Czy aktywne substancje grzybów halucynogennych pomogą w leczeniu anoreksji? Najnowsze badania

Stale rośnie liczba badań nad potencjałem naturalnych substancji w leczeniu zaburzeń psychicznych. Potrzeba tworzenia nowych terapii skłania świat nauki do poszukiwań skutecznych substancji również w świecie roślin, do niedawna wykorzystywanych wyłącznie w medycynie ludowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Medexpress.pl
Irena Piekarska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

35

Stale rośnie liczba badań nad potencjałem naturalnych substancji w leczeniu zaburzeń psychicznych. Potrzeba tworzenia nowych terapii skłania świat nauki do poszukiwań skutecznych substancji również w świecie roślin, do niedawna wykorzystywanych wyłącznie w medycynie ludowej.

Psylocybina to znana substancja psychodysleptyczna pochodzenia naturalnego, występuje w grzybach rodzaju Psilocybe. Figuruje w wykazie środków odurzających w grupie I-P, czyli substancji bez zastosowań medycznych. Zgodnie z przepisami może być używana wyłącznie do badań. Od dawna jej właściwości skłaniają naukowców do badań nad jej wykorzystaniem w lecznictwie. Psylocybina wpływa na percepcję, nastrój i procesy poznawcze człowieka. Dlatego też często jest przyczyną zatruć, zwłaszcza w grupie młodych osób eksperymentujących z substancjami o działaniu narkotycznym. Jednak poza niekorzystnym dla zdrowia działaniem psychotropowym, wykazuje także działania korzystne z medycznego punktu widzenia. Już teraz wykorzystywana jest eksperymentalnie w niektórych terapiach takich jak: leczenie uzależnienia od alkoholu, wspierająco w lęku przed śmiercią u osób z chorobą śmiertelną, w leczeniu zespołu stresu pourazowego, depresji w tym depresji lekoopornej i zaburzeniach afektywnych.

W ślad za udowodnioną wcześniej skutecznością działania psylocybiny w niektórych chorobach psychicznych Instytut Biomedycyny Uniwersytetu Monash w Melbourn podjął kolejne badania dotyczące jej przydatności w leczeniu jadłowstrętu psychicznego, czyli anoreksji. Zespół badawczy poinformował, że badanie przeprowadzone na samicach szczurów pozwoliło zaobserwować, że psylocybina wpłynęła na poprawę elastyczności poznawczej, czyli zdolności do zmiany zachowań lub przekonań, której brakuje w przypadkach jadłowstrętu psychicznego. Samice szczurów leczone tą cząsteczką zmieniły swoje nawyki żywieniowe, a w szczególności zwiększyły spożycie podawanego pokarmu. Naukowcy podkreślają w swoich wnioskach, że wpływ psylocybiny na jadłowstręt psychiczny ma charakter bardziej poznawczy niż metaboliczny.

Cechą charakterystyczną anoreksji jest sztywność poznawcza, czyli trzymanie się przez daną osobę określonych wzorców myślowych i trudności w adaptacji do zmieniających się sytuacji. Często pojawia w anoreksji się zanim jej objawy staną się oczywiste. Kierująca badaniem dr Foldi podkreśla, że ten objaw utrzymuje się nadal po odzyskaniu wagi i dlatego też jest głównym celem interwencji w leczeniu choroby. Autorzy badania podkreślają, że badania tego typu na modelach zwierzęcych są kluczowe, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób psylocybina faktycznie działa na mózg. Stanowią podstawowe narzędzie pozwalające określić jak bezpiecznie używać danej substancji. W ten sposób zespół odkrył specyficzny mechanizm w mózgu, dzięki któremu psylocybina sprawia, że ​​„anorektyczne myślenie” staje się bardziej elastyczne, otwierając w ten sposób drogę do terapii celowanych. W tym badaniu dowiedziono, że psylocybina poprawiła utrzymane masy ciała szczurów. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie naukowym Molecular Psychiatry.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Retrospekcja

Pozytywne

Każdy z nas ma historie ze swojego życia, które są ciekawą i nieprawdopodobną opowieścią, ale powtórzyć ich raczej nie chciałoby się z pewnych względów. Właśnie to jedna z moich historii.

Byłem wtedy po 2 razach z MDMA i pierwszy raz brałem sam. Set i setting prawie puste mieszkanie, tylko jedna współlokatorka była, mój pokój lampki, kocyki, poduszki, gumy, papierosy, słuchawki.

  • LSD-25


No wiec moi Kochani


Po duzym okresie oczekiwania Alicja nabrala odwagi by udac sie w podroz na

druga strone lustra.



  • Inne

Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.

Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie znajomej kumpla, później trip do lasu nad staw i powrót do tego samego mieszkania, na końcu moje własne mieszkanie. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, dobra ekipa, otwartość na ludzi, chęć przeżycia nowych doznań.

... czyli o tym jak poznałem gładki wszechświat muzyki latając na świetlnych wielorybach :D

Na początku trzeba dodać, iż tak na prawdę to przeżycie było moim pierwszym doświadczeniem z grzybkami. Za pierwszym razem mój mózg chyba nie był na to przygotowany, a dawka wynosiła około 20 suszonych łysiczek, przez co efektów nie było praktycznie wcale. Od tego czasu miałem styczność z paroma psychodelikami, które zadziałały, jednak żaden z nich nie dał tego co opisywany teraz trip...

Ale przejdźmy do rzeczy :)