Dania: Handel narkotykami znika ze słynnej dzielnicy hippisów w Kopenhadze

Po tym jak w słynnym Wolnym Mieście Christiania doszło do strzelaniny między handlarzami narkotyków, mieszkańcy hippisowskiej enklawy postanowili zamknąć słynną Pusher Street.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anna Wolska | EURACTIV.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

193

Po tym jak w słynnym Wolnym Mieście Christiania doszło do strzelaniny między handlarzami narkotyków, mieszkańcy hippisowskiej enklawy postanowili zamknąć słynną Pusher Street.

Wolne Miasto Christiania to część dzielnicy Christianshavn w Kopenhadze. Dawne portowe wojskowe magazyny zostały w 1971 r. wieku zajęte przez hippisów-squattersów, którzy stworzyli tam swoją komunę.
Osiedle z czasem stało się centrum alternatywnej kultury, ale wraz z hippisami i artystami pojawiły się też narkotyki. Władze Kopenhagi usiłowały Wolne Miasto usunąć, ale ponieważ status prawny zajętych przez przedstawicieli ruchów kontrkulturowych terenów był niejasny, to nic z tego nie wyszło.
Z czasem Christiania stała się turystyczną atrakcją, a mieszkańcy Wolnego Miasta stworzyli własny kodeks postępowania. Z jednej strony nie wpuszczali do siebie policji czy innych służb państwowych, z drugiej sami pilnowali, aby w Wolnym Mieście nie było prostytucji i handlu ciężkimi narkotykami.
Ulica Dilerów w Kopenhadze
Najpopularniejszym wśród zwiedzających miejscem była jednak tzw. Pusher Street (Ulica Dilerów), czyli główna aleja Christianii, wzdłuż której działały nie tylko wegańskie bary, ale także działające jawnie stragany z narkotykami. Od lat 90. XX wieku już tylko tymi miękkimi, głównie marihuaną i haszyszem.
Ulicy nie wolno było fotografować, a niepisana zasada stanowiła, że zakupione narkotyki trzeba było zażyć na miejscu i nie wynosić ich poza bramy Christianii. Ponadto do Wolnego Miasta nie wolno już było się wprowadzać nowym mieszkańcom. W ten sposób Christiania miała przejść do historii wraz ze śmiercią ostatnich jej mieszkańców, jacy wprowadzili się tam jeszcze w XX wieku.
Teraz jednak dojdzie do zamknięcia Pusher Street, z której znikną stragany z narkotykami. Stanie się tak na mocy decyzji samych mieszkańców Christianii, którzy mieli już dość tego, że handel marihuaną czy haszyszem przejęły zorganizowane grupy przestępcze. Na początku miesiąca zorganizowali nawet przeciw gangom pikietę na Pusher Street.

Strzelanina w Christianii
Oryginalnie bowiem Wolne Miasto miało zostać pozbawione wszelkiej przemocy, a tymczasem handlarze narkotyków coraz częściej ze sobą walczyli. W minioną sobotę (26 sierpnia) na Pusher Street doszło nawet do strzelaniny, a w jej wyniku zginął 30-letni mężczyzna. Cztery inne osoby zostały ranne. Dwoje z nich było całkowicie postronnymi turystami.
Sprawca strzelaniny – zaledwie 18-letni – został zatrzymany przez policję, a funkcjonariuszy sami zaprosili do Wolnego Miasta jego mieszkańcy. Patrole mają się teraz pojawiać na Pusher Street regularnie, aby spłoszyć wszystkich potencjalnych handlarzy.
– Christiania od ponad 50 lat torowała drogę całemu duńskiemu rynkowi konopi indyjskich. Ten historyczny okres właśnie się kończy – napisano w oświadczeniu rady mieszkańców Wolnego Miasta.
Dodano w nim, że pomocne w walce z gangami byłoby zalegalizowanie w całej Kopenhadze handlu i rekreacyjnego spożywania produktów z konopii indyjskich. Na razie na tę propozycję władze Danii nie zareagowały. Wymagałaby ona zresztą poważnych zmian w prawie.
Socjaldemokratyczna burmistrz Kopenhagi Sophie Hæstorp Andersen zapowiedziała, że zrobi wszystko, aby wesprzeć wyrugowanie z Christianii grup przestępczych. Z kolei minister sprawiedliwości Peter Hummelgaard Thomsen stwierdził, że Wolne Miasto musi przejść „głębokie przeobrażenia”, aby „dalej mogło się rozwijać”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Narkoza
  • Retrospekcja

Zapalenie wyrostka.

Wiek w momencie doświadczenia: 12+(?)lat

Będzie to opis nie tylko efektu działania narkozy na mój małoletni wówczas mózg, ale przy okazji pewnego fenomenu zdarzającego się mi od dzieciństwa, jeszcze przed tym pierwszym zabiegiem chirurgicznym. Sam w sobie jest już niezwykły, a o tyle bardziej, że żaden ze znanych mi sposobów prócz narkozy go nie wywołał. Jeśli już się zdarza to spontanicznie nocą, o czym przy końcu, teraz skupie się na historii zabiegu, i tego czego doświadczyłem, czyli opisie samego fenomenu.

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.

  • Szałwia Wieszcza

NIC, absolutnie nic nie potrafiłoby mnie przygotować do tego co przeżyłem podczas ostatniego spotkania z Panią Salvią.


Razem z Pikapem, którego raport także powinien się tutaj znaleźć, postanowiliśmy już jakiś czas temu spróbować SD razem...

  • Metadon
  • Pozytywne przeżycie

pierwszy strzał ławeczka na Nowym Świecie w Warszawie potem łyk z krwią ze strzykawki jakieś 10 min później, drugie strzelanie mieszkanie wieloletniego opiatowca gdzieś w ciemnej części Warszawskiej pragi

Najpierw chcę dodać kilka słów od siebie, jest to ważny tripraport dla minie, ponieważ jest pierwszy. Od bardzo dawna chciałem napisać tutaj cokolwiek, miałem wiele pomysłów, ale albo nie chciało mi się pisać, albo nie byłem gotowy, albo miałem za mało doświadczenia. Nie traktuję tego tripraportu jako taki oficjalny spod mojego pióra, raczej chcę zobaczyć czy wgl moje wypociny do czegokolwiek się nadają, bo no opisuję tutaj, raczej substancję, której nie chciałbym dać zaszczytu, tej pierwszej opisanej w prawdziwym triprapocie.