Ciężarna 20-latka skazana na dożywocie

Ciężarna 20-letnia Brytyjka została skazana w Laosie na dożywocie za przemyt heroiny - poinformował rzecznik ambasady brytyjskiej. Samanthę Orobator skazano na maksymalny wymiar kary po trzygodzinnym posiedzeniu.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1089

Ciężarna 20-letnia Brytyjka została skazana w Laosie na dożywocie za przemyt heroiny - poinformował rzecznik ambasady brytyjskiej. Samanthę Orobator skazano na maksymalny wymiar kary po trzygodzinnym posiedzeniu.

- Staramy się teraz o widzenie z Samanthą, by omówić dalsze kroki - powiedział brytyjski dyplomata, który był obecny na procesie. Kobietę aresztowano w sierpniu zeszłego roku na lotnisku w stolicy Laosu, Wientianie, podczas próby wejścia na pokład samolotu do Tajlandii. Oskarżono ją o przemycanie 680 gramów heroiny w swoim bagażu. Za posiadanie narkotyków w ilości przekraczającej 500 gramów w Laosie grozi kara śmierci, nie wolno jej jednak wykonywać na kobietach przy nadziei.

Samantha Orobator zaszła w ciążę w niewyjaśnionych okolicznościach w grudniu. Spekulowano, że mogła zostać zgwałcona przez strażników, ale tej wersji zaprzeczyła jej matka. Państwowy dziennik "Wientiane Times" sugeruje natomiast, że Orobator zapłodniła się spermą uzyskaną potajemnie od innego więźnia. Wielka Brytania i Laos podpisały 7 maja porozumienie o wymianie więźniów, które - jeśli zostanie ratyfikowane - pozwoli Brytyjce odbyć większość kary w kraju.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

rad (niezweryfikowany)
W sumie moźliwe, że sama chciała, by ją zapłodnili gdy dowiedziała się, że to jedyny sposób żeby nie dostać kary śmierci.
adventurer (niezweryfikowany)
kurwa mać! skazywać kogoś za posiadanie czegoś na kare śmierci? przecież to kurwa pojebane!
adventurer (niezweryfikowany)
kim oni kurwa są żeby decydować o ludzkim życiu?
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=adventurer]kim oni kurwa są żeby decydować o ludzkim życiu?[/quote] wydaje im się że bogami.
Anonim (niezweryfikowany)
takie mają prawo w kraju. u nas za maryche idziesz siedziec a w holandii nie
Anonim (niezweryfikowany)
orly?
Anonim (niezweryfikowany)
i chuj niech dziwka siedzi przez ta here co miala mogla zabic o wiele wiecej ludzi, HEL = ŚMIERĆ, chciala zarobic lecz na cudzej krzywdzie sie tego nie robi...
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • Szałwia Wieszcza

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie mega pozytywne, poza nami nikogo nie ma w mieszkaniu, oczekiwaliśmy czegoś przyjemniejszego niż zwykle.

ZA CHWILKĘ UZUPEŁNIENIE


  • Bieluń dziędzierzawa

Data: 02.08.2002


Miejsce: Żary - Przystanek Woodstock




W dzień wyjazdu kumpel przyniósł mi 95 ziaren bieluna (za co mu teraz z góry dziękuję ;)), oprócz tego nie braliśmy nic ze sobą. W pociągu zaczęliśmy pić winko, jechaliśmy z 8 godzin, w przejściu między wagonami było ze 30 osób. Zapowiadała się niezła impreza. Co chwila przewijały się jakieś irokezy i brały od nas wina. Zioła też się trochę skołowało.