiedzą na temat tzw. dopalaczy; brakuje natomiast szczegółowej znajomości zagadnienia oraz - często - czujności ze strony dorosłych. - Wydaje nam się, że to niemożliwe, iż problem ten może dotyczyć także naszego dziecka. Musimy nauczyć się rozpoznawać niepokojące sygnały, które mogą świadczyć o tym, że nasze dzieci, uczniowie sięgają po narkotyki czy inne środki psychoaktywne - stwierdziła Michałowska.

Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Radomiu, która jako jedyna wśród placówek Sanepidu w Polce prowadzi laboratoryjne badania dopalaczy, coraz częściej zgłaszają się osoby, które znajdują u swoich bliskich podejrzane substancje i obawiają się, że mogą to być niebezpieczne środki psychoaktywne.

- Najczęściej zwracają się do nas o pomoc zaniepokojeni rodzice. Chcą wiedzieć, co znaleźli u dziecka, żeby szybko podjąć odpowiednie działania - powiedziała Dorota Walczak z radomskiego Sanepidu. Dodała, że na razie PSSE w Radomiu bada głównie próbki substancji zabezpieczanych przez policję lub pracowników Sanepidu w nielegalnych sklepach z dopalaczami. Zdaniem Walczak, potrzeba badań wykonywanych na zlecenie indywidualnych klientów jest jednak bardzo duża.

Kampania antydopalaczowa będzie prowadzona w 28 powiatach woj. mazowieckiego. W planach są m.in. konferencje, międzyszkolne debaty, spotkania nauczycieli, rodziców i młodzieży z policjantami, przedstawicielami sanepidu, lekarzami i terapeutami.

W ramach kampanii zostaną także przeprowadzone internetowe ankiety wśród młodzieży. - Chcemy się przekonać, jaka skala zagrożenia środkami odurzającymi występuje w danym środowisku, by potem podejmować konkretne działania - wyjaśnił komendanta mazowieckiego policji insp. Marek Świszcz. Podkreślił, że według ubiegłorocznych badań przeprowadzonych przez mazowiecką policję w regionie radomskim, ok. 42 proc. z ponad 11 tys. ankietowanych młodych ludzi nie znało skutków zażywania narkotyków i środków psychoaktywnych.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Ilość: 1 kartonik

Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana

Wiek: 21 Waga: 76 kg

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Set: nastawienie jak zwykle pozytywne mimo trzech bad tripów jakie miałem w swojej 3 letniej karierze, Setting: wieczór i noc z 28.09 na 29.09 tego roku. Dodatkowo: komp (net a później gierki w tym FarCry, który zakupiłem w Empiku z pomarańczowej kolekcji klasyki :) opłacało się kupić, a nie ściągać jak zawsze, bo przynajmniej to pewne jest, a i tak to pierwsza i NIE ostatnia gra jaką kupiłem w tym roku ;]) oraz film

Witam wszystkich. Chciałbym opisać wszystko z jak największą liczbą szczegołów, które zapamiętałem z wczorajszego tripu oraz trochę czasu przed rozpoczęciem tripowania, żeby przybliżyć Wam moje nastawienie i przygotowanie wszystkiego (czyli Set and Setting). Znaczenie słów "Acodin zażył mnie" w tytule wyjaśnię przy opisywaniu tripu na 900mg.

 

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • MDMA (Ecstasy)
  • Retrospekcja

Lekkie rozdrażnienie psychiczne

Działo się to na kilka lat temu, kiedy jeszcze studiowałem. Była wtedy późna jesień, albo wczesna zima. Koleżanka (nazwijmy ją O) zaprosiła mnie na imprezę do swojego nowego miejsca pracy, był to squat gdzie królował dnb. Chciałem się wtedy gdzieś wyżyć, poszaleć i oczywiści czymś się stripować. Dlatego przyjąłem zaproszenie koleżanki.