Substancja: Kokaina
DOświadczenia: Alkohol, absynt, tytoń, guarana, kawa, red bull, marihuana, haszysz,
Psylocibe Mexicana, Extasy, Amfetamina, LSD, kokaina (dawno temu jeden raz)
Set&Setting - 0,2 litra wódki i 3 piwa
Uzależnia tak samo jak heroina, ale jest kilkakrotnie od niego tańszy. Oprócz "tradycyjnych" narkotykowych składników zawiera również takie toksyczne substancje, jak detergenty czyszczące czy trutka na gryzonie. Daje niezłego "kopa". Zabija. Oto kolejna odsłona tego, jak Afrykę pustoszą narkotyki.
Uzależnia tak samo jak heroina, ale jest kilkakrotnie od niego tańszy. Oprócz "tradycyjnych" narkotykowych składników zawiera również takie toksyczne substancje, jak detergenty czyszczące czy trutka na gryzonie. Daje niezłego "kopa". Zabija. Oto kolejna odsłona tego, jak Afrykę pustoszą narkotyki. Czy powinniśmy się obawiać, że dotrze do Polski?
Od jakiegoś czasu "hitem" na czarnym rynku narkotyków w Republice Południowej Afryki jest tzw. "nyaope". Skład specyfiku opiera się na niskojakościowej heroinie i domieszce marihuany, zawiera jednak również substancje, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z klasycznym zestawem odurzającym - toksyczne środki czyszczące, trutkę na szczury oraz chlor. Trucizny są dodawane nie tylko po to, by zwiększyć objętość porcji, co oznacza większy zarobek dla dilerów, ale również dlatego, by za wszelką cenę zintensyfikować działanie narkotyku.
Powodem niezwykłej popularności śmiertelnie niebezpiecznego i silnie uzależniającego specyfiku nie jest jednak samo "odlotowe" działanie, ale cena. A ta jest, nawet jak na potencjał afrykańskiej siły nabywczej, niezwykle niska i wynosi równowartość około dwóch dolarów (ok 6 zł) za działkę. Nic dziwnego, że liczba uzależnionych, szczególnie wśród ludzi młodych, rośnie w zastraszającym tempie.
- Potrzebuję pomocy. Desperacko chcę z tym skończyć, ale to jest za trudne - mówi jedna z ofiar narkotyku cytowana przez BBC - Przez ten "szajs" stałem się złodziejem. By mieć na niego pieniądze okradałem moją rodzinę i sąsiadów.
Powody, z jakich młodzi ludzie w RPA sięgają po "nyaope" nie różnią się za bardzo od motywacji ich rówieśników na całym świecie: problemy ze znalezieniem pracy, chęć poeksperymentowania, czy w końcu znalezienia się w "raju", który jest na wyciągnięcie ręki (wystarczy zapalić). Do tego dochodzi jednak znacznie poważniejsza przyczyna - walki z narkotykiem nie ułatwia fakt, że wiele osób uważa, że działa on jak lekarstwo na HIV. Co jest oczywiście całkowitą bzdurą.
Wyjście z nałogu jest trudne nie tylko ze względu na silnie uzależniające właściwości "nyaope", ale również spustoszenia, jakich dokonuje w organizmie - leczenie fizycznych skutków zażywania jest kosztowne ze względu na leki, które trzeba podawać. Dlatego osoby zajmujące się pracą z uzależnionymi proponują im "alternatywne" sposoby regeneracji, np. pracę na farmie połączoną z medytacją. Terapia może zająć nawet lata. - Uzależnieni mają silny syndrom odstawienny, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Gdy w grę wchodzi heroina, leczenie może być bardzo długie i trwać od dwóch do czterech lat - mówi BBC jedna z osób prowadzących ośrodek.
Przypomnijmy, że "nyaope", to kolejny narkotykowy eksperyment bazujący na trujących półproduktach. W Rosji śmiertelne żniwo zbiera "kameleon" - heroina dla ubogich, do produkcji której wykorzystuje się dostępne w aptekach medykamenty i preparaty które można kupić w sklepach z materiałami budowlanymi, a w brazylijskich fawelach panuje "paco" - kokaina dla biedoty, pozyskiwana z odpadów powstających przy produkcji tego najbardziej "elitarnego" narkotyku.
Substancja: Kokaina
DOświadczenia: Alkohol, absynt, tytoń, guarana, kawa, red bull, marihuana, haszysz,
Psylocibe Mexicana, Extasy, Amfetamina, LSD, kokaina (dawno temu jeden raz)
Set&Setting - 0,2 litra wódki i 3 piwa
Zaraz po pracy, na dworze chłodno aczkolwiek przejaśniło się. Słońce coraz niżej nad horyzontem. W domu spokój, nikogo nie ma, czysto i świeżo. Humor bardzo dobry, ponieważ wiem co mnie czeka
15:00 wyjście z pracy, szybko złapać tramwaj i kierować się prosto do domu. Plan oczywiścię się udało i już o godzinie 15:40 równo wziałem wszystkie blottery. Powrót do domu, włączam kompa, biore plecak lece do sklepu. 16:10 wychodzę ze sklepu i odczuwam pierwsze efekty - lekko skrzywiony humor, zmienia się postrzeganie przestrzeni, "spięcie" na karku oraz ogólna zmiana myślenia. Zaskoczyło mnie tak szybkie działanie, ale to zapewne przez dawkę, którą brałem. Blottery pogryzłem i zjadłem.
Set: Chęć psychodelicznego pozytywnego przeżycia, lekki smutek spowodowany wyjazdem ukochanego, zrelaksowana w domu, chęć tworzenia sztuki. Setting: Domowe zacisze, spokój, samotność.
Dnia dzisiejszego (20.09.) musiałam pożegnać mojego narzeczonego, który wyjeżdżał beze mnie do wujka. Wiele spraw się złożyło na jego samotny wyjazd, w tym także nasze kłótnie. Dzisiejsza kłótnia jednak doprowadziła nas do konsensusu, jednakże wyjazdu nie dało się odwołać, więc świeżo pogodzeni, musieliśmy się pożegnać na trzy dni. Smutek i tęsknota naprowadzały mnie na głupie myśli, ażeby znaleźć pocieszenie w PST. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłam tego nie czynić, gdyż sobie i mojemu ukochanemu obiecałam, że będę sobie sama radziła ze złymi myślami.
Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.
Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Komentarze