Jabłonna. Kradli prąd i uprawiali marihuanę?

Oskubali zakład energetyczny z prądu na kwotę blisko 20 tys. zł. Na dodatek, nielegalnie uprawiali konopie indyjskie. Wszystko to działo się na jednej z jabłonowskich posesji pod okiem mundurowych z miejscowego komisariatu…

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Powiatowa
Komentarz [H]yperreala: 
Ku rozwadze: skalkulujcie sobie, czy opłaca się kraść prąd na użytek uprawy, za co, jak widać, może grozi kara większa, niż za samą uprawę?

Odsłony

216

Oskubali zakład energetyczny z prądu na kwotę blisko 20 tys. zł. Na dodatek, nielegalnie uprawiali konopie indyjskie. Wszystko to działo się na jednej z jabłonowskich posesji pod okiem mundurowych z miejscowego policyjnego komisariatu…

Oskubali zakład energetyczny na blisko 20 tys. zł

33-letni Michał P. i 36-letni Leszek P. w jednym jabłonowskim stali domku. Wspólnie i w porozumieniu, aby „godniej” żyć kradli prąd i hodowali marihuanę. Obaj mężczyźni wpadli ostatnio w ręce mundurowych z miejscowego policyjnego komisariatu, którzy zresztą już od dawna coś niecoś w ich sprawie przeczuwali…

– Kiedy do jednego z domów w gminie Jabłonna weszli policjanci z miejscowego komisariatu szybko okazało się, że ich wcześniejsze podejrzenia były uzasadnione – odsłania rąbka tajemnicy podkom. Emilia Kuligowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Legionowie.

– Szczegółowa kontrola instalacji elektrycznej przez pracowników zakładu energetycznego wykazała, że właściciele posesji, 33-letni Michał P. oraz 36-letni Leszek P. prawdopodobnie dokonywali kradzieży prądu poprzez pominięcie układu pomiarowego. Straty zostały oszacowane na prawie 20 tysięcy złotych – wyjaśnia następnie rzeczniczka prasowa legionowskiej policji, dodając zarazem, że za kradzież prądu obu mężczyznom grozi obecnie kara nawet i do 5 lat więzienia.

8 krzaków konopi indyjskich wysłano na specjalistyczne badania

Mało tego, podczas wizyty mundurowych na wspomnianej posesji, wyszło na jaw, że rosną tam krzaki konopi indyjskich. – Zabezpieczono 8 sztuk roślin, w różnych fazach wzrostu. Teraz w toku prowadzonego dochodzenia, po badaniach, zostanie sprawdzone, czy uprawa tych roślin jest zakazana zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii – relacjonuje podkom. Emilia Kuligowska z legionowskiej KPP.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • 3-MMC
    • Pierwszy raz

    Nastawienie pozytywne. Po towar do rodzinnego miasta - łącznie 2h drogi. Trochę się jednak cykam i źle mi z myślą, że złamałem kolejną granice jaką sobie ustawiłem - nie tykać RC. Feta to miał być mój ten "najgorszy" drug z mojej listy używek. I miałem zostać przy "tradycyjnych" i aptecznych okazjonalnie.

    Często zarzucając fetę wieczorem, bo clearhead świetnie mi się sprawdza w pracy naszła mnie ochota na białe. Właściwie moją drugą połówkę. On jest strasznie podatny na uzależnienia więc muszę trzymać rękę na pulsie. No, ale jak już mu zmotam to jak tu nie skorzystać? Ale moje obydwa źródła przez dwa dni puste. Po przetrzepaniu forum i biciu się z myślami porzuciłem moje postanowienie o nie tykaniu substytutów tradycyjnych dragów i bum - mam RC. Czyli sięgamy coraz głębiej. Nie dobrze.

    • Etanol (alkohol)
    • Katastrofa
    • Marihuana
    • Marihuana

    nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.

    Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.

    • 3-MMC
    • Pierwszy raz

    Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

    Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

    Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

    Zaczynajmy..

    randomness