Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
19-letni Janusz S. jest podejrzany o posiadanie narkotyków i płacenie nimi za wynajmowane mieszkanie. Młody mężczyzna trafił do aresztu.
19-letni Janusz S. jest podejrzany o posiadanie narkotyków i płacenie nimi za wynajmowane mieszkanie. Młody mężczyzna trafił do aresztu.
Niedawno policja zatrzymała 19-letniego Janusza S. W lodówce zajmowanego przez niego mieszkania znaleziono ok. 170 g amfetaminy i 15 g konopi indyjskich. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Może mu grozić kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
- Jest podejrzany o posiadanie narkotyków i ich udostępnianie właścicielowi mieszkania, które wynajmował w zamian za obniżenie czynszu - mówi portalowi MojaOlesnica.pl prokurator Iwona Krzyżewska-Zazula, zastępca Prokuratora Rejonowego w Oleśnicy.
- Przyznał się, że zabezpieczone narkotyki stanowią jego własność. Nie przyznał się natomiast do udzielania ich właścicielowi mieszkania, ale daliśmy wiarę relacjom drugiego mężczyzny - dodaje nasza rozmówczyni.
Zarzut dotyczący samego posiadania niewielkiej ilości narkotyków usłyszała także partnerka zatrzymanego. Natomiast przy właścicielu mieszkania nie znaleziono zabronionych środków.
Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.
Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
Nastawienie optymistyczne, duża ekscytacja. Palenie zioła nastpiło w domu kumpla, mieliśmy spokój i nadzieję, na dobre przeżycie podróży w świat odmiennych stanów umysłu.
Tego dnia postanowiliśmy nie iść do szkoły z moim przyjacielem o podobnym zdaniu odnośnie do życia- wszystkiego trzeba w życiu spróbować oprócz seksu analnego.
Udaliśmy się do kolegi, który już miał załatwione pół grama. Wiem, mało, ale na pierwszy raz wystarczy ;)
Podnieceni jak przedszkolaki szliśmy ulicą, by w końcu trafić do tego domu, który już zawsze będzie mi się kojarzył tylko z jednym...
Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.
Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)