Bronisław Opałko przed sądem w Kielcach przyznał się do uprawiania konopi

- Palenie marihuany pomagało mi w momentach depresyjnych, po tym, jak wyszedłem z alkoholizmu.Uważałem, że ze względu na mój wiek poniżej mojej godności jest chodzenie po klubach i proszenie się kogoś o sprzedaż działki. Dlatego też postanowiłem sam uprawiać konopie indyjskie - wynikało z zeznań Bronisława Opałko, które znany artysta złożył przed prokuratorem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

echodnia.eu
Elzbieta Zemsta

Komentarz [H]yperreala: 
Ponury kabaret. Zwraca uwagę kontrast godnej i rzeczowej postawy oskarżonego z absurdalnymi żądaniami pani prokurator.

Odsłony

761

- Palenie marihuany pomagało mi w momentach depresyjnych, po tym, jak wyszedłem z alkoholizmu.Uważałem, że ze względu na mój wiek poniżej mojej godności jest chodzenie po klubach i proszenie się kogoś o sprzedaż działki. Dlatego też postanowiłem sam uprawiać konopie indyjskie - wynikało z zeznań Bronisława Opałko, które znany artysta złożył przed prokuratorem.

W środę przed Sądem Okręgowym w Kielcach, po dwóch nieudanych próbach, ruszył wreszcie proces, w którym na ławie oskarżonych zasiada Bronisław Opałko, znany świętokrzyski kabareciarz (artysta zgodził się na publikację jego danych przyp. red.). Artysta i dwóch jego znajomych stoją pod zarzutami tego, że wspólnie i w porozumieniu uprawiali konopie indyjskie i wytwarzali z nich narkotyki. Z wyliczeń biegłego, który został powołany do sprawy, wyszło, że z zabezpieczonych krzaków można było wyprodukować ponad 200 gramów suszu roślinnego. Do zatrzymania doszło w lutym tego roku, policjanci na posesji Bronisław Opałki w Marzyszu pod Kielcami zabezpieczyli siedem krzaków konopi indyjskich, liście i susz.

W środę trzech oskarżonych zgodnie przyznało się do winy, żałowali swego występku i wyrazili chęć poddania się karze. Sąd odczytał wyjaśnienia oskarżonych, które złożyli przed prokuratorem. Ze słów Bronisława Opałko wynikało, że palenie ziela konopi indyjskiej pomagała mu w przetrwaniu trudnego okresu abstynencji alkoholowej.

- Przez 40 lat mojej pracy artystycznej popadłem w uzależnienie alkoholowe. Od czterech lat nie pije i palenie marihuany pomagało mi w walce z nałogiem w momentach depresyjnych. Uważałam, że z racji wieku, poniżej godności byłoby chodzić po klubach i prosić się o działkę, dlatego wspólnie z synem mojego dobrego kolegi i jego znajomym postanowiliśmy, że na nasz własny użytek będziemy uprawiać krzaki konopi indyjskich, aby z nich wytwarzać susz marihuany - tłumaczył Opałko i dodawał, że w jego ocenie palenie marihuany miało dla niego dużo mniejsze skutki negatywne niż nadużywanie alkoholu. - Traktowałem marihuanę trochę jak lek - przyznawał artysta.

Syn przyjaciela Opałki tłumaczył śledczym, że chciał jedynie pomóc artyście, bo wiedział, że Bronisław Opałko po nadużywaniu alkoholu był już raz w stanie śmierci klinicznej, a palenie "zioła" pomagało mu walczyć z depresją. Jego kolega w proceder uprawy konopi indyjskiej wmieszał się trochę przez przypadek, chciał pomoc znajomemu i Bronisławowi Opałko. Żaden z oskarżonych nie był nigdy karany, śledczym nie udało się tez udowodnić, że wyprodukowany narkotyk miał być sprzedawany. W mowach końcowych prokurator z Prokuratury Rejonowej Kielce - Wschód tłumaczyła, że znaczącym dla sprawy są wyniki analizy biegłego, który stwierdził, ze z zabezpieczonych u artysty krzaków konopi można by wyprodukować blisko 761 działek narkotyku. - To w naszej ocenie wskazuje na to, że zabezpieczono znaczna ilość narkotyku - mówiła pani prokurator i wnosiła o uznanie oskarżonych za winnych. Dla Bronisława Opałki i syna jego znajomego prosiła o trzy lata bezwzględnego więzienia, dla trzecie oskarżonego o trzy lata i dwa miesiące więzienia.

Mecenas Jerzy Zięba, obrońca Bronisława Opałko dowodził przed sądem, że szczere przyznanie się do winy oskarżonego a także wynik obserwacji psychiatrycznej powinny wpłynąć na złagodzenie kary.

- Mój klient niedawno obchodził jubileusz 40-lecia pracy artystycznej, podczas tych uroczystości spotkał się tylko z sympatią ze strony odbiorców. Poświecił niemal całe życie na prace artystyczną, ale niestety nie był wolny od ułomności charakteru, jakim było popadniecie w alkoholizm. Badanie biegłych psychiatrów wykazało, że czasie popełnienia czynu zabronionego miał ograniczoną poczytalność. Chociażby ten fakt przemawia za tym, aby sąd wziął pod uwagę wymierzenie kary z warunkowym jej zawieszeniem - tłumaczył obrońca. Do jego słów przyłączał się także obrońca dwóch pozostałych oskarżonych. Sąd wyrok wyda za tydzień, 23 grudnia.

Oceń treść:

Average: 9.8 (5 votes)

Komentarze

virr, zbrodniarz (niezweryfikowany)

Nikomu nigdy nie życzyłem źle, ale chyba to zmienię. Skurwysyny jebane !!! Jak można robić coś takiego choremu człowiekowi ! Spójrzcie Mu w oczy ......Przestępca...Zawodowy. Nawet nie potrafił krzaka porządnie przypilnować (200 g?) .
Kowal (niezweryfikowany)

Słaby ten prawnik. Powinien zapytać tego baboprokuratora gdzie widzi szkodliwość społeczną w stopniu wyższym niż znikoma tego, że komuś wyrosła w domu roślina, którą sam wypali, bo jest ona niezbędna żeby w ogóle mówić o przestępstwie. Na braku jakiejkolwiek szkodliwości społecznej można by oprzeć obronę i wnieść o uniewinnienie.
Katolik (niezweryfikowany)

Domagamy się przynajmniej prawa jak w Belgii, czyli 1krzaka i 3gram na własny użytek.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

poziom doswiadczenia: dxm, grass, gałka, hash, tableta (niewypał)


dawka i metoda zazycia : 45 tabletek acodin czyli 675mg


set & setting: mialo nikogo nie byc, wjebalem tablety i wpadaja starzy z siora ;(, ogolnie dobre nastawienie

efekty: jedyne co przychodzi na mysl to " o ja pierdole" :)

czy doswiadczenie mnie zmienilo: przestraszylem sie DXM


czym roznil sie od poprzednich srodkow: wszystkim

  • Grzyby halucynogenne

Autor: PrezesSkt, 02.05.2007

Set & settings Pazdziernik 2004, dokładnej daty nie pamietam. Wieczór , chata mojej panny, ja i czterej kolesie. Nastawienie jak zwykle pozytywne do grzybowych tripów, choć miałem lekkie obawy.

Dawkowanie 55 suszonych łysiczek.

Wiek i doświadczenie wiek wtedy 17 lat w tej chwili 20.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Noc. Sam w domu ;D

Zawsze chciałem spróbować benzy, tylko zawsze poddawałem się czytając jakie "straszne" efekty powoduje. Ale raz się żyje, sam w pokoju, noc, tak to będzie dobry pomysł! Żeby nie przesadzić z saszetkami, biorę 3 - tyle powinno wystarczyć...

  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Trip zupełnie nieplanowany, wynikł spontanicznie. Od kilku godzin byłam lekko rozbawiona, małe odbicie od złego humoru ostatnich dni. W mieszkaniu ja i siostra, większą część tripa spędziłam w moim pokoju.

Po pierwsze – to nie jest historia o tym, jak chciałam zaszaleć i na pierwszy raz zażyć mega dawkę 5-MeO-MiPT. Moim zamiarem było około 10 mg. Z tego, co w różnych źródłach czytałam, wywnioskowałam, że ta tryptamina jest wyjątkowo kapryśna i mściwa i lubi „karać” uzytkowników za niesubordynację.
Po drugie – cała ta akcja nie była planowana, wyszła całkowicie spontanicznie.
Po trzecie – nie byłam pewna, czy zakwalifikować tę opowieść do kategorii „Pozytywnych przeżyć”, ale mimo wszystko naprawdę przeżyłam coś cudownego.