Czy ecstasy trafi do aptek?

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zgodę na rozpoczęcie badań klinicznych III fazy nad zastosowaniem 3,4-metylenodioksymetamfetaminy (MDMA) w leczeniu zespołu stresu pourazowego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Medexpress.pl
Tomasz Kobosz

Odsłony

1049

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zgodę na rozpoczęcie badań klinicznych III fazy nad zastosowaniem 3,4-metylenodioksymetamfetaminy (MDMA) w leczeniu zespołu stresu pourazowego.

MDMA, szerzej znana jako ecstasy, należy do grupy fenoetyloamin i jest pochodną amfetaminy oraz meskaliny. W latach 70. XX wieku MDMA było używanie w psychoterapii, w celach wspomagających „odkrywanie własnych uczuć”, a jej pierwotne legalne zastosowanie miało służyć hamowanie apetytu drogą farmakologiczną (jednak nigdy nie została dopuszczona do legalnego obrotu w tym wskazaniu).

Po zażyciu ecstasy zwykle odczuwa się radość, euforię, zwiększa się towarzyskość i poczucie własnej błyskotliwości. Dotyk staje się bardziej wrażliwy a barwy intensywniejsze. Może pojawić się silne pobudzenie seksualne połączone z brakiem zahamowań.

Jednak gdy jej stan psychiczny w momencie zażycia MDMA jest zły, może się zdarzyć, że pojawi się nieprzyjemne napięcie emocjonalne, obniżenie nastroju, niepokój, ataki paniki, poczucia utraty kontroli, nadwrażliwość na bodźce i zachowania irracjonalne.

3,4-metylenodioksymetamfetamina powoduje ponadto przyśpieszenie akcji serca, podwyższenie temperatury ciała i ciśnienia tętniczego krwi, zwężenie źrenic, szczękościsk lub zgrzytanie zębami. Może wystąpić też nadmierna potliwość, nudności i wymioty, odwodnienie.

Groźnym powikłaniem przyjęcia MDMA może być złośliwy zespół neuroleptyczny, charakteryzujący się spadkiem ciśnienia krwi, gwałtownym wzrost temperatury ciała, drgawkami oraz śpiączką. W niektórych przypadkach powoduje zgon.

Badanie, na które zgodę wyraziła FDA, sponsorowane jest przez Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies – organizacja starająca się o legalizację (do celów medycznych) także marihuany, LSD i innych nielegalnych substancji. Ma w nim wziąć udział ok. 230 pacjentów. Będzie to badanie fazy III.

W fazie II brało udział 130 osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Byli to m.in. żołnierze, policjanci, strażacy oraz ofiary przestępstw o podłożu seksualnym, którym poprawy nie przyniosły „tradycyjne” metody leczenia PTSD, takie jak psychoterapia i obecnie dostępne leki – pomimo ich stosowania przez wiele lat (średnio – przez 17). Wyniki badania fazy II pokazały, że do istotnej poprawy doszło u ok. 2/3 leczonych za pomocą ecstasy.

Dopuszczenie MDMA do obrotu planowane jest najwcześniej na 2021 rok.

Oceń treść:

Average: 8.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Lekkie nakreślenie sytuacji, śmiało pomijać.

---

Dwa lata temu na popularnym portalu społecznościowym ułatwiającym poznawanie ludzi z różnych stron świata napisał do mnie Marcin, 20-latek, ironicznie, z Warszawy.

  • 4-HO-MIPT


4-HO-MIPT to stosunkowo nieznany i mało popularny psychedelik. Budową i właściwościami bardzo zbliżony do psylocyny. Ludzie w reportach na erowidzie odnoszą się do niego per Miprocin i określają jego działanie jako prawie identyczne jak grzyby, tyle że mniej \'przymulające\' i nie powodujące nieprzyjemnych efektów cielesnych. Moje doznania nie różnią się wiele.


  • Inne

tym razem jadę na całego: ujawniam czas, miejsce, adresy i ilustracje:





w ostatni dzień 2002 zapadło mocne Postanowienie. troszkę dziś sobie obniżę ciśnienie i nie tylko wewnątrzgałkowe!!





11:00 set & setting




  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek.