"Gdzie są w Szwecji najlepsze narkotykowe meliny? W państwowych ośrodkach dla uzależnionych"

Tendencyjny, acz wskazujący realny problem artykuł z portalu "Najwyższy Czas!"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Najwyższy Czas!
JS

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Jest on niewąptliwie tendencyjny i nie wiemy, w jakim stopniu odpowiada prawdzie, jednak sam problem placówek niespełniających swego zadania jest wart poświęcenia mu uwagi.

Odsłony

549

Prowadzone przez rząd szwedzki ośrodki dla narkomanów stały się melinami, gdzie łatwo znaleźć substancje odurzające. Tylko w ciągu jednego roku odkryto blisko 300 przypadków używania ich i handlowania nimi w tych placówkach.

Stacja telewizyjna SVT nadała reportaż pokazujący prawdę o LVM – ośrodkach dla narkomanów, które prowadzone są przez państwo. Punktem wyjścia była śmierć kilku osób, które zmarły w tych placówkach z przedawkowania.

Jak się okazuje ośrodki te stały się prawdziwymi narkotykowymi melinami, gdzie regularnie zażywa się substancji odurzających i handluje nimi.

26-letnia Pernilla, która trafiła do ośrodka dwa lata temu opowiada, iż praktycznie pierwszą rzeczą jaką zobaczyła tam, były dwie dziewczyny, które w pokoju aplikowały sobie heroinę. Pernilla zażywa narkotyki z większymi, lub mniejszymi przerwami od 12-ego roku życia.

Kolejna – 27-letnia dziewczyna imieniem Kim mówi, że w placówkach nie da się narkotyków uniknąć. – Tutaj jest jeszcze trudniej nie zażywać – mówi. – Nie może od nich (narkotyków – przyp. red.) uciec.

W Szwecji działa 11 takich ośrodków LVM. W ciągu półtora roku – pomiędzy 2017 rokiem a majem 2018 w czasie przeszukań aż 280 razy w oddzielnych przypadkach odkryto narkotyki.

Co więcej coraz częściej dochodzi w tych placówkach do przestępstw głównie z użyciem przemocy. W 2017 roku było ich 360. To przerażająca statystyka. Oznacza to, że średnio co 10 dni w każdym z ośrodków dochodzi do popełnienia przestępstwa.

Cała ta „zabawa” odbywa się na koszt podatników. Dzień pobytu w takim ośrodku kosztuje niemal pięćset dolarów. Uzależnieni trafiają do placówek na okres około 6 miesięcy. To oznacza wydatek około 90 tysięcy dolarów.

Okazuje się, że wszelkie dotychczasowe metody walki w Szwecji z narkotykami zawodzą. Ich uczycie i liczba uzależnionych wciąż rosną. W 2006 roku odnotowano 200 przypadków śmierci z powodu przedawkowania narkotyków. W 2015 było ich już 661.

W 2017 roku odnotowano aż 94 tysiące przestępstw związanych z narkotykami. Co gorsza w nałóg wciągane są już dzieci. Coraz liczniej zatrzymywane są już 12-letnie dzieci handlujące narkotykami. Służby państwa są niemal bezradne, bo nie można ich nawet ukarać. Dlatego wykorzystywane są przez gangi.

Oceń treść:

Average: 7.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie, pokój, przyciemnione światło, muzyczka (metal), godzina 20.

17.06.2008

  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Mam 22 lata. Nie eksperymentowałam nigdy z narkotykami, dosłownie kilka razy zdarzyło mi się zapalić marihuanę i nigdy nie poczułam niewiadomo jak pozytywnych lub negatywnych doznań. Dlatego ten piątkowy wieczór postanowiłam spędzić w domu z moim chłopakiem przy kieliszku wina ze „śmiesznym” papierosem. Bo dlaczego nie? Dodam, że z moim chłopakiem mamy wrażenie jakbyśmy znali się od zawsze, a tak naprawdę nie minęły jeszcze dwa miesiące odkąd się pierwszy raz spotkaliśmy. Mimo tej relacji nie padły jeszcze między nami wyznania typu „kocham Cię”.

  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Mocne zmęczenie, oczekiwania neutralne

Korzeń snów nie jest jakąś torpedą ani używką dla ludzi głodnych ekstremalnych wrażeń, aczkolwiek jest dość ciekawy w swoim działaniu, dlatego postanowiłem opisać moje doświadczenia z nim. Można podobno się nieźle ujebać, gdy zje się 3 gramy, lecz wolałem go dawkować powoli. Codziennie jadłem mniej więcej 0,7-1 gram, czyli niecałe pół łyżeczki korzenia. Przez sześć dni obserwowałem swoje reakcje. Szału, szczerze mówiąc, nie było, ale już wiem, gdzie popełniłem błąd. No i właśnie to chcę wam najbardziej przekazać- naukę na swoim błędzie, żebyście go potem wy nie musieli popełniać.