Kalifornia: palenie legalnej marihuany nie jest bezpieczne z powodu bakterii i pleśni

Kalifornijscy naukowcy, którzy przeprowadzili analizy marihuany sprzedawanej w północnej Kalifornii, znaleźli w próbkach wiele bakteryjnych i grzybiczych patogenów, mogących powodować poważne infekcje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

LA Weekly
Dennis Romero

Odsłony

703

Kalifornijscy naukowcy, którzy przeprowadzili analizy marihuany sprzedawanej w północnej Kalifornii, znaleźli w próbkach wiele bakteryjnych i grzybiczych patogenów, mogących powodować poważne infekcje. Badanie zostało opublikowane w tym miesiącu w czasopiśmie Clinical Microbiology and Infection.

Pleśń i bakterie występowały na tyle powszechnie i były na tyle potencjalnie niebezpieczne, że akademicy z UC Davis stwierdzili, że nie mogą polecić palenia świeżego lub suszonego ziela. "Nie możemy polecić wdychania tego" – powiedział George Thompson III, profesor medycyny klinicznej na uniwersytecie, który współpracował przy badaniach.

Ustalenia mogą wg Thompsona odnosić się również do prowadzonych pomieszczeniach, hydroponicznych upraw konopi, popularnych w południowej Kalifornii. Twierdzi on, że użycie ziela do przyrządzania wypieków takich jak ciasteczka może być "teoretycznie" bezpieczniejsze, ponieważ produkty mogą zostać w trakcie ich przygotowywania podgrzane do temperatury wystarczającej, by zabić bakterie i grzyby.

Zapytany, czy koncentraty takie jak wosk („wax”), butanowy olej haszyszowy („dab”) czy „shatter” byłyby bezpieczniejsze z uwagi na ciepło wytwarzane w procesie ich produkcji przez ekstrakcję butanem, Thompson mówi, że nie ma w tej kwestii pewności.

Kluczowym wnioskiem z badań jest to, że pacjenci z osłabionym układem odpornościowym, jak osoby żyjące z wirusem HIV lub pacjenci onkologiczni, powinni unikać palenia ziela konopi. Choć Thompson powiedział portalowi Sacramento Bee, że "dla zdecydowanej większości użytkowników konopi, nie będzie to wielkim problem" podkreślił zarazem, że tak naprawdę palenia kwiatostanów konopi nie można uznać za bezpieczne, nawet gdy chodzi o osoby zdrowe.

Mówi także, że pomocne mogą okazać się filtry papierosowe: tego typu problemy z bakteriami i grzybami są typowe również dla tytoniu i wszystkich innych naturalnych produktów roślinnych. Napromieniowywanie marihuany, choć nie brzmi dobrze, także może być właściwym rozwiązaniem — dodaje.

Naukowcy pobrali próbki marihuany z przychodni w północnej Kalifornii. Okazało się, że pozytywny wynik dały testy na obecność grzybów z rodzajów Cryptococcus, Mucor i Aspergillus, a dla bakterii E. coli, Klebsiella pneumoniae i Acinetobacter baumannii. Akademicy twierdzą, że mogą one prowadzić do poważnych i śmiertelnych chorób, biorąc pod uwagę, że przy paleniu pleśń i bakterie mogą docierać i osadzać się bezpośrednio tam, gdzie mogą zrobić najwięcej szkód — do płuc.

"Zakażenie patogenami, które znaleźliśmy w marihuanie, może prowadzić do poważnych chorób, a nawet śmierci," - powiedział w swoim oświadczeniu Joseph Tuscano, profesor medycyny wewnętrznej na UC Davis. "Wdychanie marihuany w jakiejkolwiek formie zapewnia [mikroorganizmom] bezpośredni dostęp głęboko do płuc, gdzie łatwo może nastąpić zakażenie."

Stanowy Departament Zdrowia Publicznego pracuje nad wytycznymi dotyczącymi testowania marihuany, dzięki czemu zarówno marihuana medyczna jak i przeznaczona do celów rekreacyjnych sprzedawana w przyszłym roku w wyznaczonych punktach mogłaby być oznaczana jako bezpieczna. Nie jest jasne, w jaki sposób nowe badania wpłyną na te wytyczne. Thompson twierdzi, że zdołał dotrzeć i podzielić się swoimi odkryciami z urzędnikami stanowymi.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Środek nocy; własny pokój; sam; chęć osiągnięcia dysocjacji; dobre samopoczucie, wypoczęty pomimo późnej pory; dzień spędzony w całości na prokrastynacji.

Około północy, leniwie oglądając filmiki w internecie, pomyślałem, 'czemu nie?'. Dzień miał się już ku końcowi, nie miałem żadnych planów na następnych kilka dni, a ostatnia paczka acodinu spoglądała na mnie z szuflady już od jakiegoś czasu. Sięgnąłem po nią, skoczyłem do kuchni po wodę i pięć minut później czekałem niecierpliwie na efekty. Niestety ten środek ładuje się dość długo, więc postanowiłem w tym czasie obejrzeć jakiś film. Specjalnie przygotowana na tą okazję luźna komedyjka wprawiała mnie w jeszcze bardziej pozytywny nastrój i odwracała uwagę od oczekiwania.

  • Amfetamina


Świta sobie ranek, a ja już po imprezce. Siedzę w domu przed

kompem... i dziwnie się czuję, bardzo dziwnie...

Po amfie i 2ssi.

Ale jedźmy od początku:



Tak w ogóle to lipa, bo impra skończyła się jakoś wcześnie ale

jutro się maraton szykuje (jak się okazało, nie tylko ta

imprezzza szybko się zwinęła ale wszystkie w mieście

dzisiaj :/).Chyba organizatorzy chcieli dać ludziom odpocząć,

hehe ;D


  • Oregano
  • Oregano
  • Pierwszy raz

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam. Setting: Jesteśmy rozbici namiotem w najbardziej naturalnym zakątku, do którego mogliśmy dotrzeć na piechotę od domu. Obok wału, zaraz przy rzecze, jak najdalej od jakichkolwiek zabudowań i konstrukcji ludzkich, dokładnie w tym samym punkcie, w którym zakończyliśmy naszego poprzedniego tripa - na pregabalinie. Jest rano, zaraz po obudzeniu się.

Substancja: Oregano, ~17,5 g. Zostało ono wyhodowane i wysuszone na działce, nie wiem jak dawno temu. Dlatego też celowałem w górną granicę dawki zalecanej na forum, 20g, lecz nie byłem w stanie dojeść wszystkiego, no i minimalną ilość rozsypałem.

 

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam.

 

  • Powój hawajski

Subst: LSA (LA-111) - Ipomoea tricolor



Dawka: 170 nasion





Kupiliśmy z kumplem w sklepie 17 paczek nasion Ipomoei. Na następny dzień mieliśmy odbyć psychedeliczną podróż. Dwa dni wcześniej sprawdziłem na sobie dawkę - 80 nasion. Miałem lekkie efekty, ale ważniejsze było to, że nasiona okazały się nietoksyczne tj. bez fungicydów, herbicydów, insektycydow i innych chemikaliów, którymi zwykle pokrywane są nasiona przez producentów. To bardzo ważne - sprawdzić w jakiś sposób, czy nasiona nie są zatrute.