REKLAMA




Badania nad Parkinsonem skierowane na wyciąg z konopi

Naukowcy z południowej Anglii przygotowują się do przeprowadzenia prób badawczych, które mają dowieść, czy wyciąg z konopi może złagodzić symptomy choroby Parkinsona.

Anonim

Kategorie

Źródło

health-news.co.uk

Odsłony

7661
Grupa lekarzy z Peninsula Medical School z Plymouth poda olej konopny grupie pacjentów chorych na Parkinsona, żeby oszacować efekt jego działania na dyskinezję - częsty i osłabiający efekt uboczny leczenia farmaceutykami, które rekompensują ubytek dopaminy.

Dyskinezja okazała się bardzo trudna do leczenia, mimo to naukowcy mają nadzieję posunąć badania naprzód dzięki poprzednim doświadczeniom, które pokazały, że działanie związków chemicznych na obszary receptorów kanabinoidowych w mózgu może znacząco zmniejszyć niekontrolowane odruchy ciała.

Dr Camille Carroll - neurolog w Plymouth's Derriford Hospital i szef projektu badawczego - przyznaje - "Nigdy wcześniej nie podjęliśmy żadnych długoterminowych badań dotyczących działania konopi na tą chorobę, ale mam nadzieję, że ujrzymy pozytywne efekty, które zredukują niekontrolowane odruchy ciała, na które cierpią pacjenci pozostający na leczeniu anty-Parkinsonowskimi lekami".

Grupa badawcza planuje rekrutację 24 pacjentów z Devonu i Kornwalii do badań. Naukowcy porównają efekt działania oleju konopnego na dyskinezję z placebo.

Jeśli okaże się, że olej konopny daje rezultaty, naukowcy będą się domagać przepisywania kanabinoidów pacjentom cierpiącym na chorobę Parkinsona.


health-news.co.uk, 24.04.2003

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)
ojciec swiety jara skrety ? :D
lekasz-ekasz ha... (niezweryfikowany)
ojciec swiety jara skrety ? :D
artur (niezweryfikowany)
ojciec swiety jara skrety ? :D
.chudy. (niezweryfikowany)
to jest następny pretekst, aby zalegalizować grass. bo jak grass w polce będzie nielegalny, to ten wspaniały lek będzie dostępny w aptekach? jeżeli tak to będzie drogi.
Aceed i Labuda (niezweryfikowany)
O kurwa my to wiemy nie od dzisiaj że zioła dobrze służą człowiekowi;) <br>Moja babcia też jara i jest zdrowa i sie z was wszystkich śmieje:D
ten kto zabrani... (niezweryfikowany)
nij
legalize it (niezweryfikowany)
po co wydawac grube pieniadze na walke z dealerka jak mozna natym dobrze zarobic <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Spontan, nastawienie jak najbardziej pozytywne, chęć spróbowania czegoś nowego razem ze znajomymi i dziewczyną. Centrum miasta, później plaża i las.

Koniec maja albo początek czerwca. Pierwsza klasa liceum, ostatnie tygodnie przed wakacjami, ciepło, chce się gdzieś wyjść i porobić coś ciekawego. Miasto średniej wielkości, ale atrakcji wcale nie tak dużo. Mieliśmy z dziewczyną i kumplem (M) jechać na plażę, nie planowaliśmy palić, ale spotkaliśmy znajomego (K), miał przy sobie grama i powiedział, że jak chcemy, to da nam spróbować. M już kilka razy jarał, ale ja byłem wtedy jeszcze kompletnie zielony (heh) w temacie, moja dziewczyna tak samo. Jednak  ciekawość zwyciężyła.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Wszyscy utrzymywaliśmy dobry nastrój psychiczny, byliśmy pełni nadziei, że nurt doświadczenia psychodelicznego zniesie nas na spokojne wody. Tkwimy silnie w paradygmacie holistycznym. Cele były podzielone. Naszym celem były mistyczne oświecenia, a nowicjusza zapoznanie z bardziej egzotycznymi stanami świadomości i obserwacja nas. I ku naszej uciesze po części intencje te dało się wprowadzić w życie. Setting: Naszym otoczeniem była połać lasu znajdująca się w dolinie, z przepięknym jeziorkiem okrytym płachtą leśnych gęstwin i iście z bajki wyjętą roślinnością. Wszystko działo się w porze dziennej. Pogoda była w kratkę, słoneczko i chmury. Modele interpretacyjne: Ci, którzy tutaj byli skwaszeni postrzegają się jako akolitów, czczących uniwersalną boskość, jedynego demiurga udostępnianego zgodnie ze źródłosłowiem przez enteogeny. Zgrzybiony był początkującym, kimś pragnącym przejść próbę świadomości. Kultogeny traktowaliśmy jako narzędzia umożliwiające nam doświadczenie magii, jako swego rodzaju różdzki, za pomocą których "jedno zaklęcie" przenosi w światy równoległe.

Była to sobota wg. prognoz ostatnia szansa na wypady na łono natury. Tak się szczęśliwie złożyło, że niedawno uzyskałem dostęp do kwasa. :D Więc postanowiliśmy ową sobotę należycie wykorzystać. Ogólnie zamierzałem napisać w tym roku szereg ośmiu tripraportów opisujących osiem "godnie przeżytych" sabatów, ale warunki pogodowe nie pozwoliły. Nowością było dla mnie, że tym razem jadłem w tercecie przyjaciół, z których jeden był nuworyszem i nie otwierał jeszcze bram percepcji aż tak. Nasz prowiant w gruncie rzeczy składał się na zakupione soki owocowe i gumy smakowe.

  • LSD-25

Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży,

pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).


Był to mój pierwszy kwas od ostatnich trzech lat. Nasza (biorąca) ekipa

liczyła sześć osób i każdy z nas zjadł połówkę "Policjanta" (hehe niezła

nazwa dla kwasa, co?). Zdawaliśmy sobie sprawę, z tego że "setting" jest

trudny - dużo ludzi, odnalezienie się ponowne graniczy z cudem, trudności z

powrotem do namiotu nawet na trzeźwo. Ale atmosfera była bardzo pozytywna,

  • 4-HO-MIPT

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 85 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa i betel, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń, 4-ho-mipt, 4-aco-dmt, 4-mmc