Handel narkotykami w więzieniu

Skazani za handel narkotykami nawet za kratkami prowadzą interesy! W Zakładzie Karnym w Kamińsku wpadł diler, który miał w celi 50 gramów amfetaminy. Narkotyki do więzienia zamawiał przez... komórkę, informuje Gazeta Olsztyńska.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Olsztyńska

Odsłony

4536

W subkulturze więziennej nie rządzą już ci, co grypsują czy są brutalni. Teraz wszystkim rządzi kasa - wyjaśnia Marek Petrykowski, który w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Olsztynie odpowiada za bezpieczeństwo.

Statystyka za 2004 r jest jednoznaczna: w celach i w paczkach do więźniów znaleziono 24 telefony komórkowe. Dwa razy więcej było przypadków znalezienia narkotyków.

- Alkoholu dla więźniów prawie się już nie przemyca, mówi major Jerzy Piecha, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Olsztynie. Teraz w modzie są narkotyki, i to jest wielki problem.

Największa sprawa została ujawniona 30 grudnia zeszłego roku. W celi więzienia w Kamińsku koło Górowa Iławieckiego funkcjonariusze wykryli hurtownię narkotyków. Znaleziono prawie 55 gramów porcjowanej amfetaminy, wartej około 10 tys. zł. Jej właściciel miał także cztery tysiące złotych w gotówce i telefon komórkowy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi bartoszycka policja. Wszystko wskazuje na to, że więzień używał komórki do zamawiania z zewnątrz narkotyków.

Przemytnicy narkotyków wykazują się niebywałą pomysłowością. Do więzienia w Kamińsku próbowali je przemycić w pieczonych udkach kurczaków i wydrążonych kościach golonki. Do jednego z więźniów siedzących w Zakładzie Karnym w Barczewie przyszedł list polecony. W dołączonym do niego długopisie znaleziono marihuanę. Zdarza się nawet, że paczuszki z narkotykami są przekazywane z ust do ust w pocałunku podczas odwiedzin. Często w roli kurierów występują matki skazanych, ich dziewczyny lub żony.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

El Igorro (niezweryfikowany)
Kolejny Świetny przykład pokazujący że to durne państwo marnuje nasze pieniądze na walkę z wiatrakami. Wciskają ludziom bzdetne mrzonki o możliwości zwalczenia (sic!) lub choćby ograniczenia handlu narkotykami. Służy to tylko przepieprzaniu ciężkich pieniędzy z budżetu przez niezdarnych stróżów prawa ,(byliby świetni jedynie jako stróże nocni :)) i nabijaniu sobie przez tych nieudacznych dupków paru statystyk. Statystyki bardzo się przydają do kolejnego wyciągania forsy i kółko sie zamyka. Dlatego nielegalnością wszelkich używek (a zwłaszcza mj bo na tym najłatwiej coś przyciąć) psy są zainteresowane równie żywotnie co gangsterzy. Takiemu tandemowi naprawdę ciężko będzie sie przeciwstawić.
triple_og (niezweryfikowany)
"Zdarza się nawet, że paczuszki z narkotykami są przekazywane z ust do ust w pocałunku podczas odwiedzin. Często w roli kurierów występują matki skazanych, ich dziewczyny lub żony. " - rozwaliło mnie to. Już widzę jak kolo wchodzi w języczek z własną starą i pały się na to patrzą. Hehehehe... nie prościej ZALEGALIZOWAĆ?!?!?!?!
Traper (niezweryfikowany)
"Zdarza się nawet, że paczuszki z narkotykami są przekazywane z ust do ust w pocałunku podczas odwiedzin. Często w roli kurierów występują matki skazanych, ich dziewczyny lub żony. " - rozwaliło mnie to. Już widzę jak kolo wchodzi w języczek z własną starą i pały się na to patrzą. Hehehehe... nie prościej ZALEGALIZOWAĆ?!?!?!?!
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • 2C-I

Wpakowałem się na imprezę z dziewczyną, na początku wlałem w siebie trochę alkoholu (całkiem sporo jak na mnie). Chciałem się także załapać na zioło, którego zapach unosił się w ubikacji, ale już wszystko poszło z dymem, kiedy zapytałem :)

  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, wolna chata; przygotowane świeczki, kadzidła, muzyka; pierwszy samotny grzybowy trip, lekka obawa i duża ciekawość

22.30
Spożywam radośnie gorący kubek borowiko-psylocybinowy. Mniam, mniam. Z najwyższej jakości suszonych grzybów, jak twierdzi napis na opakowaniu :)
Jeszcze nie skończyłem posiłku, a ściany pokoju już przybierają cieplejszą barwę. Jaki on przytulny!

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Sam w domu, ciekawość głównie odczucia muzyki po nieudanym eksperymencie z mieszanką BXM. Lekkie podniecenie nadchodzącą psychodelą.

Listopadowy depresyjny wieczór. Ojciec wyszedł do pracy, a ja sam w domu po dosyć długim namyśle postanawiam wybrać się do apteki po Acodin, chyba wiadomo w jakim celu.
Początkowo miałem w siebie wrzucić 20 tabletek, jednak doszedłem do wniosku że lepiej bedzie jak opróżnię całe opakowanie, i tak zrobiłem.

 

Godziny dokładnie nie podam, ponieważ dalszy rozwój wydarzeń najzwyklej nie pozwala mi przypomnieć sobie jaka tego dnia była godzina, ale na pewno było po 19:00.

randomness