CBD jest bezpieczne dla kierowców. Naukowcy odradzają jednak wsiadanie za kierownicę po THC

Naukowcy z Lambert Initiative sprawdzili CBD i THC pod kątem ich wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów. W dobie rosnącej popularności medycznej marihuany są to dość ważne informacje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

118

Naukowcy z Lambert Initiative sprawdzili CBD i THC pod kątem ich wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów. W dobie rosnącej popularności medycznej marihuany są to dość ważne informacje.

Badanie było prowadzone zgodnie z wytycznymi Lambert Initiative for Cannabinoid Therapeutics i zostało przeprowadzone na Uniwersytecie w Maastricht w Holandii. Jego wyniki ukazały się w Journal of the American Medical Association. Metodologia wyglądała następująco: 26 zdrowym uczestnikom podano cztery różne rodzaje marihuany w losowej kolejności. Każdy uczestnik następnie udał się na 100-kilometrową przejażdżkę samochodem po drodze publicznej i w towarzystwie instruktora jazdy oraz jednego z członków zespołu naukowego.

CBD a prowadzenie auta

CBD to skrót od kannabidiolu, czyli jednego z kannabinoidów, które można znaleźć w roślinach konopi. W przeciwieństwie do tetrahydrokannabinoli (Δ9-THC i Δ8-THC) nie ma on właściwości psychoaktywnych, a więc stosowany może być bez jakichkolwiek obaw przez osoby, które niekoniecznie chciałyby znaleźć się pod wpływem narkotycznego działania marihuany.

CBD jest również całkowicie legalną substancją w Polsce. Uzyskiwany jest najczęściej z konopi przemysłowych (zwanych też siewnymi), których hodowli nie zabrania ani nasze, ani unijne prawo. Kannabidiol uzyskuje się w procesie ekstrakcji CO2 – metoda ta jest bardzo popularna i pozwala na wydobycie z rośliny pożądanych substancji.

Niektórzy eksperci mieli jednak pewne obawy, że CBD pomimo braku zauważalnych właściwości psychoaktywnych może wpływać na prowadzenie pojazdów - obniżać refleks i zaburzać niektóre czynności motoryczne. Opisywane tutaj badania rozwiewa te wątpliwości:

— Odkrycia te po raz pierwszy wskazują, że CBD podane bez THC nie wpływa na zdolność prowadzenia pojazdów. To wspaniała wiadomość dla osób stosujących lub rozważających leczenie produktami na bazie CBD - mówi dr Thomas Arkell, główny autor badań.

CBD i THC a prowadzenie auta

Wyniki badania wpływu samego CBD nie są zbyt odkrywcze - tj. dobrze, że ktoś potwierdził brak wpływu CBD na zdolność prowadzenia pojazdów, jednak o wiele ważniejszą kwestią jest połączenie kannabidiolu z THC. Pamiętajmy bowiem, że legalnie sprzedawane produkty pochodzenia konopnego mogą zawierać do 0,2 proc. THC. Medyczna marihuana w postaci suszu sprzedawana w Polsce to aż 18 proc. stężenie THC. Co więc wykazały badania?

Po zaaplikowaniu odmian konopi zawierających THC, u wszystkich 26 badanych zaobserwowano łagodne zaburzenia związane z prowadzeniem pojazdów, które utrzymywały się do 4 godzin po spożyciu. Pamiętajmy, że mówimy tu o spożyciu umiarkowanej ilości a nie konkurs pt. kto wypali najwięcej zanim uśnie.

— Wraz ze zmieniającymi się na całym świecie przepisami dotyczącymi konopi indyjskich, jurysdykcje zmagają się z problemem kierowania pojazdami przez konopie. Wyniki te dostarczają bardzo potrzebnych informacji na temat wielkości i czasu trwania upośledzenia spowodowanego różnymi rodzajami konopi i mogą pomóc w kierowaniu polityką bezpieczeństwa ruchu drogowego na całym świecie - mówi Arkell.

Jak to wygląda aktualnie w Polsce?

Polskie prawo nie przewiduje żadnego odgórnie ustalonego limitu, jeśli chodzi o stężenie THC we krwi. Oznacza to, że jeśli podczas kontroli drogowej policja za pomocą narkotestu wykryje u kierowcy obecność tetrohydrakanabinolu od razu zostanie on skierowany na badania krwi, a jego prawo jazdy zostanie zawieszone.

Jeśli biegły sądowy stwierdzi, że taki kierowca był po tzw. spożyciu (THC wykryto w jego organizmie) ale nie był pod wpływem, problemu nie ma (oprócz okresu oczekiwania na opinię biegłego, w którym nie można prowadzić samochodu). Jeśli jednak okaże się, że stężenie THC we krwi kierowcy było wyższe (powyżej 2,0 – 2,5 ng/ml) może mieć on już większy problem i stracić prawo jazdy na okres nie krótszy niż 6 miesięcy.

Nie jest to najlepsze rozwiązanie biorąc pod uwagę, że THC nie działa na kierowcę w taki sam sposób jak np. alkohol i nie ma czegoś takiego jak jedno ustandaryzowane dopuszczalne stężenie THC we krwi. Ktoś kto używa medycznej marihuany od dawna ma zapewne o wiele większą tolerancję i może nie czuć żadnych efektów jej psychodelicznego działania przy większym stężeniu niż 2,5 ng/ml. Na zmianę przepisów na razie jednak nie ma co liczyć.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Apselan
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Przed wjebaniem piguł byłem nieco zestresowany, bo to mój pierwszy raz z pseudoefką i nie wiedziałem czego się mogę w praktyce spodziewać. Oprócz tego wszystko było w najlepszym porządku.

Siema dziwki i dilerzy! Dziś podzielę się z wami tym jakie wrażenia wywołała na mnie pseudoefedryna. To pierwszy raz kiedy jej spróbowałem, sporo o tym wcześniej czytałem. Zarówno samej teorii, jak i raportów innych użytkowników i muszę przyznać, że zaciekawiło mnie jej działanie. Mniejsza o to, cały mój dzisiejszy dzień wyglądał mniej więcej tak:

 

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, własny pokój... czyli S&S dobre.

Witam wszystkich. Postanowiłem znowu napisać trip raport o swoim przeżyciu z czystą marihuaną. Powtórzę: czystą. Nie wiem jak, nie wiem czemu, ale znowu zadziałała na mnie po prostu cudownie. Być może to kwestia tego, że zjadłem uprzednio dwa banany ze skórką :D A może dlatego, że wziąłem (sam nie wiem, po co) średnią dawkę l-argininy? A może to już tylko siła psychiki? Pół dnia przeznaczyłem na czytanie o ayahuasce ze względu na to, że niebawem (jeżeli wszystko pójdzie z planem) jej skosztuję. I mam nadzieję na coś pozytywnego. Ba, mam nadzieję na euforię poznania.

  • Dekstrometorfan
  • DXM
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Odklejka

Wszystko jest wszystkim, czyli psychoza nad psychozami

Tak, to kolejny raport częściowo o DXM, jednak inny niż wszystkie. Jeśli ktoś kojarzy moje jazdy z kosmitami, naprawianiem linii czasowych i byciem innymi ludźmi to gwarantuję, że tu będzie jeszcze grubiej, niż w tych wszystkich przygodach razem wziętych. Opowieść jest dość długa i żeby zrozumieć czemu znalazłem się na tym dziwnym stanie przeplatającym Sigma Plateau, 3 z 4 Plateau, stupor, konfuzję, akinezję i chuj wie co jeszcze, muszę najpierw przedstawić pokrótce co zmieszałem przez poprzednie 20 godzin.

  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Majowa noc w małej wiosce. Pokój z dostępem do balkonu, zmęczony psychicznie i fizycznie po całym dniu. Chęć sprawdzenia działania kodeiny po przeczytaniu odczuć i doświadczeń innych osób, które miały styczność z tą substancją. Bez nadmiernego podekscytowania.

A więc postanowiłem spróbować kodeiny, ponieważ byłem ciekawy, jak na mnie podziała. Po przeczytaniu kilku TRów, w których ludzie w zdecydowanej większości zachwalali tę substancję, dałem się tym opisom skusić. Nabyłem wcześniej dwa opakowania Thiocodinu po 10 tabletek i Spritea, i byłem już praktycznie gotowy. Ważę 80 kg, dlatego stwierdziłem, że dawka 300 mg na początek lepiej na mnie zadziała niż często na pierwszy raz wybierane 150 mg. Przez cały dzień zjadłem tylko lekkie śniadanie i obiad o 14:00, i do 21:00 nic nie jadłem, pijąc tylko wodę.