Gniezno: fałszowali recepty, bo są uzależnieni od opiatów

Funkcjonariusze policji z Gniezna (wielkopolskie) zatrzymali cztery młode osoby, które fałszowały recepty, by zdobyć morfinę. Według policji, działali oni od marca tego roku w Poznaniu, a od sierpnia na terenie Gniezna i Wrześni.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1247

Funkcjonariusze policji z Gniezna (wielkopolskie) zatrzymali cztery młode osoby, które fałszowały recepty, by zdobyć morfinę. Według policji, działali oni od marca tego roku w Poznaniu, a od sierpnia na terenie Gniezna i Wrześni.

Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie asp. sztab. Anna Osińska poinformowała, że zatrzymane osoby są wieku od 18 do 22 lat.

- Policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą uzyskali informację o próbie wykupienia leku odurzającego na podstawie podrobionej recepty w jednej z gnieźnieńskich aptek. Zaalarmowani funkcjonariusze rozpoczęli działania, by ustalić sprawców przestępstwa. Na ich efekty nie trzeba było długo czekać. Kilka godzin później policjanci zatrzymali nie jedną, a cztery młode osoby: dwie 18-letnie mieszkanki powiatu poznańskiego i dwóch mieszkańców Poznania w wieku 21 i 22 lat" - tłumaczyła Osińska.

Jak dodała policjantka pierwsza z zatrzymanych osób została ujęta tuż po wyjściu z apteki, kolejne na terenie miasta. Funkcjonariusze znaleźli przy zatrzymanych m.in. fałszywe druki recept i kilka opakowań zakupionego wcześniej leku.

- Jak ustalili funkcjonariusze zatrzymani są uzależnieni od opiatów. Prowadzone w tej sprawie śledztwo wykazało, że działali od marca tego roku w Poznaniu, a od sierpnia na terenie Gniezna i Wrześni. Wobec trzech zatrzymanych za oszustwa prokurator zastosował policyjny dozór, wobec czwartego - 22-latka - za oszustwa i handel narkotykami Sąd Rejonowy zastosował tymczasowy trzymiesięczny areszt - wskazała Osińska.

Jak dodała, za oszustwo zatrzymanym grozi nawet 8 lat więzienia, za handel narkotykami - jak w przypadku zatrzymanego 22-latka - kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

yui (niezweryfikowany)

Skoro są uzależnieni od opiatów to powinno się ich leczyć, a nie zamykać w więzieniu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Nie planowałem tego kompletnie, do późnego wieczora nie wiedziałem w jaki sposób będzie mi dane spędzić dzisiejszą noc. Po 6 godzinach snu i całym dniu palenia skuna (łącznie ok 1g w godzinach 14-21). Ogólne samopoczucie - bardzo dobre. Czas i miejsce: 23:00, sam w domu.

Całkiem spontanicznie miałem okazje mieć trochę mefa. Moje podejście do walenia po nosie jest jednoznaczne — od zawsze mnie to brzydziło. Straciłem przez to bliskie mi osoby (one popłynęły z tematem). Parę lat temu koledzy sobie kupili matiego na spróbowanie. Kiedy dostali to do rąk, usłyszeli „do zobaczenia za pół godziny“. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co chodziło i co ich czeka. Po 30 minutach zadzwonili po drugie tyle. Taka wstępna anegdotka z życia.

 

  • MDMA (Ecstasy)

hmmm ja jestem klijetka ktora uwielbia imprezki techniczne...no i jakby nie bylo na takich imprach drops idzie w ruch... pewnego razu udalam sie na mocno skrecona imprezke razem z moja najlepsza kumpelka ktora wlasnie wtedy namowilam na dropa...to byl jej 1 krażek w życiu...tylko miala najlepsza jazde nie mogla go polknac...bi niby jej sie zatrzymywal w przelyku..wiec G.

  • Kodeina

O sobie: 180 cm wzrostu, 80 kg wagi, 19 wiosen radzenia sobie z tym

światem(idzie nawet dobrze), hobby: psychodeliczne ucieczki od

rzeczywistości poprzez muzyke, ksiązki i substancje "pomocnicze".

Substancja: Tabletki czystej substancji "Codeine" do których mam

nieograniczony dostęp jako że pracuje w laboratorium medycznym poza

granicami naszego kraju.

  • crack
  • crack
  • oxycodone
  • Tripraport

Jest jakoś jedenasta rano, wpadam do kumpla co by go wyciągnąć do lasu wspinaczkowego. Otwiera, nie chce wpuścić, ale i tak wchodzę. W środku syf, ubrania na podłodze, stolik zajebany nawet nie wiem czym.

Na szafce obok kanapy — tacka. A na niej BARDZO dużo kokainy.

- To nie moje — mówi T. Mógł się chociaż wysilić na jakieś lepsze kłamstwo.

- No hehe nie twoje, ale leży tutaj u ciebie.

- Chcesz, to bierz.

- A ile mogę?

- Bierz, ile chcesz.