REKLAMA




Co wywąchał Nero?

Policjanci z psem wpadają do sześciu wybranych losowo klas. Owczarek niemiecki Nero obwąchuje tornistry, książki i licealistów. Taki narkotykowy nalot urządził wczoraj uczniom Marian Krampus, dyrektor XXIX LO.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

4694

Parę miesięcy temu Nero znalazł amfetaminę, teraz nie wywąchał niczego. Zdaniem dyrektora to jedyny skuteczny sposób na walkę z narkotykami. - Bardzo kontrowersyjny - twierdzą inni dyrektorzy.

Marian Krampus nie boi się protestów rodziców i uczniów, choć wie, że nie każdemu jego sposób na walkę z narkotykami może się podobać. - Robię to dla dobra uczniów, doskonale jednak wiem, że są dyrektorzy, którzy nie zgodziliby się na taką akcję w szkole - twierdzi.

Nie każdemu się podoba

Piotr Igar-Makowski, dyrektor XXXI LO, mówi, że opowieści o policyjnych nalotach mrożą mu krew w żyłach. - Wiem, że w Łodzi były takie akcje i skończyły się skandalem. Zaprotestowali rodzice uczniów, którzy czuli się obrażeni takim traktowaniem dzieci. Nie wiem jak by się to skończyło u mnie, czy nie byłoby protestów. Raz nakryłem osobę z narkotykami, sprawa ciągnęła się trzy lata - opowiada.

W XXIX LO pierwszy raz policja przeprowadziła akcję w kwietniu. - Termin zawsze znam tylko ja. Wprowadzam policjantów, psa i opiekuna do klasy, przerywam lekcję i mówię, że rozpoczynamy akcję poszukiwania narkotyków. Uczniowie pakują książki do tornistra, kładą je obok ławek, na biurko wykładają to co mają w kieszeniach i wychodzą z klasy - opowiada dyrektor Krampus.

Salę się wietrzy przez minutę, po czym Nero rusza do pracy. Gdy coś wywącha zaczyna drapać i szczekać. W kwietniu znalazł w plecaku jednej z uczennic amfetaminę. Srawa trafiła do prokuratury.

Mariusz Hazior, uczeń XXIX LO uważa to za dobry pomysł. - Ja tam się nie mam czego obawiać, a tak to przynajmniej wiem, że szkoła jest czysta - stwierdza.

Nie wszystkim jego kolegom to się jednak podoba. - Wie pani, policja, nie każdy ma na takie spotkania ochotę - mówią.

Mieszane uczucia

Podkomisarz Marcin Kotulski, z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji, wyjaśnia, że działania takie odbywają się w ramach akcji profilaktycznych, przeprowadzanych w szkole. - Tłumaczy się młodym, że posiadanie narkotyków jest przestępstwem, a także że policja ma możliwość wykrywania takich środków przy pomocy przeszkolonych psów - informuje.

Co się dzieje gdy podczas akcji pies znajdzie narkotyki? Policja podejmuje rutynowe działania jak w przypadku przestępstwa.

Stanisław Pietras, dyrektor V LO nie wiedział o takiej możliwości. - Mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozrywałbym takich co to sprzedają narkotyki na kawałki. Z drugiej strony gdybym się zgodził na taki nalot, każdego ucznia musiałbym traktować jak potencjalnego dilera. Ja mam do nich zaufanie, no nie wiem... - zastanawia się. - Jest jeszcze jednen problem. Gdy ewentualne narkotyki znikną ze szkoły, przeniosą się poza nią. I co z tym zrobić?

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pilot myśliwca (niezweryfikowany)
"Taki narkotykowy nalot urządził wczoraj uczniom Marian Krampus " - redakcja dobrze tu ujęła, ciekawe czy p. dyrektor urządza inne naloty, na przykład bombowe, kilka samolotów i można w ogóle zlikwidować szkołę wraz ze wszystkimi potencjalnymi palaczami trawki.
Marian Krzaklewski (niezweryfikowany)
Stanisław Pietras - nie wierzę że są jeszcze tacy myślący i porządni ludzie.
Lala (niezweryfikowany)
Srawa trafiła do prokuratury. - oj bedzie srawa, srawa jak siemasz. majtki trzbea bedzie zmienic po tej pro-kurze
lechu (niezweryfikowany)
hehe a jednak są:) i to w mojej szkole:D to najwięszy autorytet jaki znam. Niesamowicie inteligentny człowiek, nie pamiętem takiej decyzji którą podjał, i byłaby nietrafna.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>no coż należało by tylko pójśc na osobiste spotkanie z Panem Dyrektorem, wręcz na audiencje :)</p><p>VLO zaprasza może Pan dyrektor coś odmruknie :D</p>
Armageddon (niezweryfikowany)
Powinni się zastanowić dlaczego pomimo ich akcji nadal spada wiek dzieciaków z problemami narkotykowymi. Powinni się zastanowić także co najlepszego robią gdy już takiego dzieciaka znajdą. Taka reakcja na problem narkotykowy jest przecież najbardziej oczywistym eskalatorem tego zagrożenia. To tak jakby ranę polać stężonym kwasem solnym - co z tego że odkazi skoro rana się jeszcze bardziej powiększa?
mlynek (niezweryfikowany)
Dlaczego oni są tacy pojebani. To już za dużo, niech się zastanowią nad takim postępowaniem. Takie coś jest sprzeczne z prawami człowieka. Ale przecież cwaniaki z policji i rządu wiedzą najlepiej. Jebane przepite wódą mózgi. <br> <br>-- <br>Jedno prawo-naturalne prawo. <br>JAH Bless
Was (niezweryfikowany)
W takich przypadkach trzeba zazadac od psow nakuzu rewizji. A jak nie maja to niech sie gonia...
dagi (niezweryfikowany)
W takich przypadkach trzeba zazadac od psow nakuzu rewizji. A jak nie maja to niech sie gonia...
sire (niezweryfikowany)
to na pewno tej pani przy ktorej znaleziono amfetamine (pewnie z jedna dzialke) pan dyrektor pomogl w nadchodzacym zyciu... niezle dba o swoich uczniow... kij mu w nery za pomyslowosc-zajeliby sie lapaniem kogos z mafii narkotykowej...
El Igorro (niezweryfikowany)
...bo musiałbym puścić wiązkę wyłącznie niecenzuralnych słów. Gdybym był rodzicem jednego z tych dzieciaków, zaskarżyłbym sk... (bo inaczej ich nazwać nie można) choćby do samego Strasburga. Jakby to faszystowskie państwo wybuliło parę razy odszkodowanie w prawdziwych euro-pieniądzach, to może by się dwa razy zastanowili następnym razem.
yhhh (niezweryfikowany)
&quot;Robię to dla dobra uczniów &quot; - kolejny debil z armii Labudy co chce uszczesliwiac wszystkich na sile
Dec (niezweryfikowany)
&quot;Mariusz Hazior, uczeń XXIX LO uważa to za dobry pomysł &quot; SEE YOU ON MONDAY CUKIERECZKU HAHAHAHA
hihi (niezweryfikowany)
ten typus co o czystosc sie martwi to widac jakis kurwa cukiereczek :] pokaz mendo palcem piesek nie bedzie sie musial meczyc
djdx (niezweryfikowany)
jeżeli szkoły chcą sobie poradzić z dragami to nie ma innego sposobu. <br> <br>Przecież akcje typu warsztaty antynarkotykowe czy jakieś apele to bezsens. I tak połowa przychodzi na takie imprezy spalona. <br> <br>Ogólnie w szkołach raczej nie powinno być dragów. To wytwarza wokół nich niezdrowy klimat
gordon (niezweryfikowany)
Srawa trafiła do prokuratury. - oj bedzie srawa, srawa jak siemasz. majtki trzbea bedzie zmienic po tej pro-kurze
fucktycznie (niezweryfikowany)
Srawa trafiła do prokuratury. - oj bedzie srawa, srawa jak siemasz. majtki trzbea bedzie zmienic po tej pro-kurze
Traper (niezweryfikowany)
Srawa trafiła do prokuratury. - oj bedzie srawa, srawa jak siemasz. majtki trzbea bedzie zmienic po tej pro-kurze
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketony
  • Pierwszy raz

Dom, przeważnie samotność, nastawienie na produktywność. Ostrożne, badawcze podejście do substancji po poprzednich wtopach z innymi ketonami. Na zewnątrz raczej gorąco, ani wyściubić nosa. W środku znośnie, spokojnie, z pełnym zaopatrzeniem na takie eskapady.

 

Po przejedzeniu w sumie jakichś 15 g 4-cmc postanowiłem na dobre porzucić tę substancję, gdyż nie dawała mi większej produktywności i niszczyła wszystko czego się dotknęła w moim organizmie jak jasny sk*wysyn...

 

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Chęć przetestowania mocy tego ekstraktu, miałem lekkie opory przed zapaleniem ale po wszystkim i tak okazało się o wiele mocniej niż mogłem przypuszczać. Miałem złapać minimalnego buszka na testa.

 Byliśmy w pustym pokoju po poprzednich lokatorach dosłownie drzwi na przeciwko drzwi wejściowych do pokoju w którym mieszkamy.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawiałem się jedynie na jaskrawe kolory i falujące drzewa. Miejscem mojej pierwszej przygody z psychodelikami był las.

 Od jakiegoś czasu czułem ogromną chęć wzięcia czegoś mocniejszego, niż tylko trawa, którą pale na co dzień . Przeczytałem wiele trip raportów min. na tym forum. Bardzo napaliłem się na LSD, niestety nigdzie nie mogłem jego dostać. Kolega o większym doświadczeniu polecił mi 4-HO-MET  Postanowiłem namówić kolegów na wypróbowanie tego.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Spontan, dobry humor u każdego Settings: Las, woda, zmienna pogoda

Najlepsze chwilę czekają na nas pod przykryciem nieświadomości - taką teze mogę wysnuć argumentując ją ostatnim wypadem do lasu.

Godzina 17:00: ja i K. ochoczo maszerujemy poboczem próbując złapać autostop. Gwiżdżemy, śmiejemy się, rozmawiamy - jak to dobrze, że ani przez chwilę nie próbowaliśmy wyobrażać sobie co nas czeka. Czyż nie lepiej pozytywnie się zaskoczyć? Dla K. był to pierwszy raz - biedna, czerwonowłosa mała istotka nie miała szans przypuszczać co się wydarzy.