Cień myśli Łapińskiego

Chcesz kupić rozpuszczalnik, klej, lub farbę? Nie zdziw się, jeśli sprzedawca zechce spisać Twoje dane osobowe. Ma do tego prawo

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

4887
WROCŁAW Chcesz kupić rozpuszczalnik, klej, lub farbę? Nie zdziw się, jeśli sprzedawca zechce spisać Twoje dane osobowe. Ma do tego prawo

Ta ustawa ma utrudnić dostęp do narkotyków. Nakłada nowe obowiązki na właścicieli sklepów i hurtowni chemicznych, a także drogerii i kiosków. Ale oni o tym nie wiedzą, mimo że przepis obowiązuje już od roku. Przepytaliśmy wczoraj kilkunastu. Odpowiedzią był tylko śmiech. Ustawa ta jest kolejną niedoróbką byłego ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego.

Czekamy w kolejce w sklepie chemicznym przy ul. Braniborskiej. Stojący przed nami mężczyzna kupuje rozpuszczalnik. Sprzedawczyni wylicza cenę, klient płaci i odchodzi. Niby wszystko jest w porządku, ale... Sprzedawczyni łamie prawo! Powinna spytać klienta o imię i nazwisko, spisać jego adres zamieszkania, nazwę oraz ilość sprzedawanej substancji i spytać mężczyznę: po co mu rozpuszczalnik. Nie wiedziała pani o tym? - pytamy ekspedientkę. - Pierwsze słyszę. To jakaś bzdura - odpowiada. - Będę to pił - żartuje klient. Odwiedziliśmy wczoraj kilkanaście wrocławskich sklepów i hurtowni chemicznych. W żadnej sprzedawcy nie znali wydanego przed rokiem rozporządzenia ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego.

- To typowo polska ustawa. Kolejny przykład na to, czym zajmują się nasi politycy - komentowali sprzedawcy. - Marnowanie czasu. Przecież nie kupiłem tej farby, by ją wąchać, tylko do malowania. Dziwię się, że politycy zajmują się takimi sprawami - stwierdził Adrian Kardać, klient jednego ze sklepów z farbami. Tymczasem, według naszego prawa producent, importer oraz sprzedawca produktów, które zawierają tzw. prekursory (środki, z których mogą powstawać narkotyki, patrz ramka) musi prowadzić ewidencję kupujących te produkty. Na czarnej liście są m.in. rozpuszczalniki, środki czyszczące, farby, kleje oraz preparaty chemiczne stosowane w budownictwie i motoryzacji. Na szczęście poza listą znalazły się kosmetyki, środki odkażające, spożywcze i wyroby medyczne. Jeśli klient odmówi złożenia takiego oświadczenia, ekspedientka może odmówić mu sprzedaży. A sklep lub hurtownia, która nie będzie prowadziła takiej ewidencji, najpierw może zostać upomniany, a następnie ukarany grzywną do 500 zł.

- Ten przepis musi być przestrzegany. W 2003 roku sprawdzaliśmy producentów i importerów. Teraz kontrole nie ominą także małych sklepów i hurtowni - ostrzega Elżbieta Szymańska, kierownik działu higieny pracy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej we Wrocławiu. Jednak Jerzy Banach dyrektor WSSE we Wrocławiu przyznaje, że ustawa jest trochę na wyrost. Czy będzie więc jakaś taryfa ulgowa? - W naszym kraju jest wiele dziwnych przepisów. Trzeba przystosować je do rzeczywistości - komentuje dr Banach. - Ta ustawa to lekka przesada. Przekroczone zostały granice zdrowego rozsądku. Zgadzam się, że taka ewidencja musi być prowadzona przez producentów, czy duże hurtownie, ale nie przez małe sklepy. Tak właśnie ten przepis funkcjonuje w Unii Europejskiej - tłumaczy prof. Marek Bojarski, dziekan prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Na szczęście wkrótce mają się rozpocząć prace nad nowelizacją tej ustawy w Polsce.

Zakazane substancje, czyli...

Prekursor - każda substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego, która może być przetworzona na środek odurzający lub substancję psychotropową albo może służyć do ich wytworzenia. Prekursory: bezwodnik kwasu octowego, eter etylowy, kwas antranilowy, kwas fenylooctowy, nitroetan, piperydyna, aceton, aldehyd benzoesowy, kwas siarkowy, kwas solny, nadmanganian potasu, toluen.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

osa- blind (niezweryfikowany)

"- To typowo polska ustawa. Kolejny przykład na to, czym zajmują się nasi politycy - komentowali sprzedawcy. - Marnowanie czasu." dokladnie zgadzam sie ze sprzedawcami. Ale polska to pojebany kraj !!!!!!!!
jahguar (niezweryfikowany)

Trzeba przystosować je do rzeczywistości&quot; <br> <br>Facet ma wyczucie. <br>Do przystosowania ustawy Wawaka-La Budy do rzeczywistosci najlepiej sie nadaje opalona loofka. <br> <br>Nie wiedzialem, ze za ustawe Wawaka - La Budy (tam jest mowa o prekursorach) wine ponosi Lapinski. <br>Tak samo za obecna nedze w Polsce, za wychlodzona gospodarke wine ponosi Miller.
briar (niezweryfikowany)

kolejny debilny przepis
BenY (niezweryfikowany)

wczoraj kupiłem klej i mnie ścigało CBŚ bo nienapisałem kodu pocztowego na protokole <br>
serfer (niezweryfikowany)

zdelegalizowac kleje, rozpuszczalniki i takie tam rozne narkotyki;) !
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.

  • Kannabinoidy
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry

Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.

Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.

  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.

  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Atmosfera pozytywna, jesteśmy gotowi na dobrą nockę. Mam nadzieje, że pogadamy, będzie jakaś beka. Ogólnie same pozytywne myśli. Jedyny problem, to mój komputer, który od jakiegoś czasu wolno działa.

Godzina 17, kręcimy opcje. Speedzik ogarnięty, dobry towar. Jest nas trzech, a ogarneliśmy dobrę 1,5 grama, może więcej, może nawet 2, ale nie jestem ogarnięty w ocenianiu ilości władka. 18.25 walimy dosyć dobre, długie, grube krechy. Ogólnie zajebałem opcje za 20 zł, moje ziomki też coś około, zostawiliśmy coś sobie na nocke.