Areszt. Głoduje, bo chce legalizacji marihuany

Artur Radosz, czołowy bojownik o złagodzenie polityki narkotykowej w kraju, od środy głoduje w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej - pisze "Dziennik Wschodni".

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1254
Artur Radosz, czołowy bojownik o złagodzenie polityki narkotykowej w kraju, od środy głoduje w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej - pisze "Dziennik Wschodni". Pochodzący z Katowic Artur Radosz to znany aktywista działający na rzecz legalizacji marihuany. Warszawski sąd skazał go za przekraczanie wschodniej granicy z narkotykami. Kara - ponad miesiąc w więzieniu w Białej Podlaskiej,. Na stronie www.wolnekonopie.pl bronią go. Nazywają Radosza "aktywistą i bojownikiem o wolność dla ganji" - Głodówkę będę prowadził dopóki polski Parlament nie podejmie tej problematyki. W wyniku egzekucji wyroku straciłem pracę i mieszkanie. Po wyjściu z więzienia wyląduję na bruku bez środków do życia. Faktycznie pozostaje sięgnąć po heroinę, tylko czy to jest właściwą polityką przeciwdziałania narkomanii? - pyta na tej stronie internetowej Artur Radosz. Bogusław Woźnica, dyrektor bialskiego Zakładu Karnego, potwierdziła "Dziennikowi Wschodniemu", że Radosz głoduje od środy. - Nie korzysta z naszych posiłków. Jeśli nadal będzie głodować, konieczne stanie się umieszczenie go w izolatce. Nie możemy karmić więźnia siłą. Pozostaje apelowanie do jego woli. Dopiero, kiedy będzie osłabiony, trafi do szpitala, a tam można wobec głodującego podać kroplówkę - wyjaśnia dyrektor. Radosz, pochodzący z Katowic programista od 2003 roku zajmuje się obroną praw osób używających nielegalnych "miękkich" narkotyków. Był członkiem grupy zadaniowej oraz komitetu sterującego Europejskiej Koalicji dla Racjonalnych i Efektywnych Polityk Narkotykowych ENCOD. Niedawno powołał podobną organizację w naszym kraju - Polską Fundację Polityki Narkotykowej Transformacja. Jej zadaniem jest wspieranie prac nad reformą polityki narkotykowej oraz podtrzymywanie debaty społecznej w tej sprawie w kraju i w Europie.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

kolaborant (niezweryfikowany)

slu nie jest z katowic... Musieli coś przewałować, aby go skojarzyć z lewicą.
hyc (niezweryfikowany)

zgadza sie, Slu nie jest z Katowic ani z Warszawy jak to napisane jest pare postów dalej tylko z Poraja ale w zasadzie mniejsza o to.
Justyna Lewandowska (niezweryfikowany)

Artur nie jest z Katowic jak napisała gazeta, ale z Warszawy. Ale ważniejszy jest fakt, iż nie został umieszczony w zakładzie karnym, bo przekraczał granicę państwa z trawą w kieszeni, ale dlatego, że został w 2006 r skazany za posiadanie grama trawy. Skazany na karę grzywny, której nie był w stanie uiścić. Więc zamieniono ją na karę pozbawienia wolności.
Astacus (niezweryfikowany)

Nie jestem w stanie za wiele pomóc w tej sprawie. Jednak trzymam kciuka za Artura, niech się nie da stłamsić :(.
Anonim (niezweryfikowany)

Oświadczenie Artura Radosza Artur Radosz przeniesiony do innego zakładu karnego. Głodujący w proteście czynienia przestępcami użytkowników narkotyków Artur Radosz został przeniesiony do Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów, ul. Rakowiecka 37. Zapraszam dziennikarzy do wizyty celem sprawdzenia nieprawdziwych informacji podanych przez Super Ekspres. Więcej informacji na stronach: www.hyperreal.pl; www.wolnekonopie.pl. W celu uzyskania zgody na widzenie proszę kontaktować się z dyrekcją aresztu śledczego.
Zajawki z NeuroGroove
  • Karbamazepina

Nazwa substancji: karbamazepin (tabletki Tegretol)
Poziom doświadczenia: od trawy, przez amfetaminę (dożylnie), kwasy, grzyby, po heroinę (dożylnie), kokainę, crack. Cała masa prochów (z okazji odwyków, detoksów, leczenia) m.in. ogromne ilości clonów, relanium, xanaxów, sulpirydu, imovanu, hydroksyzyny, thioridazinu, promazyny (dożylne "setki"), amizepinów, tramali i wiele innych których nie sposób spamiętać.
Dawka, metoda zażycia: dawki nie pamiętam, coś około 25-30 sztuk, doustnie :P

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Zacisze domowe, noc, mój pokój. Nastawienie psychicznie jak najbardziej pozytywne. Lekka obawa przed ewentualnymi strasznymi wizjami, których mógłbym doświadczyć.

Witajcie. Jeżeli widzicie ten TR, to znaczy, że się udało. To mój drugi Raport na tej stronie. Pierwszy został napisany na moim starym koncie kilka lat temu (może 7 lub 8 lat temu). Był związany z DXM, z którym swoją przygodę skończyłem definitywnie 15 września 2014 roku. Nie chcę Was swoją historią zamęczać, więc tyle słowem wstępu. Przejdźmy do konkretów.

  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)