Joga i mikrodozowanie psychodelików: porównanie

Różne badania wskazują, że joga i mikrodozowanie psychodelików mogą prowadzić do lepszego zdrowia psychicznego. Interesująca jest kwestia różnic i podobieństw wywoływanych przez nie efektów. Z pytaniem tym spróbowali się zmierzyć australijscy badacze, chcąc porównać jogę i mikrodozowanie pod kątem wpływu tych praktyk na poprawę dobrostanu psychicznego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

5HT2A.PL, Mariusz Sarnicki
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie i zachęcamy wszystkich do odwiedzenia strony 5-HT2A - Psychodeliczny Przegląd Naukowy, gdzie znajdziecie mnóstwo równie ciekawych materiałów!

Odsłony

57

Różne badania wskazują, że joga i mikrodozowanie psychodelików mogą prowadzić do lepszego zdrowia psychicznego. Interesująca jest kwestia różnic i podobieństw wywoływanych przez nie efektów. Z pytaniem tym spróbowali się zmierzyć australijscy badacze, chcąc porównać jogę i mikrodozowanie pod kątem wpływu tych praktyk na poprawę dobrostanu psychicznego.

Jednym z celów badania było również sprawdzenie korelacji pomiędzy mikrodozowaniem a cechami osobowości oraz tego, na ile są one podobne do analogicznych korelacji między w/w cechami a jogą. Starsze badania wskazują, że praktyki te mają wpływ na takie parametry psychiczne jak dobrostan, depresja, niepokój, stres, absorpcja (rozumiana jako otworzenie się na możliwość doświadczania, w tym tzw. alternatywnych stanów świadomości). Potwierdzono też ich wpływ na dwie z pięciu cech osobowości: otwarcia i neurotyzmu.

Metoda i Procedura

W sumie w badaniu wzięło udział 339 uczestników, reprezentujących jogę (131; dalej J), mikrodozowanie (69; dalej M), mikrodozowanie i jogę (54; dalej JM), grupę kontrolną (85; dalej K). Grupa JM została wyłoniona, gdy okazało się, że cześć respondentów jednocześnie praktykuje jogę i mikrodozuje. Dokonano wstępnej selekcji respondentów, eliminując nieletnich, osoby z historią zaburzeń psychotycznych, osoby nadużywające alkohol i inne substancje psychoaktywne. Badanie miało charakter badania przekrojowego [cross-sectional design]. Wszyscy uczestnicy wypełnili drogą on-line następujące ankiety: 1. M5-50 oraz Skalę Absorpcji Tellegena [Tellegen Absorption Scale] mierzące cechy osobowości; 2. Skalę-21 Depresji, Niepokoju i Stresu [Depression, Anxiety and Stress Scale-21 DASS-21] mierzącą nastrój; 3. Skalę Psychologicznego Dobrostanu Ryffa [Ryff Scales of Psychological Wellbeing] mierzącą dobrostan psychiczny.

W celu stwierdzenia różnic zachodzących pod kątem psychologicznego dobrostanu wykorzystano wielowymiarową analizę wariancji MANOVA. Jest to procedura statystyczna polegająca na analizie wariancji dla więcej niż jednej zmiennej zależnej: badane grupy były porównywane ze sobą pod względem zależnych zmiennych, jakimi były odpowiednio wyniki ze Skali Psychologicznego Dobrostanu Ryffa oraz wyniki z trzech podskal zawartych w DASS-21. Różnice zachodzące pod kątem cech osobowości sprawdzono, przeprowadzając tzw. jednoczynnikową analizę wariancji ANOVA na pod-skalach M5-50 i Skali Absorpcji Tellegena

Wyniki i omówienie

Grupa J wykazywała się lepszym całościowym dobrostanem psychicznym w porównaniu do K, szczególnie pod kątem dwóch z czterech mierzonych składników dobrostanu: rozwoju osobistego i samoakceptacji. Jest to zgodne z innymi wcześniejszymi badaniami, w których wykazano korelację dobrostanu psychicznego z jogą oraz długością jej praktykowania zarówno pod kątem całościowego okresu (ile lat) jak i częstotliwości (ile godzin w danym interwale) praktykowania. M z kolei wykazała się lepszymi wynikami tylko pod kątem jednego z czterech czynników określających dobrostan: rozwoju osobistego.

J wykazała więcej symptomów niepokoju w porównaniu z K, natomiast M wykazała więcej symptomów depresji w porównaniu z K. Te dane nie współgrają z danymi z innych wcześniejszych badań. Zdaniem autorów przyczyną mogą być niedoskonałości schematu badania poprzecznego. W takim badaniu dane są zbierane jednorazowo, w odróżnieniu od schematu rozciągniętego w czasie tzw. badania podłużnego.

Zarówno J, M jak i JM wykazały znacząco więcej symptomów otwartości [open-mindedness] oraz absorpcji w porównaniu z K. W przypadku J i M dane te są zbieżne z danymi z wcześniejszych badań. Pewne wcześniejsze badania sugerowały wzrost neurotyzmu w przypadku mikrodozowania i zmniejszenie neurotyzmu w przypadku praktykowania jogi: w tym badaniu nie potwierdzono takich korelacji.

JM wykazała mniej symptomów depresji w porównaniu z M i mniej symptomów niepokoju w porównaniu z J. Wykazała się też najlepszymi wynikami pod kątem absorpcji. Może to wskazywać na synergiczne efekty połączenia jogi z mikrodozowaniem.

Powyższe wyniki mogą być niemiarodajne z kilku różnych powodów. Na wyniki mogły wpłynąć różnice związane z płcią (aż 87.6% w J to kobiety, natomiast aż 73.9% w M i 61.6 w JM to mężczyźni), wiekiem (średni wiek w J to 44.84 lat, w M to 34.37 lat, w JM to 33.35 lat a w K 47. 8 lat), stopniem edukacji czy rodzajem zatrudnienia. Zdaniem badaczy również schemat badania poprzecznego, w jakim zostało przeprowadzone badanie, powoduje, że nie można z powyższych danych wnioskować, że joga i mikrodozowanie prowadzą do lepszego dobrostanu psychicznego, otwartości czy absorpcji, albo że połączone mikrodozowanie z jogą prowadzą do osłabienia depresji czy niepokoju.

Podsumowując: wg zebranych danych osoby praktykujące jogę i mikrodozujące cieszą się wyższymi wskaźnikami dobrostanu psychicznego w porównaniu z grupą kontrolną.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Mefedron
  • Pentedron

w trakcie pracy na ochronie, na błoniach krakowskich, cmentarzu rakowickim, w lesie wolskim i w paru kamienicach starego miasta

Trip raport napisany na potrzeby chimerycznego pisma transgresyjnego Ulvhel (ulvhel.wordpress.com)

Jako, źe wszyscy amoraliści w historii razem wzięci nie dopuścili się tylu okrucieństw i zniszczeń co przeciętny moralista w ciągu źycia, sądzę, że kiedy ktoś zaczyna bredzić o moralności, powinno się szybko zamienić samochód na czołg, kupić broń i amunicję, ubrać hełm i zbudować schron przeciwlotniczy. Tacy ludzie są niebezpieczni.

___

Robert Anton Wilson

  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Słoneczko, drzewka, ptaszki i tak dalej. Nastawienie- w moim przypadku strach, nie ukrywam. Ale i lekka nadzieja. Gdyby jej nie było, oddałbym woreczek z Divnorum jakimś biednym dzieciom.

Okazja do konfrontacji ze strachem nadarzyła się szybciej niż myślałem. Dlatego właśnie piszę dzisiaj drugi raporcik. Ten będzie krótszy, za co chwała niech będzie światu. Gdyby szałwia trzymała dłużej, mógłbym teraz siedzieć zapłakany w kaftanie.

  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Lekkie zmęczenie fizyczne jak i emocjonalne. Przez trzy dni gościliśmy u siebie ojca Kosmo i jego partnerkę. A, że goście to byli zabawowi to i lały się oporowe ilości browarów, a Akodin z Thiokodinem sypały się garściami. Mój organizm przyjął to nadzwyczaj dobrze, a nawet tego wyczekiwał, hehe. Nie mam swobodnego dostępu do ww. substancji. I bogu dzięki. Jedynymi efektami ubocznymi nadmiernego, bądź co bądź, eksploatowania organizmu, była lekka zgaga i niewyspanie, z powodu dzwięków wydawanych przez mojego teścia, kiedy śpi. Przypominają pracujacy kombajn. Decyzja o wrzuceniu tryptaminy była spontaniczna. Reasumując: stan fizyczny: 7 na 10, psychiczny: 9 na 10. Czułam kompletny luz i świadomość, że nic nie ciąży mi nad głową i pierwszy raz od jakiegoś czasu wszystko układa się po mojemu, nawet bez mojej ingerencji.

  Opisywany trip miał miejsce wczoraj, czyli trzeciego maja. Cały dzień (właściwie to tydzień) obfitował w dosyć intensywne przeżycia. Do tego w ostatnim miesiącu pobijam rekordy w częstotliwości jedzenia DXM w dawkach antydepresyjnych. A jak wielu z Was zdaje sobie sprawę, poprzeczkę zawiesiłam sobie wysoko. Ostatnim psychodelikiem jaki przyjmowałam było 2c-t-4 tydzień wcześniej, co w moim przypadku nie powinno mieć wpływu. Poprzednim razem przyjęłam 25 mg 4-aco-dmt i 300 mg DXM.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Mieszkanko studenckie, popołudnie, dobry humor.

Godziny podawane są tylko przybliżone, ponieważ piszę tego tripa kilka dni po zajściu.

17:00

Zaczynamy, w lodówce leży sześć schłodzonych piw. Z kumplem otwieramy pierwsze piwa. Dźwięk syku spod kapsla wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Następnie zaczynam kolejne piwo. MJ mieliśmy sobie zostawić na weekend ( jestr czwartek), lecz postanowiliśmy zaszaleć. Kolega zabiera sie za kręcenie lolka, sam nie jest w tym doświadczony, a ja nie potrafię tego robic w ogóle. Lolej zwinięty dośc nieprecyzyjnie, "filter" można nazwać "przelotowym" przez spora dziurę na środku.

18:00

randomness