Cztery ofiary i milionowe zyski. Handlarze dopalaczami oskarżeni

Śledczy z Lublina rozbili gang zajmujący się handlem dopalaczami. Skierowali właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Przestępcy zarobili na nielegalnym procederze kilkanaście milionów złotych – dowodzi prokuratura.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni
jsz
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

144

Śledczy z Lublina rozbili gang zajmujący się handlem dopalaczami. Skierowali właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Przestępcy zarobili na nielegalnym procederze kilkanaście milionów złotych – dowodzi prokuratura.

Nad sprawą pracowali lubelscy policjanci oraz śledczy z tutejszego wydziału Prokuratury Krajowej. Postępowanie zakończyło się oskarżeniem 25 osób.

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa sprzedawała substancje, które przypominały w działaniu amfetaminę lub kokainę. Zażycie ich było groźne dla życia. Powodowało zaburzenia rytmu serca i zmiany ciśnienia krwi, co skutkowało utratą przytomności, a nawet zatrzymaniem krążenia. U osób, które zażywały dopalacze pojawiały się również halucynacje, drgawki, bezsenność i ataki paniki.

Dla niektórych klientów zażycie dopalaczy kończyło się śmiercią. Śledczy z Łodzi oskarżyli już 12 handlarzy, którzy przyczynili się do 9 śmiertelnych przypadków zatruć dopalaczami. Prokuratura ze Śląska postawiła przed sądem 7 osobom, które odpowiedzą za 8 zgonów, spowodowanych dopalaczami.

Grupa oskarżona przez śledczych z Lublina miała przyczynić się do śmierci kolejnych osób – wynika z ustaleń prokuratury. Klienci przestępców zażywali dopalacze o nazwie U-47700. Dowiedziono, że w efekcie śmierć poniosły 4 osoby w wieku 16, 19, 27 i 32 lat. Podczas śledztwa zgromadzono ponad 40 opinii biegłych lekarzy, które jednoznacznie wskazują, że do zgonów doszło w wyniku zażycia dopalaczy.

Śledczy ustalili, że grupa działała w latach 2014 – 2018 na terenie niemal całego kraju. Członkowie gangu odpowiedzą za udział oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Kolejne zarzuty dotyczą handlu dopalaczami przez internet. Śledczy ustalili, że przestępcy prowadzili sklepy nazwach demoon.co, rcwolf.us czy 13rc.eu. Za ich pośrednictwem sprzedali przynajmniej 580 kilogramów dopalaczy o wartości prawie 14 milionów złotych. Śledczy doliczyli się ponad 20 tys. transakcji. Członkowie grupy odpowiedzą za narażenie życia i zdrowia wielu osób.

Podczas śledztwa udało się przechwycić część niebezpiecznego towaru. Policjanci zabezpieczyli 130 kg dopalaczy, których wartość oszacowano na prawie 3 mln zł. Oskarżeni muszą się liczyć z karami do 15 lat więzienia.

Część postawionych im zarzutów dotyczy prania pieniędzy z przestępczej działalności. Fundusze z handlu dopalaczami były wpłacane na rachunki bankowe otwierane zwykle na tzw. „słupy”. Osoby udostępniające w tym celu swoje dane dostawały za to zwykle 500 zł. Członkowie grupy otworzyli w ten sposób ponad 450 kont, wykorzystywanych później do prania pieniędzy. Gotówka była później wypłacana w bankomatach. Lokowano ją również w kryptowalutach, w ilości co najmniej 1,5 mln USD. Śledczy ustalili, że grupa „wyprała” przynajmniej 8 milionów złotych. Sprawę gangu rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

bezprawie (niezweryfikowany)
Ja tu czegoś nie rozumiem. Jakie narażenie zdrowia i życia wielu ludzi jak te środki były nie do spożycia, były wyraźne ostrzeżenia na nich, więc jak mogą im ten zarzut postawić.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Słoneczny, wakacyjny dzień, wolna chata (z wyjątkiem kumpla z, którym zażyłem benze)

Początkowo mieliśmy w planie zapalić z kumplem, ale niestety dostawca zawiódł. Rozczarowani postanowiliśmy skorzystać z oferty apteki. Zdecydowaliśmy, że można stestować cieszącą się złą sławą benzydaminę. Na początku trochę się obawiałem, ponieważ po jej zażyciu miały wystąpić jakieś przerażające, nieprzyjemne halucynacje i przywidzenia. Jednak ciekawość działania tego specyfiku nie dała za wygraną. Postanowiłem spróbować sobie z kumplem po dwie saszetki na głowę. Po krótkim zapoznaniu się z FAQ dotczącym dawkowania itd., udaliśmy się do apteki. Kolega kupił 4 szaszetki.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Wieczór w sylwester, razem z ziomkiem (oboje 15 lat) postanowiliśmy spędzić noc na opuszczonej działce pijąc i paląc szlugi, odpalić fajerwerki i wrócić bardzo szybko do domu. Byliśmy w świetnym humorze, dawno się nie widzieliśmy chociaż znaliśmy się od dzieciaka. Jointa dostaliśmy od przypadkowo spotkanego starszego kolegi z osiedla, bardzo się cieszyliśmy że będziemy mogli spróbować czegoś nowego, nie mogliśmy się doczekać.

Godzina 20:00

Dotarliśmy na działkę razem z piwami, papierosami i gwiazdą wieczoru - jointem. Nie śpieszyliśmy się, mieliśmy dużo rzeczy do przegadania bo nie widzieliśmy się wiele lat. Otworzyliśmy piwa, usiedliśmy w starym "kiosku" i co jakiś czas wychodziliśmy na zewnątrz na papierosa.

Godzina 21:30

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?

randomness