Dziadek karmił kanarki ziarnami konopi, może nie pójdzie siedzieć

Oryginalny pokarm serwował swoim kanarkom 70-letni mieszkaniec Dąbrówek na Podkarpaciu.

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2986
Oryginalny pokarm serwował swoim kanarkom 70-letni mieszkaniec Dąbrówek na Podkarpaciu. Policjanci odwiedzili wczoraj starszego pana, ponieważ otrzymali informację, że w jego ogrodzie rosną konopie indyjskie. Rzeczywiście rosły - w sumie trzydzieści krzaków w różnych zakątkach ogrodu. Właściciel, utrzymuje, że rośliny wyrosły same. 70-latek jest miłośnikiem kanarków, ma ich kilkadziesiąt. Jak wyjaśnił, karmi je ziarnami konopi, a odchody wyrzuca do ogrodu. Zauważył kiedyś, że tam, gdzie je wyrzucił, kiełkują rośliny. Postanowił ich nie wyrywać, bo miał nadzieję, że będzie mógł z nich zebrać ziarna dla swoich ptaków. Nie miał pojęcia, że popełnia przestępstwo. Policjanci wyrwali rośliny. Dotychczasowe ustalenia potwierdzają wersję mężczyzny. Mimo to postawiono mu zarzut popełnienia przestępstwa. Uprawa maku lub konopi indyjskich bez zezwolenia grozi karą do 2 lat więzienia. 70-letni miłośnik kanarków może liczyć na warunkowe umorzenie.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

LeszekMiller (niezweryfikowany)

Zaraz...przecież tam sieja jest ? Głupki...
katul (niezweryfikowany)

takiej pewnie tez nie mozna hodowac bez zezwolenia.
Aspirant Zdenob... (niezweryfikowany)

Ten 'dziadek' to grozny przestepca o pseudonimie Hurtownik, ktory zaopatrywal w narkotyki polowe wojewodztwa podkarpackiego. Jego zatrzymanie jest kolejnym krokiem zblizajacym nas do rozbicia mafii narkotykowej handlujacej 'smiercia' w szkolach i przedszkolach we wschodniej Polsce. Nawiasem mowiac mam nadzieje, ze razem z chlopakami dostaniemy od komendanta jakis medal albo i dwa...
Anonim (niezweryfikowany)

jak to ? heńka chcą zamknąć ? to do kogo ja będzię po stuff wpadać ? :< i jeszcze rośliny zabrali :( ważne, że kolejny sukces policji w walce z narkobiznesem. GRATULUJĘ PANOWIE !
Anonim (niezweryfikowany)

Kolejny sukces w walce z narkobiznesem xD
Anonim (niezweryfikowany)

szczyt konfidenctwa...
Anonim (niezweryfikowany)

Niektórym to niedługo dupy pęknom! Pierdoleni konfidenci jebać ich! (nie chodzi tu o to że popierdam narkotyki, sam nie raz pale i nic tego nie zmieni) pozdro
REVEL (niezweryfikowany)

Komedie Kur** Hwdp na zawsze !!!!
Anonim (niezweryfikowany)

policji gratuluje, ale pragne dodac, ze powinno sie zarekwirowac rowniez kanarki, ktore nasiona konopne spozywaly, przeciez ile nowych krzakow z tego GÓWNA wyrośnie. pozdrawiam cHWDP
Zajawki z NeuroGroove
  • Parasyf
  • Retrospekcja
  • Tramadol

Set: Ciekawość oraz pierwsze, konkretne wejście w świat opio. Setting: Technikum, Dom, Miasto, podróże z przyjaciółmi samochodem.

Czołem wszystkim!

 

Na wstępie chciałbym zaznaczyć że jestem już długoletnim lurkerem tego forum (jakoś tak na nocce teraz mnie wzięło aby założyć konto i napisać ten TR), o ile moja przygoda z próbowaniem różnych magicznych substancji dobiegła końca, to czasami dla nostalgii wracam tu poczytać co tam kombinujecie.

 

No więc, zaczynajmy...
---------------------------------

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Codzienna depresja

Jest to opowieść o trzech podróżach, które mimo użycia niewielkich ilości substancji, doprowadziły mnie do iście bieluńskiego stanu. Oznaczyłem kategorie jako "katastrofa", bo choć nie jest to tzw bad trip, ani nic złego się nie stało, to jednak moje delirium i solidne halucynacje, zostawiły trwały ślad w psychice.

 

TRIP PIERWSZY - MARIHUANA + 300mg DXM

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Substancja: Psilocybe cubensis odmiana ecuadorian 

Dawka:3,5 g suche, niemielone, popite sokiem porzeczkowym.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.