Jeden zastrzyk lekarstwem na uzależnienie?

Medykamenty bardzo długo pozostające w organizmie wydają się być bezpiecznym i efektywnym sposobem leczenia uzależnień od narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

eurekalert.org

Odsłony

4960

Badania ze styczniowego wydania pisma "Drug and Alcohol Dependance" (uzależnienia od alkoholu i narkotyków) wykazują bezpieczeństwo i efektywność leczenia uzależnień od narkotyków lekami bardzo długo pozostającymi w organizmie. Jeden zastrzyk zapobiegał wystąpieniu negatywnych obajawów odstawienia heroiny u nałogowców przez 6 tygodni, redukował działanie podanych w tym czasie opiatów i stanowił komfortową metodę detoksykacji.

Obiektem badań była buprenorfina do iniekcji o przedłużonym czasie działania i połtrwania. Zastrzyk stanowi alternatywe dla podawanych doustnie niewielkich ilosci buprenorfiny. Podczas gdy kaspułki szybko ulegają rozkładowi, zastrzyk oferuje przedłużone uwalnianie buprenorfiny. Tabletki zawierające buprenorfine, umieszczane pod językiem są już stosowane w USA i na całym świecie jako środek przeciwbólowy oraz w leczeniu uzależnienia od opiatów; tabletka musi być jednak zażywana codziennie. Ostatnie badania były pierwszymi testami długotrwałej formy leku na ludziach. Badane było bezpieczeństwo i farmakokinetyka leku, oraz efektywność w zwalczaniu syndromu odstawienia opiatów i zmniejszenie efektów podanych opiatów.

Uczestnikami było pięciu fizycznie uzależnionych heroinistów-ochotników. Z chwilą wejścia od laboratorium, czekała ich całkowita, nagła abstynencja od opiatów, zamiast których podano im 58 mg buprenorfiny o przedłużonym uwalnianiu. Przez kolejne 6 tygodni pacjenci byli badani pod kątem objawów syndromu abstynencji. Dodatkowo, ochotnicy dostali cotygodniowo hydroformon (Dilaudid) do iniekcji, by sprawdzić ich reakcje na opiaty ich organizmów pozostających pod wpływem działania buprenorfiny.

Rezultaty były obiecujące zarówno w zwalczaniu objawów abstynencji, jak i w blokowaniu receptorów opioidowych. Nie stwierdzono żadnych poważnych objawów odstawienia i żaden z pacjentów nie wymagał dodatkowego leczenia. Dodatkowo, działanie podanych w międzyczasie opiatów znacząco osłabło. Nie zanotowano żadnych istotnych skutków ubocznych.

Fakt, iż jednokrotne podanie lekarstwa, przynosci efekty przez 4 do 6 tygodni, jest istotnym krokiem w leczeniu zależności morfinowej. Dalsze badania wykażą jak najlepiej wykorzystać ten nowy produkt.

Leczenie środkami o przedłużonym uwalnianiu rodzi nadzieje na odtrucie jednym zastrzykiem, jak i na alternatywna metode podtrzymywania leczenia. W obliczu coraz bardziej popularnego w Stanach leczenia podjęzykowo aplikowaną buprofeiną w ośrodkach, nowa długotrwała forma może zwiększyć zainteresowanie leczeniem, zlikwidować codzienne wizyty nastręczające problemów zarówno lekarzom, jak i pacjentom, oraz uczynić leczenie bardziej dostępnym.

Badanie przeprowadzane było przez naukowców z Wydziału Farmakologii Behawioralnej, Departamentu Nauk Behawioralnych i Psychiatrycznych Uniwersytetu Medycznego Johnsa Hopkinsa z Baltimore, w stanie Maryland, z pomocą ze strony Narodowego Instytutu ds. Narkotyków. Medykament o przedłużonym uwalnianiu wyprodukowany został przez Biotek, Inc. Woburn, Massachusetts.

Wyniki badań opublikowane były w magazynie "Drug and Alcohol Dependance". Autorzy: Bai-Fang X. Sobel, Stacey C. Sigmon, Rolley E. Johnson, Ira A. Liebson i George Bigelow z Uniwersytetu Medycznego Johns'a Hopkinsa, oraz Elie S. Nuwayser i James H. Kerrigan z Biotek, Inc., tłumaczyłem zaś Ja, Prorok ;-)

Pełna treśc artykułu dostępna jest tutaj: http://dx.doi.org/10.1016/j.drugalcdep.2003.08.006.

tłumoczył: Prorok, redakcja: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wspaniały humor - wielkie podniecenie, lekki strach. Bardzo sprzyjające warunki: ciepły, majowy dzień, zielony park oraz moje mieszkanie.

   Moja styczność z narkotykami była niewielka, dlatego też na spotkanie z kwasem cieszyłam się niebywale. Byłam w znakomitym nastroju, słońce zaglądało mi w oczy, a chmury układały się w pierzaste okrągi niczym w malowidłach słynnych impresjonistów. Czułam taką euforię, której nie da się opisać werbalnie.

  • Marihuana

Substancja: Amfetamina (ok.1g)


Godziny zażycia: Pierwsza ścieżka godz 8.20-16.IX i co kilka godzin kolejne kreseczki dla podtrzymania mocy :D - ostatnia: godz 12.45 - 17.IX


Substancja: Marihuana (ok.0.5g)


Godzina zażycia: ok. godz 18.00 - 17.IX - na złazie po fe.


Sprzęt: Fajka do tytoniu (zakupiona kiedyś tam na ceremonię spróbowania SD) z drzewa wiśniowego :D + zwykła zapalniczka.


  • Grzyby halucynogenne

Ogólnie neutralne samopoczucie, nijakie. Miejsce: dzika przyroda, jezioro.

Pojechałem samotnie nad mało uczęszczane jezioro z cudownym soczkiem z wywarem z ostatnich kilku gram grzybków które mi zostały. Rozbiłem namiot nad samym brzegiem, perfekcyjnie osłonięty przed obserwacją z naprzeciwległej strony brzegu dzięki gałęziom drzew uginającym się w stronę wody i tworzącym swoisty parasol. Jest tam też spróchniała stara wędkarska kładka na którą dało się wejść. Moim sąsiadem był bóbr, około 15 metrów ode mnie, co okazało się dopiero na drugi dzień po zażyciu. Często odwiedzały mnie też różne ptaki (o których bardzo dziwną obserwację napiszę później).

  • LSD-25

Jako ze opisywane wydarzenia działy sie ponad rok temu a moja pamięć nie należy do doskonałych to chronologia może nie być idealna, jednak postaram się oddać wrażenia jak najbardziej subiektywnie i autentycznie.

 

randomness