REKLAMA




Armia bez narkotyków

Hel. Mundurowi o środkach odurzających

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

1211

Zagrożenie narkomanią w szeregach armii to temat dyskusji przedstawicieli policji, prokuratury wojskowej, żandarmerii, Straży Granicznej i Straży Miejskiej z oficerami 9 Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu.

- Konferencja była okazją do prezentacji, w jaki sposób można wykryć narkotyki - mówi kmdr ppor. Stefan Szymański, rzecznik prasowy dowódcy 9 FOW. - Pokazano specjalnie wyposażony ambulans kryminalistyczny. Na poczekaniu przeprowadzono badanie moczu pod kątem używania narkotyków.

Uczestnicy spotkania uznali, że dzięki współpracy można mieć nadzieję na skuteczniejsze przeciwdziałanie i efektywniejszą profilaktykę w środowisku żołnierskim, m.in. w Marynarce Wojennej. Stwierdzono także niski stopień przygotowania części kadry dowódczej do zwalczania tego typu zagrożenia. Mondurowi mówili również o niedostatecznej świadomości prawnej zagrożonych tym zjawiskiem marynarzy.

- Dlatego dowódca 11 dywizjonu ścigaczy, kmdr ppor. Janusz Nowara, postawił wniosek, że problematyka rozpoznawania i przeciwdziałania zagrożeniom narkotykowym powinna być włączona do tematyki kursów pedagogicznych - dodaje kmdr ppor. Stefan Szymański. - Zajęcia takie należałoby przeprowadzać dla dowódców pododdziałów, okrętów i drużyn.

Roman Kościelniak

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wstęp:

  • Benzydamina

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!


Dzien jak Niecodzien

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie - świętowanie zdanego egzaminu, pożegnalny trip przed długą rozłąką. Planowana nocka w terenie, w połowie powrót do domu.

 

Właśnie obroniłem pracę licencjacką na bardzo dobry, dwa dni wcześniej dyplom artystyczny. Pomyśleliśmy z dziewczyną „A” (18), że to dobra okazja do świętowania i zakończymy wakacje tripem na 2C-P (to nasz drugi raz z tą substancją). Poza powodami do radości miałem też zmartwienia – za 2 dni moja A wyjedzie i zobaczymy się dopiero za cztery miesiące.

  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.