Według rosyjskich mediów szef Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow miał na spotkaniu z lokalnymi władzami nawoływać do strzelania do odurzonych narkotykami kierowców. telewizji "Grozny".
Według rosyjskich mediów szef Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow miał na spotkaniu z lokalnymi władzami nawoływać do strzelania do odurzonych narkotykami kierowców. Przemówienie polityka zostało wyemitowane w telewizji "Grozny".
Na spotkaniu z czeczeńskimi urzędnikami, duchownymi i lokalnymi siłami bezpieczeństwa Kadyrow przedstawiał statystyki dotyczące wykroczeń dokonywanych przez kierowców będących pod wpływem narkotyków. Były bojownik powiedział, że do narkomanów na drogach należy strzelać. Do piekła z tymi, którzy niszczą spokój Republiki Czeczeńskiej, oni powinni zginąć. Nieważne, że to wbrew prawu... zastrzelcie ich. Rozumiecie? Takie jest prawo - powiedział szef Czeczeni.
Przemówienie z początku zostało pokazane w telewizji w ciągu dnia. Jak informuje "Nowaja Gazieta", w wieczornej powtórce kanał "Grozny" wygodnie jednak wyciął brutalne słowa Kadyrowa.
W ciągu ostatnich lat Czeczenia próbuje walczyć z wysoką śmiertelnością na drogach. Wprowadzono surowe kary za spowodowanie wypadku (kierowcom władza może odebrać nie tylko prawo jazdy, ale również samochód) oraz ograniczono sprzedaż alkoholu. Czeczeńcy jednak próbują omijać prohibicję, sięgając po narkotyki. Władze nie potrafią sobie jednak z tym poradzić. Liczba narkomanów nie spada, pomimo naprawdę licznych zatrzymań. Przykładowo, w ciągu ostatnich dni czeczeńska policja zrobiła dwa naloty, w trakcie których złapano aż 700 osób.
Urodziny kolegi pod gołym niebem w pochmurny deszczowy dzień. Wyborne towarzystwo, w dobrym humorze z dobrym nastawieniem. Pozytywne zaskoczenie niespodzianką.
Witam wszystkich zebranych po raz trzeci, skoro już tu jesteście to życzę miłej lektury.
Trzeci raz, słowem wstępu:
| na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc króciutko o organizacji tego tekstu: część pierwsza pobieżnie opowie ci, co w części drugiej znajdziesz dokładny opis |
Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).
Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.