Alkohol na lotnisku tylko dla lecących poza Polskę

Osoba, która podróżuje po kraju, może mieć problemy z zakupem alkoholu w sklepie wolnocłowym. Nawet tego droższego, z wliczoną akcyzą.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Przemysław Wojtasik
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

323

Osoba, która podróżuje po kraju, może mieć problemy z zakupem alkoholu w sklepie wolnocłowym. Nawet tego droższego, z wliczoną akcyzą.

Sklep wolnocłowy wielu osobom kojarzy się z szansą na korzystne zakupy alkoholu. Jednak miłośników mocnych trunków może spotkać niemiła niespodzianka. - Leciałem z południa Polski do Warszawy i chciałem na lotnisku kupić butelkę wódki. Odmówiono mi, tłumacząc, że do zakupów ma prawo tylko osoba podróżująca do innego kraju. To dyskryminacja - denerwuje się jeden z naszych czytelników.

- Czytelnik padł ofiarą przepisów akcyzowych. Wynika z nich, że zasady zakupu alkoholu zależą od tego, gdzie klient leci - mówi doradca podatkowy Paweł Satkiewicz. - Mamy tu trzy warianty. Osoba lecąca poza Unię Europejską, na przykład do Egiptu czy Tunezji, może nabyć tańszy alkohol, bez akcyzy i banderoli. Podróżując do innego kraju unijnego, na przykład do Niemiec lub Francji, kupi droższy alkohol, bo z akcyzą, ale bez banderoli. Latając po Polsce, w sklepie wolnocłowym kupujemy tak jak w normalnym, czyli z akcyzą i banderolą. Jeżeli sklep ma tylko alkohol bez banderoli, a z reguły tak jest, nie może go sprzedać osobie podróżującej po terytorium Polski - tłumaczy Paweł Satkiewicz.

- Sklep postąpił więc prawidłowo, aczkolwiek z punktu widzenia klienta taka sytuacja jest zupełnie niezrozumiała i niesprawiedliwa - mówi wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju Marek Tatała.

Sprawę nieudanych zakupów opisaliśmy Ministerstwu Finansów. Potwierdziło, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Przypomniało, że z unijnych regulacji (dyrektywa Rady 2008/118/WE z 16 grudnia 2008 roku w sprawie ogólnych zasad dotyczących podatku akcyzowego) obowiązujących wszystkie państwa członkowskie wynika, że można zwolnić z podatku wyroby dostarczane przez sklepy wolnocłowe tylko osobom podróżującym poza terytorium UE. Te wyroby muszą być przewożone w osobistym bagażu podróżnego.

Takie zwolnienie znalazło się w polskich przepisach. Zgodnie z paragrafem 15 rozporządzenia ministra finansów z 28 grudnia 2018 roku w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (DzU z 2018 roku, poz. 2525) dotyczy napojów alkoholowych sprzedawanych osobom podróżującym poza UE w sklepach na terenie wolnych obszarów celnych lub składów wolnocłowych w portach lotniczych lub portach morskich zlokalizowanych na przejściach granicznych.

Aby zastosować preferencję, sprzedawca musi sprawdzić, dokąd klient podróżuje (na podstawie biletu lub karty pokładowej). Musi też prowadzić dokumentację, w której wpisuje między innymi numer biletu lub karty pokładowej nabywcy, a także informację, gdzie on się udaje.

Ministerstwo Finansów powołało też art. 118 ust. 1 pkt 3 ustawy z 6 grudnia 2008 roku o podatku akcyzowym (DzU z 2018 roku, poz. 1114 ze zm.). Wynika z niego, że z obowiązku oznaczania znakami akcyzy zwolnione są wyroby wprowadzone do wolnego obszaru celnego albo składu celnego i przeznaczone do sprzedaży w jednostkach handlowych tam usytuowanych, podróżnym udającym się poza terytorium kraju. Tylko osoby podróżujące do innego kraju mogą zakupić wyroby nieoznaczone znakami akcyzy. Natomiast lecący do innego miasta w Polsce mogą kupić jedynie wyroby akcyzowe oznaczane znakami - czytamy w odpowiedzi resortu finansów.

- Rozumiem cel tych przepisów: niewprowadzanie na krajowy rynek alkoholu bez banderol. Uważam jednak, że zliberalizowanie zasad zakupów w sklepach wolnocłowych nie stanowi zagrożenia dla gospodarki. Chodzi bowiem o bardzo niewielkie ilości, ograniczone objętością bagażu podręcznego w samolocie. Dlatego ustawodawca powinien zastanowić się nad bardziej prokonsumenckim podejściem i dopuszczeniem sprzedaży alkoholu bez banderoli także osobom podróżującym po Polsce - mówi Marek Tatała.

Czytelnik poinformował nas też, że w sklepie, tłumacząc odmowę sprzedaży alkoholu, pokazano mu interpretację skarbówki sprzed dziesięciu lat. - Interpretacja ma już tylko walor archiwalny, powołano się w niej bowiem na starą ustawę akcyzową. Generalnie jednak zasady rozliczenia się nie zmieniły - mówi Paweł Satkiewicz.

Przepisy o obowiązku oznaczania banderolą alkoholu sprzedawanego osobom podróżującym po Polsce sprawiają problem nie tylko klientom, ale też sklepom wolnocłowym. Większość z nich nie jest bowiem w stanie kupować i przechowywać zarówno oznaczonego, jak i nieoznaczonego alkoholu. Dlatego mają tylko ten drugi, przeznaczony do sprzedaży osobom podróżującym do innego kraju. I dlatego osoby latające po Polsce nie mogą w ogóle go kupić.

W tej sytuacji obowiązek banderolowania, wynikający z obawy Ministerstwa Finansów przed wpuszczeniem do legalnego obrotu nieoznaczonego alkoholu, jest pozbawiony sensu. Można z niego zrezygnować. Unijne przepisy tego nie wykluczają. Kupujący i tak płacą akcyzę w cenie, nie ma więc ryzyka, że nagle wszyscy zaczną latać samolotami po to, żeby zarabiać na alkoholu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.

  • Gałka muszkatołowa


Nazwa Substancji: Gałka muszkatołowa cała firmy KAMIS



Doświadczenie: Salvia Divinorum, Datura Innoxia, Ipomea Purpurea, Sceletium tortuosum, Salvia Officinalis, Atropa balladonna L., Cannabis, Psilocybe semilanceata, Conium maculatum, Equisetum telmateia, Convallaria majalis, hofmann, extasy i alko oczywiście oraz parę innych roślinek,których nazw nie pamiętam.


  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.

randomness