Automat z ecstasy

Rosyjska milicja odkryła w jednym z nocnych klubów Petersburga automat, który zamiast wody sodowej wydawał tabletki ecstasy.

Anonim

Kategorie

Odsłony

1540

W trakcie obławy przeprowadzonej podczas zamkniętego przyjęcia, narkotyk znaleziono u ponad 20 osób. Trafiły one do aresztu.

Milicjanci ustalili, że aby skorzystać z automatu należało zapłacić najpierw dealerowi 300 rubli (ok. 10 dolarów), a następnie nacisnąć specjalny przycisk.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

NiViK (niezweryfikowany)

Kiedy u nas postawia taki automat ? :P
bóg (niezweryfikowany)

Kiedy u nas postawia taki automat ? :P
adam schodowy (niezweryfikowany)

ja bym chcial miec taki automat w domu.tylko bym rozbudowal menu i qrwa do wyboru : kokaina XTC lsd ampha grzyby meskalina mj haszysz ...no tyle by mi styknelo :)
.chudy. (niezweryfikowany)

bardzo ciekawy automat ;)
QrA (niezweryfikowany)

hehe,zajebisty pomysł :D
szop (niezweryfikowany)

&quot;(...) aby skorzystać z automatu należało zapłacić najpierw dealerowi 300 rubli (ok. 10 dolarów), a następnie nacisnąć specjalny przycisk&quot; <br> <br>Trochę mało automatyczny ten automat, ale w końcu to Rosja :) I tak strasznie mi się podoba 8)
dr Jezzy Jeff (niezweryfikowany)

pierdolone roboty ;)
;P (niezweryfikowany)

ja bym chcial miec taki automat w domu.tylko bym rozbudowal menu i qrwa do wyboru : kokaina XTC lsd ampha grzyby meskalina mj haszysz ...no tyle by mi styknelo :)
;P (niezweryfikowany)

ja bym chcial miec taki automat w domu.tylko bym rozbudowal menu i qrwa do wyboru : kokaina XTC lsd ampha grzyby meskalina mj haszysz ...no tyle by mi styknelo :)
overspinner (niezweryfikowany)

moze jakies targi takich automatow? ja chcialbym obok wymienionego wyzej blantomata postawic bakomat swojego autorstwa ;P
Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry

Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.

Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.

  • Efedryna

Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce: Pokój. Mamy zimę która nie sprzyja eksperymentowaniu w plenerze. Nastawienie: Ciekawość, chęć skosztowania kolejnej fenetylaminy. Lekka niecierpliwość, spowodowana spóźnieniem dostawy

 

Mało jest tekstów co do tej substancji. Więc postanowiłem samemu coś skrobnąć. Nie będę podawać nawet przybliżonego czasu wydarzeń, bo go nie liczyłem. Zamierzam tu umieścić pewne informacje o 25C-NBOMe, które są jak mi się wydaje dość rzadko publikowane.

 

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.