T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)
[Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]
DMT, główny związek psychoaktywny południowoamerykańskiego wywaru znanego jako yage lub ayahuasca, stymuluje neurogenezę, czyli powstawanie nowych neuronów, informują naukowcy z Uniwersytetu Complutense w Madrycie (UCM).
DMT, główny związek psychoaktywny południowoamerykańskiego wywaru znanego jako yage lub ayahuasca, stymuluje neurogenezę, czyli powstawanie nowych neuronów, informują naukowcy z Uniwersytetu Complutense w Madrycie (UCM).
Raport z badań został opublikowany w piśmie Translational Psychiatry. Podsumowuje on cztery lata eksperymentów in vivo na myszach , które zwiększyły swoje zdolności kognitywne na skutek przyjmowania substancji. Dimetylotryptamina wykazała również dużą aktywność w tworzeniu nowych komórek nerwowych znanych jako astrocyty i oligodendrocyty.
Zdolność modulowania plastyczności mózgu sugeruje, że DMT ma ogromny potencjał terapeutyczny w zwalczaniu wielu schorzeń psychiatrycznych i neurologicznych, w tym chorób neurodegeneracyjnych – wyjaśnia José Ángel Morales, biolog molekularny z UCM.
Substancja jest generalnie wiązana przez receptory serotoninowe typu 2A w mózgu, które wzmacniają jej psychedeliczny efekt. Ale w badaniu skupiono się na receptorze typu Σ, który tego efektu nie wywołuje, co daje podstawy do zupełnego wyeliminowania halucynogennego aspektu z przyszłego leku. Ten wg naukowców mógłby się przysłużyć w leczeniu choroby Alzheimera i Parkinsona.
Wyzwaniem jest aktywowanie naszej uśpionej zdolności do tworzenia neuronów, a więc odbudowywania neuronów, które obumarły na skutek choroby. Nasze badanie udowadnia, że DMT jest zdolne aktywować nerwowe komórki macierzyste i tworzyć nowe neurony – podsumowuje Morales.
Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")
T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)
[Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]
Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).
40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...
Komentarze