Armia litewska chce sprawdzać, czy poborowi biorą narkotyki

Na Litwie 50 proc. młodych ludzi zażywa narkotyki. Czy litewska armia to wyplewi?

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza 14.03.2001

Odsłony

2058
Od końca kwietnia litewscy żołnierze będą poddawani obowiązkowym testom na obecność w organizmie narkotyków - zadecydowało litewskie ministerstwo obrony narodowej

Władze nie wiedzą, jak walczyć z burzliwie rozprzestrzeniającą się plagą narkomanii wśród młodzieży. Według badań socjologicznych ponad 25 proc. gimnazjalistów regularnie zażywa narkotyki. Nieregularnie - aż połowa. Testy na obecność narkotyków pierwsze zaproponowało ministerstwo oświaty, jednak pod wpływem ostrego sprzeciwu młodzieży i jej rodziców oraz niektórych pedagogów ministerstwo chce wycofać się z tego pomysłu. Protestujący uważają, że uczeń, u którego wykryje się w organizmie narkotyki, będzie dyskryminowany przez większość nauczycieli.

Również do armii trafia coraz więcej narkomanów. Generał Jonas Kronkaitis, głównodowodzący wojska, podkreśla, że narkomania w wojsku nie jest jeszcze poważnym problemem, ale coraz częściej zdarzają się wypadki ucieczek z koszar młodych żołnierzy na głodzie w poszukiwaniu narkotyków. Generał twierdzi, że testy mają być środkiem zapobiegawczym, proponuje więc, aby testować poborowych jeszcze przed powołaniem do wojska. Szef wojskowej służby medycznej pułkownik Laurinas Bakaitis uważa natomiast, że testy należy przeprowadzać dopiero po wcieleniu do wojska, a narkomanów odsyłać na leczenie. - Inaczej poborowi chcący uniknąć służby wojskowej będą napychali się narkotykami jeszcze przed stawieniem się na komisji - uważa Bakaitis.

Minister obrony narodowej ostateczną decyzję o wprowadzeniu testów podejmie jeszcze w tym miesiącu.

Jacek J. Komar

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Date: Pt, 21 maj 1999 06:05:35



  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Pseudoefedryna

Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.

Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.

Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.

  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pierwszy raz

Sam w domu, ciekawy działania.

TR z dedykacją dla machabeus & yojoe którzy napisali „Magiczny świat N2O -Wdech to śmiech!” Po przeczytaniu którego byłem już pewny której używki spróbuję jako kolejnej.
https://neurogroove.info/trip/magiczny-swiat-n2o-wdech-smiech

  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.