REKLAMA




Alkohol na lotnisku tylko dla lecących poza Polskę

Osoba, która podróżuje po kraju, może mieć problemy z zakupem alkoholu w sklepie wolnocłowym. Nawet tego droższego, z wliczoną akcyzą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Przemysław Wojtasik
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

314

Osoba, która podróżuje po kraju, może mieć problemy z zakupem alkoholu w sklepie wolnocłowym. Nawet tego droższego, z wliczoną akcyzą.

Sklep wolnocłowy wielu osobom kojarzy się z szansą na korzystne zakupy alkoholu. Jednak miłośników mocnych trunków może spotkać niemiła niespodzianka. - Leciałem z południa Polski do Warszawy i chciałem na lotnisku kupić butelkę wódki. Odmówiono mi, tłumacząc, że do zakupów ma prawo tylko osoba podróżująca do innego kraju. To dyskryminacja - denerwuje się jeden z naszych czytelników.

- Czytelnik padł ofiarą przepisów akcyzowych. Wynika z nich, że zasady zakupu alkoholu zależą od tego, gdzie klient leci - mówi doradca podatkowy Paweł Satkiewicz. - Mamy tu trzy warianty. Osoba lecąca poza Unię Europejską, na przykład do Egiptu czy Tunezji, może nabyć tańszy alkohol, bez akcyzy i banderoli. Podróżując do innego kraju unijnego, na przykład do Niemiec lub Francji, kupi droższy alkohol, bo z akcyzą, ale bez banderoli. Latając po Polsce, w sklepie wolnocłowym kupujemy tak jak w normalnym, czyli z akcyzą i banderolą. Jeżeli sklep ma tylko alkohol bez banderoli, a z reguły tak jest, nie może go sprzedać osobie podróżującej po terytorium Polski - tłumaczy Paweł Satkiewicz.

- Sklep postąpił więc prawidłowo, aczkolwiek z punktu widzenia klienta taka sytuacja jest zupełnie niezrozumiała i niesprawiedliwa - mówi wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju Marek Tatała.

Sprawę nieudanych zakupów opisaliśmy Ministerstwu Finansów. Potwierdziło, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Przypomniało, że z unijnych regulacji (dyrektywa Rady 2008/118/WE z 16 grudnia 2008 roku w sprawie ogólnych zasad dotyczących podatku akcyzowego) obowiązujących wszystkie państwa członkowskie wynika, że można zwolnić z podatku wyroby dostarczane przez sklepy wolnocłowe tylko osobom podróżującym poza terytorium UE. Te wyroby muszą być przewożone w osobistym bagażu podróżnego.

Takie zwolnienie znalazło się w polskich przepisach. Zgodnie z paragrafem 15 rozporządzenia ministra finansów z 28 grudnia 2018 roku w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (DzU z 2018 roku, poz. 2525) dotyczy napojów alkoholowych sprzedawanych osobom podróżującym poza UE w sklepach na terenie wolnych obszarów celnych lub składów wolnocłowych w portach lotniczych lub portach morskich zlokalizowanych na przejściach granicznych.

Aby zastosować preferencję, sprzedawca musi sprawdzić, dokąd klient podróżuje (na podstawie biletu lub karty pokładowej). Musi też prowadzić dokumentację, w której wpisuje między innymi numer biletu lub karty pokładowej nabywcy, a także informację, gdzie on się udaje.

Ministerstwo Finansów powołało też art. 118 ust. 1 pkt 3 ustawy z 6 grudnia 2008 roku o podatku akcyzowym (DzU z 2018 roku, poz. 1114 ze zm.). Wynika z niego, że z obowiązku oznaczania znakami akcyzy zwolnione są wyroby wprowadzone do wolnego obszaru celnego albo składu celnego i przeznaczone do sprzedaży w jednostkach handlowych tam usytuowanych, podróżnym udającym się poza terytorium kraju. Tylko osoby podróżujące do innego kraju mogą zakupić wyroby nieoznaczone znakami akcyzy. Natomiast lecący do innego miasta w Polsce mogą kupić jedynie wyroby akcyzowe oznaczane znakami - czytamy w odpowiedzi resortu finansów.

- Rozumiem cel tych przepisów: niewprowadzanie na krajowy rynek alkoholu bez banderol. Uważam jednak, że zliberalizowanie zasad zakupów w sklepach wolnocłowych nie stanowi zagrożenia dla gospodarki. Chodzi bowiem o bardzo niewielkie ilości, ograniczone objętością bagażu podręcznego w samolocie. Dlatego ustawodawca powinien zastanowić się nad bardziej prokonsumenckim podejściem i dopuszczeniem sprzedaży alkoholu bez banderoli także osobom podróżującym po Polsce - mówi Marek Tatała.

Czytelnik poinformował nas też, że w sklepie, tłumacząc odmowę sprzedaży alkoholu, pokazano mu interpretację skarbówki sprzed dziesięciu lat. - Interpretacja ma już tylko walor archiwalny, powołano się w niej bowiem na starą ustawę akcyzową. Generalnie jednak zasady rozliczenia się nie zmieniły - mówi Paweł Satkiewicz.

Przepisy o obowiązku oznaczania banderolą alkoholu sprzedawanego osobom podróżującym po Polsce sprawiają problem nie tylko klientom, ale też sklepom wolnocłowym. Większość z nich nie jest bowiem w stanie kupować i przechowywać zarówno oznaczonego, jak i nieoznaczonego alkoholu. Dlatego mają tylko ten drugi, przeznaczony do sprzedaży osobom podróżującym do innego kraju. I dlatego osoby latające po Polsce nie mogą w ogóle go kupić.

W tej sytuacji obowiązek banderolowania, wynikający z obawy Ministerstwa Finansów przed wpuszczeniem do legalnego obrotu nieoznaczonego alkoholu, jest pozbawiony sensu. Można z niego zrezygnować. Unijne przepisy tego nie wykluczają. Kupujący i tak płacą akcyzę w cenie, nie ma więc ryzyka, że nagle wszyscy zaczną latać samolotami po to, żeby zarabiać na alkoholu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Otoczenie : Wieczór, weekend, ciemny pokój rozjaśniony lekko filmem (Piraci z Karaibów : Skrzynia Umarlaka) by powstała niesamowita gra cieni w moim "sanktuarium". Okno zasłonięte. Umysł : Wielotygodniowe przygotowanie psychiczne pod pierwszy mój mocniejszy psychodelik. Chęć poznania własnego ja.

Waga : 83 kg , wzrost 182cm

 

~13:00

W marcu roku 2013 przyszedł do mnie wreszcie mój upragniony list z Ameryki zawierający niezwykłą przesyłkę, a konkretnie cztery kartoniki nasączone psychodelicznymi substancjami o których tak marzyłem ukryte w aluminiowej folii. Nie miałem wtedy jeszcze pojęcia co mnie czeka.

~19:45

  • Gałka muszkatołowa

No dobra postanowiłem sprawdzić jak to jest naprawdę z tą gałką

kupiłem w sklepie trzy torebki gałki muszkatołowej (całej)

W domu przygotowałem muzykę i tv przekąski herbatę i całą oprawę.

Gałkę starłem na tarce (około 30g) zalałem wrzątkiem i

odstawiłem do wystygnięcia.





18.00 wypiłem wystudzony wywar (smak pasty do butów lub

terpentyny - obrzydlistwo) razem z opiłkami - czekam na efekt. Spokojny Jazz w tle.

  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Kodeina

Poniższy tekst to kopia z wątku "Spowiadam się Wam z kodeiny. Przeczytaj nim zarzucisz". Autorem jest użytkownik o nicku Camel.

Umieszczone tu ku przestrodze wszystkim tym, którzy myślą, że w aptece kupują tylko zdrowie...

 

W pogoni za fazą

randomness