5 mitów, w które powszechnie wierzą palacze marihuany

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wśród przeciwników reform regulacji dotyczących konopi pokutują liczna mity na ich temat, od teorii bramy począwszy, na syndromie demotywacyjnym skończywszy. Jednakże – w mity wierzą również i palacze marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Drug Reporter
Péter Sárosi

Odsłony

2128

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wśród przeciwników reform regulacji dotyczących konopi pokutują liczna mity na ich temat, od teorii bramy począwszy, na syndromie demotywacyjnym skończywszy. Jednakże – w mity wierzą również i palacze marihuany.

1. Naturalne jest zawsze lepsze niż syntetyczne

Wiele osób palących marihuanę postrzega siebie jako lepszych, niż użytkownicy innych narkotyków, zwłaszcza syntetycznych. Mówią: "Człowieku, palę tylko naturę, żadne syntetyczne gówno nie ma wstępu do mojego ciała". Brzmi to świetnie — jednak tylko wtedy, gdy nie zdajesz sobie sprawy z prawdziwych zagrożeń i szkód związanych z narkotykami, które nie mają nic wspólnego ze sposobem ich produkcji. Istnieją jak najbardziej naturalne rośliny, które są tak toksyczne, że łatwo mogą cię zabić. Istnieją też narkotyki syntetyczne wytwarzane w laboratoriach jak np. MDMA, których właściwe używanie wiąże się ze względnie niskim ryzykiem.

2. Dekryminalizacja wystarczy

Są ludzie, którzy palą trawkę, ale nie popierają legalizacji. Uważają, że wystarczy zdekryminalizować posiadanie i uprawę na własny użytek i że to rozwiąże wszystkie problemy. Nie zgadzam się z tym stanowiskiem. Po pierwsze, jeśli zdekryminalizujemy jedynie osobiste zażywanie narkotyków, szkody wyrządzane przez nielegalny rynek narkotykowy pozostaną. Zorganizowana przestępczość, przemoc, masowe osadzanie w więzieniach i cała niepewność związana z czarnym rynkiem. Ludzie zasługują nie tylko na wolność od bycia karanymi z powodu tego, co wprowadzają do swojego ciała — zasługują także na dostęp do produktów legalnych, opodatkowanych i o kontrolowanej jakości. Możemy, rzecz jasna, przeprowadzić cywilizowaną debatę o tym, jak należy regulować narkotyki, ale sama regulacja jest koniecznością.

3. Konopie indyjskie leczą raka

Samo to, że widziałeś na Youtube film o kimś, kto mówi o swoim cudownym wyleczeniu z raka za pomocą oleju z konopi, nie dowodzi to, że marihuana leczy raka. Tak, zgodnie z badaniami przedklinicznymi (przeprowadzanymi na myszach laboratoryjnych i szczurach), konopie indyjskie mają obiecujący potencjał leczenia pewnych form raka. Nie jest to jednak uniwersalne lekarstwo na wszystkie formy raka. Jak twierdzi dr Franjo Grotenhermen, szczególnie niebezpieczne jest przekonywanie ludzi, by unikali sprawdzonych terapii, stosując zamiast nich konopie indyjskie. W wojnie z narkotykami nienawidzimy tego, że nie ma ona oparcia w prawach człowieka i dowodach naukowych. Trzymajmy się zatem dowodów także w kwestii medycznej marihuany!

4. Soros chce, aby Monsanto kontrolowało marihuanę

Według niektórych teorii spiskowych amerykański filantrop George Soros finansuje działania na rzecz legalizacji marihuany, ponieważ chce czerpać zyski z inwestowania w genetycznie zmodyfikowane zioło z Monsanto. To kłamstwo, szeroko rozpowszechnione nawet wśród osób uprawiających konopie indyjskie, zostało obalone przez Chrisa Conrada, uznanego eksperta od kultywacji i użytkowania konopi. Nie ma absolutnie żadnych dowodów na poparcie tych zarzutów. Teorie spiskowe są jak jednak zombie: możesz je zabić, a wciąż będą się ruszać.

5. Musimy zalegalizować zioło dlatego, że jest nieszkodliwe

Gdy w roku 1933 skończono z prohibicją alkoholową nie stało się tak dlatego, że ludzie zrozumieli, że alkohol jest nieszkodliwy i jego legalizacja "uratuje tę planetę". Mieli po prostu dość czarnego rynku kontrolowanego przez brutalne gangi przestępcze i chcieli stworzyć legalny, uregulowany rynek, zajmując się szkodami wyrządzanymi przez nadużywanie alkoholu w ramach polityki społecznej i publicznej służby zdrowia zamiast w ramach systemu karnego Nie inaczej jest z zw marihuaną. Jest ona rzecz jasna znacznie mniej szkodliwa niż alkohol, ale nie czyni to ja czymś nieszkodliwym. Jeśli jesteś pacjentem używającym konopi indyjskich, palenie może być nawet dla ciebie dobroczynne, okazjonalne palenie rekreacyjne również nie jest dla większości dorosłych szczególnie szkodliwe. Nie zapominaj jednak o młodych, zmarginalizowanych, wrażliwych ludziach, dla których palenie może być problematyczne.

Oceń treść:

Average: 7.6 (10 votes)

Komentarze

BLEEED (niezweryfikowany)

https://www.youtube.com/watch?v=qOIrCNSbWHA a to ??
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • 25C-NBOMe

pusty dom, dużo wolnego czasu, pozytywne jak zawsze nastawienie do tripa i te same oczekiwania

Moja przygoda z fenkami po starcie szybko nabrała tępa, bardzo mi się spodobały a na początku było tylko 25i-nbome, później postanowiłem próbowac reszty a narazie zatrzymałem się właśniena 25c-nbome i dziś będzie trip raport oraz kilka uwag co do 25i-nbome i 25c

09:50, sobota, rodzice wyjeżdżają do znajomych na prawie cały dzień więc cały dom jest tylko dla mnie, od razu wiem co robić przy takiej okazji i wyjmuję ostatni już blotter 1mg 25c-nbome schowany między pudełkami gier komputerowych na półce

  • Marihuana

Witam.


Wczoraj (Piatek) postanowilem spedzic wieczor w fajnym gronie (humor

mialem niezly, niczym sie nie przejmowalem). Oczywiscie, jak to w

piatek, zakupilismy pol grama zielska. Tego dnia rano na pobudke

bralem troche efedryny wiec zastanawialem sie jak bedzie tym razem.

Zmontowalismy sobie butelke 0.2 po coli i palilismy w parku (bardzo

zimno na dworze, wiatr dmuchal lodowaty). Juz przy pierwszym

mocniejszym buchu poczulem cos jakby kopniecie z buta w pluca;) ale

  • Adrenalina


Czułem jak migdały i węzły chłonne mocno mi pulsowały po chwili złapał mnie straszny ból głowy.

Wyostrzyło mi narządy zmysłów szczególnie słuchu ,nie wiedziałem co się zemną dzieje chciałem

By kolega dzwonił po pogotowie bo tak miało nie być .

Ten ból strasznie mnie martwił zacząłem widzieć wszystko rozmazane to trwało gdzieś ze 3 minuty.

Potem mi przeszło mocne bicie serca i puls ustabilizował się tylko strasznie pulsował mi mózg.