Jak Sierżant Z Marychą

krótka notka o tym, jaka jest różnica między prochami a marihuaną...oraz policjantem i szarym obywatelem.

Anonim

Kategorie

Źródło

NIE 02/2003

Odsłony

738
17 lutego 2002 r. stołeczni policjanci z wydziału ds. zwalczania przestępczości narkotykowej zgarnęli ośmiu handlarzy prochami. To nie przypadek: dilerzy byli pod wcześniejszą obserwacją.

Z całej grupki jednej osobie zatrzymanie to było szczególnie nie na rękę. Facet najpierw coś szeptał gliniarzom, potem włożył rękę do kieszeni i wyciągnął legitymację policyjną. Coś chyba jednak przedobrzył, bo gdy ją podawał, ze środka wyleciały 4 działki marihuany.

Wyjaśnijmy, że zatrzymany policjant jak udało się nam ustalić nie zajmuje się w Komendzie Stołecznej pracą operacyjną, lecz biurową. Jego obecności wśród zatrzymanych handlarzy, i to z "trawą" w kieszeni, nie da się więc wytłumaczyć uczestnictwem w policyjnej akcji. Złapany gliniarz - sierżant Jakub B. - jest pracownikiem Wydziału Kadr Komendy Stołecznej Policji. Komórki, która jest strukturą dość specyficzną, bo dysponuje pełnymi danymi funkcjonariuszy. Jakub B. może więc np. informować dilerów, kto ich śledzi.

Po zatrzymaniu Jakub B. trafił na 24 godziny do aresztu, skąd zabrała go matka. I co z nim dalej? Rzecz w tym, że nic. Kadrowiec z dołka trafił z powrotem za swoje biurko. Nie został nawet zawieszony. Komendant Stołeczny Policji Ryszard Siewierski dowiedział się o zdarzeniu 10 dni po aresztowaniu. I to nie z Inspektoratu Komendanta Głównego, lecz... z notatki w "Super Expressie".

Wyjaśnijmy więc, że zanim notatka ukazała się w prasie, gliniarze w Warszawie obstawiali zakłady, czy Jakubowi spadnie włos z głowy czy nie. Zwyciężała opcja, że nic mu się nie stanie. Powód jest banalnie prosty - matczyna miłość. Jak mocno Ewa B. kocha swego syna Jakuba, tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że matczynym uczuciom siły dodało stanowisko służbowe Ewy B. ? naczelnik Wydziału Osobowego Komendy Głównej Policji.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Odczuwalne było lekkie załamanie przez szkołę, smutek, brak akceptacji siebie, ciągle wady wokół, problemy w rodzinie i kłótnie w kręgu znajomych. Nastawienie - ciekawość, wielka niewiadoma.

Zacznę od tego, że opisuje to dokładnie chwilę po wyjściu przyjaciela. 

18.01.2014 r. dzień jak każdy inny, nikt nie mówił że będzie w życiu łatwo rodzice po rozwodzie, kłótnie ze znajomymi, najlepsza szkoła, miłość do smutnych piosenek - zwyczajna nastolatka, skrzywdzona strasznie przez chłopaka. Nic takiego nie mogło się stać, co mi zależy, trzeba spróbować w życiu czegoś niesamowitego. Nie chcę się uzależnić, nie chce się zabić, po prostu przeżyć przez chwilę cos innego, panuję nad tym - wiem, jestem silna. 

  • Amfetamina

Overview

Po amfetaminach, podobnie jak po kokainie, odczuwa się ogromny

przypływ energii, wyraźne podwyższenie nastroju i podniecenie porównywalne

do orgazmu. Jedna z odmian, metamfetamina, ma taką moc, iż zyskała nazwę

SPEED (szybkość). Speed ma złą reputacje, ponieważ może wystąpi po nim

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Sylwester, rok 2003. Dużo energii, żadnych obowiązków. Nikt nic nie robi, najlepsi kumple mają wyjebane. Zalegają w domach. Planowane imprezy nie wypaliły, nikt też nas nie zaprosił na tubylcze gody. Nie ma miejscówki, u każdego siedzą starzy. Ja i kumpel Bolek postanawiamy zrobić mega miks substancji, które można zmotać na szybko. Wkręcimy się w to, co przyniesie noc i faza.

Nastawienie stricte fazowe, po prostu impreza. Kolędowanie od domu do domu, może gdzieś się wkręcimy.

  • Dekstrometorfan

Doświadczenie: alkohol, mj, dxm – codziennie, zamiennie, czasami miksowane.

Tygodniowy urlop w Łebie dobiegał końca. Niestety, te kilka dni odcisnęły piętno na stanie mojego zdrowia i po całym dniu leżenia w łóżku i smarkania postanowiłem odwiedzić aptekę. Po drodze wpadłem na pomysł kupienia acodinu. Długo biłem się z myślami, wiedziałem że będę musiał nieźle ściemniać znajomym no i poza tym utwierdzałem się w przekonaniu, iż jestem psychicznie uzależniony od tej substancji.