Handlarze narkotyków oskarżeni

Płotki będące pokłosiem po antynarkotykowej akcji CBŚ na hurtowników narkotykowych staną przed sądem.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Szczecin

Odsłony

1437
Tylko płotki odpowiedzą przed szczecińskim sądem za udział w obrocie hurtowymi ilościami narkotyków pochodzącymi z Bałkanów. Dwaj dostawcy marihuany i ecstasy z Macedonii zniknęli bez śladu.

Wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Szczecinie skierował właśnie do sądu dwa akty oskarżenia będące pokłosiem listopadowej akcji Centralnego Biura Śledczego wymierzonej w międzynarodowych handlarzy narkotyków.

Przed szczecińskim sądem staną: 24-letni technik handlowiec Daniel L. i 28-letni spawacz Artur W. Pierwszy z nich w swoim domu w Trzebieży przechowywał na prośbę kolegi 75 kg pochodzącej z Chorwacji marihuany (jej czarnorynkowa detaliczna wartość to 2,25 mln zł). Drugi mu tę marihuanę dostarczył. W czasie śledztwa ustalono, że właścicielem towaru był najprawdopodobniej Dżelil I. - Macedończyk zamieszkały w Skopje. Ten jednak zniknął bez śladu. Śledztwo przeciwko niemu zostanie więc zawieszone.

8 listopada ub.r., czyli cztery dni po przejęciu marihuany w Trzebieży, funkcjonariusze szczecińskiego CBŚ zatrzymali 31-letniego Czeczeńca Rusłanbeka K., przy którym znaleziono 3036 tabletek ecstasy. Z jego wyjaśnień wynika, że towar należał do Macedończyka używającego pseudonimu "Centi". W czasie śledztwa ustalono, że chodzi o przebywającego czasowo w Szczecinie Macedończyka Aliego U.

Jednak także jego nie udało się zatrzymać. Rusłanbek K. samodzielnie odpowie za udział w obrocie narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

odklejenie, nawet nie do końca świadomość, że będę ćpać

Jest to raport nietypowy, ale obiecuję, że już ostatni - na temat DXM/DXO.

Tym razem o moim rekordzie. Jak można przeczytać w poprzednich raportach, 450mg dawało mi delirium i halucynacje kosmitów, a 600mg posyłało na IV Plateau. Jednak jeszcze zanim się o tym przekonałem, moją pierwszą dawką powyżej 330, było... 810mg. Rozłożone w czasie na 3 dawki, więc "funkcjonowałem" w świecie rzeczywistym 😆 to był najbardziej pojebany trip w moim życiu, a żadnej z 3 paczek Acodinu nie kupiłem sam.

  • Kannabinoidy
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry

Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.

Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.

  • Powój hawajski


LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.


Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).


randomness