Dzielnicowy wziął na przyuczenie policyjnych kursantów – zgarnęli 19-latka z gramem marihuany

Słuchacze szkolenia zawodowego podstawowego Centrum Szkolenia Policji w Legionowie wspólnie z dzielnicowym z Komisariatu Policji Warszawa Ursus w trakcie służby zatrzymali kolejną osobę, która posiadała przy sobie substancje odurzające.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kryminalki.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

86

Słuchacze szkolenia zawodowego podstawowego Centrum Szkolenia Policji w Legionowie wspólnie z dzielnicowym z Komisariatu Policji Warszawa Ursus w trakcie służby zatrzymali kolejną osobę, która posiadała przy sobie substancje odurzające.

Dzielnicowy z komisariatu Policji w Ursusie wspólnie ze słuchaczami kursu podstawowego z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie w trakcie obchodu rejonu służbowego na ul. Wiosny Ludów zauważył osobę, która na terenie nieużytków zielonych nienaturalnie się rozglądała. Policjanci postanowili sprawdzić powód takiego zachowania. W czasie legitymowania 19-latek przestał odpowiadać na zadawane pytania i zachowywał się nerwowo. Kontrola osobista u mężczyzny wykazała powód tego zachowania – narkotyki w postaci marihuany, które mężczyzna posiadał przy sobie. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komisariatu w Ursusie.

Kryminalni po zebraniu materiału dowodowego postawili 19-latkowi zarzut posiadania narkotyków wbrew ustawie. Mężczyźnie może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)

Komentarze

nnn (niezweryfikowany)

dlo trzech lat hahah smiech na sali. umozenie bedzie jebana policaj jebane dzieci
marstinez (niezweryfikowany)

No dokładnie XDDDD 3 lata za kurwa gram MJ. Kurwa coraz bardziej mnie ten kraj wkurwia.
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Uzależnienie

Witam.

To już mój trzeci trip raport na tym forum. Chciałbym, żeby zwrócili na niego uwagę głównie nowi użytkownicy i zastanowili się tyle razy ile to potrzebne czy warto brać kryształ w ciągach. Opiszę głównie ostatni dzień mojej podróży bo jest to myśle najciekawsze przeżycie, chociaż sam chciałbym żeby nigdy się to nie wydarzyło. Zapraszam do uważnego przeczytania.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo dobry nastrój, pozytywne nastawienie do życia. Puste mieszkanie przyjaciółki, brak ryzyka "przypału"

Witajcie!

Postanowiłam opisać jeden ze swoich najlepszych tripów pod wpływem LSD. Mam nadzieję, że wam się spodoba!

Całe zdarzenie miało miejsce około 3 lat temu. Byłam jeszcze początkująca, jeśli chodzi o "te tematy" ;) Wraz z koleżanką, którą będę w tym raporcie nazywać Lilia, nie mogłyśmy się doczekać, aż nadarzy się okazja do ponownego spróbowania kartoników, które leżały grzecznie w mojej szufladce, schowane w stary portfel. W końcu- stało się! Jej ojciec wyjechał na kilka dni, więc miała mieszkanie tylko dla siebie. I dla mnie, rzecz jasna ;) A więc zaczynamy!

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.

  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol