70 kg dopalaczy, które udawały odczynniki chemiczne z Wysp Marshala, BTC i Paczkomaty

3-CMC, 4-CMC, PV8, 3-FPM, Izopropylfenidat, HEX-EN i 4-MmeOC są obiektem śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy KWP Gdańsku pod nadzorem śledczych z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki
wie

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

759

5 osobom gdańscy śledczy przedstawili zarzuty dotyczące obrotu 70 kilogramami tzw. dopalaczy w działaniu przypominających amfetaminę lub kokainę. Warte ok. miliona złotych środki określane jako nowe narkotyki miały być kupowane jako substancje i odczynniki chemiczne od spółek zarejestrowanych na Wyspach Marshalla i w Anquilli. Pieniądze z transakcji przekazywane były m.in. w formie Bitcoinów i poprzez przesyłki z gotówką adresowane do Paczkomatów.

Dopalacze: 3-CMC (3-chlorometkatynon), 4-CMC (4-chlorometkatynon), PV8 (α-PHPP), 3-FPM (3-fluorofenmetrazyna), Izopropylfenidat (IPH, IPPD), Etyl-heksedron (NEH, HEX-EN), Mexedron (4-MmeOC) są obiektem śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji Gdańsku pod nadzorem śledczych z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Ogółem tzw. sprawa główna dotyczy działalności grupy przestępczej, zajmującej się w 2015 roku wprowadzeniem lub usiłowaniem wprowadzenia do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji. W toku postępowania zarzuty przedstawiono już 24 osobom i zabezpieczono ok. 140 kg dopalaczy.

Jak dotąd na 3 lata więzienia prawomocnym wyrokiem sąd skazał Pawła S. Z kolei Sandra W., została uznana winną „przygotowania do popełnienia przestępstwa wprowadzenia do obrotu szkodliwej dla zdrowia substancji” i usłyszała nieprawomocny wyrok 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata.

Teraz do Sądu Okręgowego w Gdańsku skierowano kolejny akt oskarżenia, przeciwko kolejnym 5 osobom - według śledczych - ściśle współpracującym z podejrzanymi w sprawie głównej. Na ławie oskarżonych zasiądą 45-letni Mariusz R. - bezrobotny, z wykształcenia handlowiec po technikum, 26-letnia Martyna L.-Z. - niepracująca, z zawodu – sprzedawczyni, Łukasz K. (29 lat, bez zawodu, pracujący jako serwisant komputerów), Maciej K. (32 lata, pracujący w biurze, z wykształcenia - technik masażysta) i 30-letni Damian M. (pracownik budowlany, z zawodu kucharz).

Mariusz R. oskarżony został o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób przez wprowadzenie do obrotu szkodliwej dla zdrowia substancji oraz o przygotowania do popełnienia kolejnych tego rodzaju przestępstw. Pozostała czwórka wyłącznie przygotowywała się do handlu.

- Oskarżonym zarzucono obrót niemalże 70 kilogramami środków zastępczych, o wartości nie mniejszej niż 994 tysiące złotych. Ponadto trzem spośród oskarżonych, zarzucono popełnienie przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – relacjonuje prokurator Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku. - Śledztwo wykazało, że oskarżeni zbywali lub nabywali środki zastępcze w celu wprowadzenia ich do obrotu i sprowadzenia w ten sposób niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Oficjalnie przedmiotem transakcji były substancje chemiczne zbywane przez spółki zarejestrowane na Wyspach Marshalla i w Anquilli, zarządzane przez podejrzanych w tzw. śledztwie głównym, działających w zorganizowanej grupie przestępczej – dodaje.

Jak przekonują śledczy, wszyscy uczestnicy obrotu mieli pełną świadomość, że celem i przedmiotem transakcji, nie są odczynniki chemiczne, lecz niebezpieczne i szkodliwe dla życia i zdrowia substancje psychoaktywne – definiowane przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, jako środki zastępcze. Dopalacze miały być kupowane z przeznaczeniem do dalszej dystrybucji w celu zażywania, zamiast narkotyków, a nie w celu prowadzenia doświadczeń i eksperymentów chemicznych.

Dowiadujemy się ponadto, że w działaniu przypominają amfetaminę lub kokainę, a najczęściej sprzedawane są w postaci krystalicznych proszków, rzadziej w postaci tabletek lub kapsułek i są opisywane, jako: „research chemical”, „small crystal”, „odżywki dla roślin”, „sole do kąpieli”, „pogromca pijawek”, „dodatek do piasku”, „odświeżacz do bidetu”. Powołując się na biegłych, prokuratura tłumaczy, że powodują wzrost ciśnienia krwi, zaburzenia rytmu serca, tachykardię, a nawet zatrzymanie akcji serca.

- Nadużywanie tych substancji prowadzi do zaburzeń i utraty pamięci, bezsenności, ataków paniki i agresji, halucynacji, depresji, a nawet psychoz z myślami samobójczymi – słyszymy i dowiadujemy się, że przedawkowanie może być niebezpieczne dla życia oraz skutkuje koniecznością udzielenia pomocy lekarskiej, ambulatoryjnej lub nawet szpitalnej. Ponadto biegli uznali, że nie ma jakichkolwiek ustaleń, informacji czy badań, które potwierdzałyby zastosowanie substancji jakich dotyczy postępowanie do celów innych niż „wprowadzenie się w stan odurzenia”.

- Oskarżeni w niniejszej sprawie porozumiewali się telefonicznie i mailowo, a także wykorzystując różnego rodzaju komunikatory internetowe. Rozliczenia finansowe następowały przy wykorzystaniu przelewów bankowych, przekazów pocztowych, gotówką podczas spotkań osobistych, a także gotówką, przesyłaną, jako przesyłki paczkomatowe – tłumaczy prok. Mariusz Marciniak.

I dodaje: - Z jednym z dostawców zagranicznych odnotowano również rozliczenia w bitcoinach. Zamówione środki zastępcze były dostarczane w przesyłkach kurierskich, pocztowych i paczkomatowych, a także podczas spotkań osobistych.

Śledczy przypominają, że za zarzucane oskarżonym przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób przez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, a za przygotowania do popełnienia tego przestępstwa – do 3 lat. Z kolei przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zagrożone są karą do 12 lat pozbawienia wolności. W poczet kar finansowych zabezpieczone zostało ponad 116 tys. zł i niemal 900 euro. Ponadto oskarżonej piątce grozi też przepadek równowartości przedmiotów, które były przeznaczone do popełnienia przestępstwa.

Oceń treść:

Average: 5 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.

  • Grzyby halucynogenne









  • Nazwa substancji: Grzyby

  • Poziom doswiadczenia: Marihuana, Haszysz, Extasy, Amfetamina, Lsd, Dxm, Pseudoefedryna, Efedryna, Benzydamina, Gałka, Metylofenidat, Zolpidem.










  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.