REKLAMA




Handlarze narkotyków oskarżeni

Płotki będące pokłosiem po antynarkotykowej akcji CBŚ na hurtowników narkotykowych staną przed sądem.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Szczecin

Odsłony

1435
Tylko płotki odpowiedzą przed szczecińskim sądem za udział w obrocie hurtowymi ilościami narkotyków pochodzącymi z Bałkanów. Dwaj dostawcy marihuany i ecstasy z Macedonii zniknęli bez śladu.

Wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Szczecinie skierował właśnie do sądu dwa akty oskarżenia będące pokłosiem listopadowej akcji Centralnego Biura Śledczego wymierzonej w międzynarodowych handlarzy narkotyków.

Przed szczecińskim sądem staną: 24-letni technik handlowiec Daniel L. i 28-letni spawacz Artur W. Pierwszy z nich w swoim domu w Trzebieży przechowywał na prośbę kolegi 75 kg pochodzącej z Chorwacji marihuany (jej czarnorynkowa detaliczna wartość to 2,25 mln zł). Drugi mu tę marihuanę dostarczył. W czasie śledztwa ustalono, że właścicielem towaru był najprawdopodobniej Dżelil I. - Macedończyk zamieszkały w Skopje. Ten jednak zniknął bez śladu. Śledztwo przeciwko niemu zostanie więc zawieszone.

8 listopada ub.r., czyli cztery dni po przejęciu marihuany w Trzebieży, funkcjonariusze szczecińskiego CBŚ zatrzymali 31-letniego Czeczeńca Rusłanbeka K., przy którym znaleziono 3036 tabletek ecstasy. Z jego wyjaśnień wynika, że towar należał do Macedończyka używającego pseudonimu "Centi". W czasie śledztwa ustalono, że chodzi o przebywającego czasowo w Szczecinie Macedończyka Aliego U.

Jednak także jego nie udało się zatrzymać. Rusłanbek K. samodzielnie odpowie za udział w obrocie narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.

Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).

Imiona oczywiście zmienione.

 

  • Benzydamina

Nazwa: Benzydamina [Tantum Rosa]


Poziom doswiadczenia: pierwszy raz


Dawka, metoda zazycia: 3 saszetki (po póltora na typa); ekstrakcja za pomoca wody.


“Set & setting” : pola, 500 metrów od domciu, godzina 18:45


Osoby: 2 osoby tzn. ja i mój kumpel.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, ciekawy doświadczenia, umysł otwarty, trip łóżkowy

Postanowiłem napisać w tym miejscu trip raport. Dla potomnych, może dla samego siebie. Fajnie, że są takie miejsca. Wiedza cenna, dla wybranych. Wklepuje literki, zobaczymy, co wyjdzie. Nie pamiętam dnia, godziny podane na oko, dawki też odmierzane w ten niemądry sposób. Uznałem, że nawet jak machnę się o te 20 mg, nic mi się nie stanieGodzina przyjęcia = T=20:00. Umownie.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość nieznanych efektów. Spalone z towarzyszem, trip spędzony już bez niego w domu.

Całe dzieciństwo spędzałem z kolegami z mojego dawnego podwórka. Kiedy jednak miałem 13, czy 14 lat musieliśmy z matką się przeprowadzić. Co prawda nie daleko, ale w jakiś sposób zaważyło to na tym co dalej się ze mną działo. To jednak już inna historia. Póki co miałem kontak z dawnym podwórkiem. Pierwsze piwo, szlugi były właśnie z kumplami dawnego podwórka.

randomness