11-latek z Walii przez 33 godziny był "jak zombie". Wszystko przez narkotyk

"To było przerażające. Jakby potwór przejął jego ciało, był niewiarygodnie silny. W tym ciele nie było 11-letniego chłopca."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Dagmara Smykla

Odsłony

793

"To było przerażające. Jakby potwór przejął jego ciało, był niewiarygodnie silny. W tym ciele nie było 11-letniego chłopca."

Narkotyk zaczął działać dopiero po wielu godzinach [???]. Logan Johns-Evans z Wildmill w południowej Walii zachowywał się całkowicie normalnie w niedzielę wieczorem, kiedy wrócił do domu po spotkaniu ze znajomymi. Jak podaje "Mirror", w nocy jego matka myślała, że lunatykuje: 11-latek o 3:00 próbował przejść przez zamknięte drzwi. Zdziwiona Jade Johns zaprowadziła syna do łóżka, a rano próbowała go obudzić.

Logan był "jak zombie". Nie był w stanie mówić, nie ruszał się, a jego spojrzenie było puste. Po przewiezieniu do szpitala Logan "obudził się" na chwilę, ale był wściekły i agresywny wobec otoczenia. Lekarze nie mieli pojęcia, co się stało. Dopiero wtedy siostra chłopca powiedziała matce, że Logan na spotkaniu z kolegami palił papierosy.

To był tylko "dowcip". Okazało się, że któryś ze znajomych 11-latka w ramach żartu podał mu papierosa, w którym tytoń zmieszany był z syntetycznym narkotykiem. "Spice" jest niewykrywalny w moczu i krwi zażywającej go osoby, ale według lekarzy objawy Logana pasują do zatrucia tym narkotykiem.

11-latek obudził się po 33 godzinach spędzonych w szpitalu. Chłopiec zachowywał się całkowicie normalnie, ale myślał, że dopiero przyjechał do szpitala. Następnego dnia wypisano go do domu. Matka Logana po paru dniach napisała na Facebooku, że jej syn cierpi ma silne bóle głowy, jest wciąż słaby i zmęczony.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

dajmon

Przebieg bardziej pasujący do antycholinergików. Strychnina? Jednak nietypowa reakcja dziecka na kannabinoidy też prawdopodobna.
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

SET: Borykałem się wtedy z depresją i lękiem społecznym. Ale wiedziałem czego oczekuję i byłem w dobrym nastroju. Był to mój 2 lub 3 raz. Ogólnie tripy traktowałem trochę jako kurację (skuteczną, warto dodać, bo dzisiaj - niecałe pół roku później - depresja już prawie odeszła). SETTINGS: Przyjemny dzień, wczesna wiosna. Byłem sam w domu, który dzielę z drugą połówką i paroma przypadkowymi osobami. Wszyscy byli w pracy, więc miałem dwa piętra do dyspozycji.

Wygląda na to, że mój raport będzie pierwszym po 1P-LSD. Niby 150 ug to niewiele, ale ta substancja działa krócej i intensywniej niż jej sławna kuzynka.


Jak zawsze nagrałem swoja podróż; a przynajmniej jej część, zachowując około 40 minut audio i wideo. Wszystkie teksty w cudzysłowach pochodzą z nagrania i, zgodnie z najlepszymi zasadami gonzo dziennikarstwa, są bliskie oryginału, ale bliższe idei. Jak zresztą cały raport.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Problemy zdrowotne

Ponad rok po napisaniu i załadowaniu tego tekstu - proszę o podejście do niego z dystansem i powstrzymanie się od osądzania mnie na jego podstawie.

Teraz jest rano (05:46) i jakoś w polowie tego TR’a jestem i wpadłem na pomysł, że dobrze by było dać znać, że ide ćpac spać nie nie nie rym. Dalej faza leci leci pięknie leci słonko jakie wstało no to tam na dole czytać raczej radze miejcie wszystko na uwadze cium ciuraczki :*)

  • LSD-25

Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

nuda, matura za pare dni, troche stresu, troche wykluskowania mózgu, w głośnikach tool i coverge, siedze sam w domu, średnio wyspany, lekko zmęczony.

Piękny dzień, pogoda dopisuje, a ja za 5 dni zaczynam matury. Wkurwiony chodze i im bliżej do matury tym bardziej chce mi się melanżować i walić wszystko co popadnie - zastanawiam sie co będzie po maturach. Dużo ludzi by powiedziało, że nie mam się czym przejmować, no ale mam, bo dostać się i utrzymać na polibudzie w warszawie to nie jest banał, na pewno nie dla mnie. K'woli ścisłości kieruję się na technologię chemiczną, co może pozwoli mi w przyszłości bawić się z ekstrachowaniem różnych substancji, kiedy będę miał dostęp do sprzętu laboratoryjnego.