Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001
Fundusz WP2 Investments został nowym udziałowcem Centrum Medycyny Konopnej - placówki wyspecjalizowanej w świadczeniu usług w oparciu o terapie medyczną marihuaną. Do zespołu zarządzającego spółki dołączył nowy członek zarządu, Grzegorz Ciężadło - manager doświadczony w rozwoju innowacyjnych biznesów na rynku medycznym. To intensywny czas dla CMK, które w najbliższych tygodniach uruchomi pierwszą klinikę stacjonarną w Warszawie.
Fundusz WP2 Investments został nowym udziałowcem Centrum Medycyny Konopnej - placówki wyspecjalizowanej w świadczeniu usług w oparciu o terapie medyczną marihuaną. Do zespołu zarządzającego spółki dołączył nowy członek zarządu, Grzegorz Ciężadło - manager doświadczony w rozwoju innowacyjnych biznesów na rynku medycznym. To intensywny czas dla CMK, które w najbliższych tygodniach uruchomi pierwszą klinikę stacjonarną w Warszawie.
– Cieszymy się, że do grona naszych udziałowców dołączyło WP2 Investments - fundusz inwestujący w spółki i branże, dla których innowacyjność jest motywem przewodnim. Pozyskane środki pomogą nam realizować dalsze działania związane z rozbudową marki. Przeznaczymy je m.in. na rozwój technologii ułatwiającej terapię, promocję kliniki stacjonarnej w Warszawie oraz otwarcie kolejnych placówek, które planujemy uruchamiać w innych miastach w Polsce– mówi Konrad Gładkowski, prezes Centrum Medycyny Konopnej.
WP2 Investments kapitałowo i strategicznie wspiera firmy w ich rozwoju. Najczęściej prowadzą one działalność w branżach takich jak Fintech, Biotechnologia czy Zielona Energia.
– W Centrum Medycyny Konopnej innowacyjność, potencjał biznesowy i jakość kadry managerskiej- uzupełnia realna i bardzo istotna potrzeba społeczna. Dla naszego funduszu jest to kolejny ważny krok w stronę świadomego impact investing– podkreśla Wojciech Pysiewicz, Co-Founder WP2 Investments.
Centrum Medycyny Konopnej wkrótce zaprosi pacjentów do swojej pierwszej kliniki stacjonarnej, która zlokalizowana będzie w Mennica Residence przy ul. Grzybowskiej w ścisłym centrum Warszawy. Firma będzie też kontynuować swoją działalność online, oferując pacjentom tzw. telewizyty. CMK dysponuje zespołem lekarzy i specjalistów z różnych dziedzin medycyny, łączących doświadczenie lekarskie z misją świadomego i bezpiecznego udostępniania pacjentom nowoczesnych form terapeutycznych zwłaszcza w tych obszarach, gdzie tradycyjne formy leczenia nie są wystarczające.
Intensywny rozwój Centrum Medycyny Konopnej niesie ze sobą także zmiany w zarządzie spółki. Dołączył do niego Grzegorz Ciężadło, manager z wieloletnim doświadczeniem w sektorze ochrony zdrowia i farmacji, który poprzednio pełnił funkcję Dyrektora ds. Strategii, M&A i Innowacji w Grupie Scanmed. Nowy członek zarządu będzie odpowiadać za budowanie długoterminowej strategii rozwoju firmy, realizację planowanych inwestycji oraz nadzorowanie i optymalizację kluczowych procesów operacyjnych.
– To dla mnie przyjemność wspierać tak ambitny i ciekawy projekt, jakim jest Centrum Medycyny Konopnej. Terapia z wykorzystaniem medycznej marihuany jest niezwykle skuteczna, zwłaszcza jeśli chodzi o zwalczanie objawów lub opóźnienie postępu wielu chorób. Już dziś zalecana jest w leczeniu pacjentów cierpiących m.in. na depresję, migrenę, zaburzenia lękowe, a nawet w przypadku osób zmagających się nowotworami czy też chorobą Alzheimera. Na bieżąco poznajemy jej nowe zastosowania i tą wiedzą chcemy dzielić się z pacjentami– mówi Grzegorz Ciężadło, członek zarządu Centrum Medycyny Konopnej.
W Polsce terapia medyczną marihuaną jest legalna od 2017 roku. W styczniu br. sejm skierował do dalszych prac jeden z trzech projektów ustaw zmierzających do uregulowania kwestii upraw i zbioru konopi innych niż włókniste w celu uzyskania surowca farmaceutycznego. Projekt zakłada umożliwienie uprawy marihuany medycznej przez instytuty badawcze znajdujące się pod nadzorem Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Pojawił się w nim także postulat, aby dopuszczalny poziom stężenia THC w legalnych produktach z konopi wzrósł do 0,3%.
Z danych brytyjskiej firmy Prohibition Partners tworzącej opracowania o globalnej branży cannabis - wartość rynku marihuany medycznej do 2028 roku może wzrosnąć do nawet 2 mld euro.
Humor dobry, gotowy na pierwsze od 7 miesięcy doświadczenie z psychodelikami, jednak trochę zmęczony podróżą i głodny. | Impreza typu psytrance w Gdańsku.
Po kilku miesiącach uprawiania sajkoszamanizmu, postanowiłem dać sobie spokój. Zauważyłem, że to nie jedyna dobra ścieżka w życiu oraz, że pod pretekstem niszczenia swojego ego, budowałem je coraz to większe. Mimo to, po siedmiu miesiącach od ostatnich grzybów, postanowiłem spróbować DOCa - substancji, która obrosła w legendy.
T+0
majowy las, ulice Warszawy nocą
12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.
Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.
Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.