Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
2,5 litra GHB, czyli tzw. narkotyku gwałtu, znaleźli policjanci podczas akcji przeciwko producentom i dilerom narkotyków w Jaśle (Podkarpackie).
U 32-letniego mężczyzny odkryto małe laboratorium, w którym produkowano narkotyki. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że policjanci odkryli tam GHB, czyli tzw. narkotyk gwałtu - powiedział Dybaś.
Zabezpieczono ok. 2,5 litra tej substancji. Jest to największa do tej pory zabezpieczona przez policję w Polsce ilość tego narkotyku.
O narkotyku, bardzo poszukiwanym na czarnym rynku, staje się coraz głośniej, ponieważ wykorzystywany jest do obezwładniania nieświadomych, niewinnych ludzi. Wielu z nich pada potem ofiarą kradzieży lub gwałtu. Zażyciu substancji towarzyszy okresowa amnezja - powiedział Dybaś.
W ramach policyjnej akcji w Jaśle zatrzymano 16 osób. Mają od 19 do 32 lat. Tworzyli dwie grupy przestępcze. Z ustaleń wynika, że wprowadzili na czarny rynek w okolicach Jasła - co najmniej od wiosny ubiegłego roku - kilka kilogramów amfetaminy, kilka kilogramów marihuany oraz haszyszu.
Nad ich rozpracowaniem pracowała specjalna grupa operacyjno- śledcza Centralnego Biura Śledczego. Uderzenie było wynikiem kilku miesięcy wcześniejszych ustaleń operacyjnych. W kilkunastu domach znaleziono znaczne ilości amfetaminy, tabletek ekstazy, marihuany oraz haszyszu.
Zatrzymanym zarzuca się handel narkotykami wśród dzieci i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W działaniach policji brało udział 70 funkcjonariuszy oraz specjalne psy do poszukiwania narkotyków.
---
Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.
Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim:
''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.
Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.
Wydawca dziękuje Bebemu za inspirację i pomoc
Tytuł oryginału:
LSD - mein Sorgenkind.
Die Entdeckung einer "Wunderdroge"

Komentarze