REKLAMA




Jak narkotyki rozpuszczają ego – jest pierwsze badanie

Wtopienie się w świat, połączenie z kosmosem czy poczucie absolutnego spokoju po psychodelikach to wymysły czy naukowy fakt? Badacze po raz pierwszy przeprowadzili eksperyment, który pokazał, dlaczego po zażyciu substancji psychoaktywnych niektórzy mają poczucie, że ich ego się zaciera.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Magdalena Sali
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

390

Wtopienie się w świat, połączenie z kosmosem czy poczucie absolutnego spokoju po psychodelikach to wymysły czy naukowy fakt? Badacze po raz pierwszy przeprowadzili eksperyment, który pokazał, dlaczego po zażyciu substancji psychoaktywnych niektórzy mają poczucie, że ich ego się zaciera.

Śmierć ego, utrata ego czy dezintegracja ego to jedno z najsilniejszych doświadczeń po zażyciu substancji psychodelicznych. Osoby, które eksperymentowały z grzybami zawierającymi psychodeliki albo z LSD, często opisywały silne wrażenie zamazywania się granicy między nimi a światem oraz zmniejszenia napięcia związanego z ciągłą wewnętrzną samooceną. Przestawały martwić się, co inni o nich sądzą, i słyszeć myśli typu „do niczego się nie nadaję” czy „wszystko robię źle”.

Czy to wrażenie ma związek z konkretnymi zmianami w mózgu na poziomie biochemicznym? Naukowcy po raz pierwszy potwierdzili to eksperymentalnie. Przy okazji zbadali też, w jaki sposób psychodeliki mogą rozpuszczać ego.

Psychodeliki a ego

Jednym z pionierów badań nad efektem rozpuszczania ego jest dr Robin Carhart-Harris, psychofarmakolog z brytyjskiego Imperial College London. W książce „Czy psychodeliki uratują świat” wspomina, skąd wzięło się jego zainteresowanie tą kwestią.

„Pewnego dnia mój współlokator powiedział mi: „Kiedy biorę kokainę, mały człowieczek w moim wnętrzu staje się naprawdę duży i napuszony. Pod wpływem alkoholu staje się niezdarny, ale nie zmienia się. Kiedy natomiast przyjmuję psychodeliki, ten mały człowieczek znika” – opowiadał Carhart-Harr.

Jak psylocybina wpływa na mózg

Dlaczego w czasie doświadczenia psychodelicznego nasze ego się rozpuszcza? Odpowiedź przyniosło najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Maastricht. Wzięło w nim udział 60 zdrowych ochotników, którym podano psylocybinę - psychodelik znajdujący się w grzybach z rodziny Psilocybe. Następnie przeskanowano ich mózgi wykorzystując technikę zwaną spektroskopią rezonansu magnetycznego in vivo. Jest to rodzaj obrazowania, który pozwala śledzić na bieżąco zmiany biochemiczne, jakie zachodzą w mózgu.

Badanie wykazało, że pod wpływem psylocybiny w mózgu zmienia się zawartość jednego z najważniejszych neuroprzekaźników – glutaminianu. Co ciekawe okazało się, że zmienia się różnie w zależności od części mózgu. Po zażyciu psylocybiny u niektórych ochotników stężenie glutaminianu rosło w przedniej korze czołowej, u innych zaś zmniejszało się w związanym z samooceną hipokampie.

Dobre i złe rozpuszczenie ego

Obserwacja ta ma fundamentalne znaczenie, a wywiady przeprowadzone z ochotnikami doprowadziły do postawienia zaskakującej hipotezy. Otóż zdaniem naukowców to właśnie zmiany ilości glutaminianu w mózgu mogą odpowiadać za to, jak zażywający psychodeliki doświadczają efektu rozpuszczenia ego.

„Zmiany ilości glutaminianu w korze przedczołowej można uznać za prognostyk negatywnie odbieranego doświadczenia rozpuszczenia ego” – napisali badacze w pracy opublikowanej na łamach czasopisma „Neuropsychopharmacology”. „Natomiast zmiany jego ilość w hipokampie wskazują, że osoba zażywająca psylocybinę będzie miała pozytywne doświadczenie rozpuszczenia ego”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina



Substancja: BENZYDAMINA (Chlorowodorek Benzydaminy, Benzydaminum Hydrochloricum)


===


Doświadczenie: wszystko (zielone[hurtem], mąka, gałka, alkohol, dxm[też hurtem], efedryna, aviomarin,

bombowiec, stilnox.) i sporo innych ;p


===


Zażucanie: 2 saszetki (1.5 gram) wyekstraktowane (metodą filtracji) zmieszane z wodą, do popijania sok jabłkowy.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.

  • Dekstrometorfan

Wiek : 18

Doświadczenie : marihuana, haszysz, kodeina, tramadol, diazepam

Set&Settings : Na początku chciałem w sylwestra zwyczajnie zapalić zioło, jednak niestety było niedostępne, więc poszedłem do apteki po Acodin. Zacząłem jeść tabletki w domu. Nastawienie było chyba niezbyt dobre, gdyż trochę się bałem, z uwagi na możliwość przedawkowania (prawdopodobnie wpłynęło to znacząco na tripa)

Dawka : 450mg / waga 75kg czyli równo 6mg/kg masy ciała

  • Inne
  • Miks

Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.

Ciekawa amnezja

Tram+benzo+stim

 

Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.

 

Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.

 

Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.

 

Przejdźmy do sedna.

randomness