Jak narkotyki rozpuszczają ego – jest pierwsze badanie

Wtopienie się w świat, połączenie z kosmosem czy poczucie absolutnego spokoju po psychodelikach to wymysły czy naukowy fakt? Badacze po raz pierwszy przeprowadzili eksperyment, który pokazał, dlaczego po zażyciu substancji psychoaktywnych niektórzy mają poczucie, że ich ego się zaciera.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Magdalena Sali
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

1355

Wtopienie się w świat, połączenie z kosmosem czy poczucie absolutnego spokoju po psychodelikach to wymysły czy naukowy fakt? Badacze po raz pierwszy przeprowadzili eksperyment, który pokazał, dlaczego po zażyciu substancji psychoaktywnych niektórzy mają poczucie, że ich ego się zaciera.

Śmierć ego, utrata ego czy dezintegracja ego to jedno z najsilniejszych doświadczeń po zażyciu substancji psychodelicznych. Osoby, które eksperymentowały z grzybami zawierającymi psychodeliki albo z LSD, często opisywały silne wrażenie zamazywania się granicy między nimi a światem oraz zmniejszenia napięcia związanego z ciągłą wewnętrzną samooceną. Przestawały martwić się, co inni o nich sądzą, i słyszeć myśli typu „do niczego się nie nadaję” czy „wszystko robię źle”.

Czy to wrażenie ma związek z konkretnymi zmianami w mózgu na poziomie biochemicznym? Naukowcy po raz pierwszy potwierdzili to eksperymentalnie. Przy okazji zbadali też, w jaki sposób psychodeliki mogą rozpuszczać ego.

Psychodeliki a ego

Jednym z pionierów badań nad efektem rozpuszczania ego jest dr Robin Carhart-Harris, psychofarmakolog z brytyjskiego Imperial College London. W książce „Czy psychodeliki uratują świat” wspomina, skąd wzięło się jego zainteresowanie tą kwestią.

„Pewnego dnia mój współlokator powiedział mi: „Kiedy biorę kokainę, mały człowieczek w moim wnętrzu staje się naprawdę duży i napuszony. Pod wpływem alkoholu staje się niezdarny, ale nie zmienia się. Kiedy natomiast przyjmuję psychodeliki, ten mały człowieczek znika” – opowiadał Carhart-Harr.

Jak psylocybina wpływa na mózg

Dlaczego w czasie doświadczenia psychodelicznego nasze ego się rozpuszcza? Odpowiedź przyniosło najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Maastricht. Wzięło w nim udział 60 zdrowych ochotników, którym podano psylocybinę - psychodelik znajdujący się w grzybach z rodziny Psilocybe. Następnie przeskanowano ich mózgi wykorzystując technikę zwaną spektroskopią rezonansu magnetycznego in vivo. Jest to rodzaj obrazowania, który pozwala śledzić na bieżąco zmiany biochemiczne, jakie zachodzą w mózgu.

Badanie wykazało, że pod wpływem psylocybiny w mózgu zmienia się zawartość jednego z najważniejszych neuroprzekaźników – glutaminianu. Co ciekawe okazało się, że zmienia się różnie w zależności od części mózgu. Po zażyciu psylocybiny u niektórych ochotników stężenie glutaminianu rosło w przedniej korze czołowej, u innych zaś zmniejszało się w związanym z samooceną hipokampie.

Dobre i złe rozpuszczenie ego

Obserwacja ta ma fundamentalne znaczenie, a wywiady przeprowadzone z ochotnikami doprowadziły do postawienia zaskakującej hipotezy. Otóż zdaniem naukowców to właśnie zmiany ilości glutaminianu w mózgu mogą odpowiadać za to, jak zażywający psychodeliki doświadczają efektu rozpuszczenia ego.

„Zmiany ilości glutaminianu w korze przedczołowej można uznać za prognostyk negatywnie odbieranego doświadczenia rozpuszczenia ego” – napisali badacze w pracy opublikowanej na łamach czasopisma „Neuropsychopharmacology”. „Natomiast zmiany jego ilość w hipokampie wskazują, że osoba zażywająca psylocybinę będzie miała pozytywne doświadczenie rozpuszczenia ego”.

Oceń treść:

Average: 8.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)


Moj pierwszy raz na dropsach (jadłam kiedyś, ale tylko połówkę nic nie dało...)!!! Pojechaliśmy do niezłego klubu - wrzuciłam z kumpelą po dropsie (żółte romby) i czekamy!!! Czekamy i nic juz bylam zła powoli..?Siedziałam z chłopakiem i wlaśnie wtedy, kiedy zaczął mnie calowac po szyi!!! Dropsik mi wszedl...Po prostu przyszla mi mysl, ze jest zajebiscie i ja tu zostaje...To byly sekundy jak wstalam i poszlam z kolezanka do toalety - jej tez weszlo!!!


  • Marihuana


Nazwa substancji: marihuana (w ilości 0,5 grama na 3 osoby)

Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, MDMA, DXM, gałka (nieudane), alkohol

Set & setting: panowalo podniecenie, poniewaz byl to moj pierwszy raz (i chyba najlepszy :))



Tak sie sprawy mialy:

  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.