REKLAMA




Informacja o narkomanii w Polsce w latach 1978-80 (fragmenty)

Rozdział książki pt "Po tej stronie granicy". Rzecz co najmniej interesująca...

Tagi

Źródło

BIURO KRYMINALNE KOMENDY GŁÓWNEJ MILICJI OBYWATELSKIEJ w WARSZAWIE.

Odsłony

4095

rozdział książki pt "Po tej stronie granicy" (do spisu treści)
INFORMACJA O NARKOMANII W POLSCE W LATACH 1978-80 (fragmenty)
24 II 1981

W strukturze przestępczości w Polsce narkomania stanowiła ciągle zjawisko peryferyjne, przestępstwa z nią związane wynosiły, bowiem zaledwie 0,5% ogółu przestępstw kryminalnych, jednak nie dane liczbowe świadczą o społecznym niebezpieczeństwie. Statystycznie nie zmieniła ona zasadniczo swej pozycji, jednak nowe elementy - głównie produkcja i przemyt narkotyków, które pojawiać się zaczęły od roku 1978, dziś już na stale wpisane zostały w strukturę narkomanii, nadając jej nową treść i jakość. Nowe tendencje, które cechują dzisiejszą narkomanię w Polsce, zmuszają organa ścigania i współdziałające z nimi instytucje państwowe i społeczne do modyfikacji modelu działań profilaktycznych i represyjnych w tym zakresie, dostosowując go do aktualnych potrzeb i tendencji. Narkomanii w Polsce nie można rozpatrywać jako zjawiska zamkniętego w granicach państwa, ma ona wymiar szerszy i zmiany zachodzące w narkomanii światowej przynajmniej pośrednio wpływają na jej dalszy kształt i kierunki rozwoju.

Rok 1980 wszedł do historii jako okres nie notowanego dotychczas nasilenia narkomanii w wielu krajach świata. Walka z przemytnikami narkotyków przybiera coraz bardziej charakter wojny, w której są zabici i ranni. W krajach Europy Zachodniej i na kontynencie amerykańskim giną sędziowie i prokuratorzy, strzela się do celników i policjantów Południowa Francja z ośrodkiem w Marsylii, która dotychczas stanowiła największą bazę produkcji heroiny w Europie, straciła swój prymat na rzecz północnych Włoch z Mediolanem i Turynem na czele. Od pewnego czasu obserwuje się zjawisko przesuwania ośrodków produkcji narkotyków coraz bardziej na wschód poprzez Liban do krajów - producentów opium. Zdaniem ekspertów Kair i północne miasta Egiptu (porty w szczególności) w roku 1981 staną się największymi ośrodkami przeróbki opium w północnej Afryce. Powstaje sieć nielegalnych laboratoriów, a rozwój techniki czyni możliwym produkcję narkotyków właściwie wszędzie. Ocenia się, że tylko w krajach "Złotego Półksiężyca" (Iran, Afganistan i Pakistan) - wyprodukowano w 1980 roku około 1600 ton opium.

W optymalnych warunkach można z takiej masy "towaru" wyekstrahować około 20 ton morfiny lub około 10 ton heroiny. Kraje "Złotego Trójkąta" dostarczyły na czarny rynek w tym samym czasie trzy razy więcej tych środków.

W USA za porcję heroiny (0,02 grama) płaci się 50-70 dolarów. Wzrasta gwałtownie liczba śmiertelnych zatruć, tylko w Nowym Jorku zanotowano w 1980 roku ponad 600 zgonów. W RFN ponad 400, tyle samo w Szwecji i o połowę więcej we Francji. W pierwszej połowie 1980 roku skonfiskowano w Europie Zachodniej około 650 kg heroiny, to jest dwa razy więcej niż w całym roku poprzednim. W krajach Europy Zachodniej liczbę narkomanów określa się w dziesiątkach tysięcy zaś w setkach tysięcy w Ameryce i krajach Dalekiego Wschodu. Eksperci Biura Kontroli Narkotyków przy ONZ są zdania, że służby celne i policje kryminalne przechwytują jedynie 2-3% znajdujących się w światowym obrocie narkotyków. Wartość czarnorynkowego obrotu tymi substancjami tylko w USA i Kanadzie ocenia się na około 70 miliardów dolarów rocznie. Kara śmierci, wprowadzona w niektórych krajach, nie odstrasza szefów gangów przemytniczych od organizowania nowych kanałów przerzutowych. Z przykrością stwierdzić trzeba, że również obywatele naszego kraju mają w tym procederze swój udział.

I. CHARAKTERYSTYKA NARKOMANII w POLSCE

Narkomania w Polsce - jako zjawisko społeczne w ostatnich trzech latach charakteryzowała się:

- wzrostem liczbowym narkomanów zewidencjonowanych w kartotekach MO. 7028 w 1978 roku, 7995 w 1979, 8385 w 1980 roku;
Zwiększającym się systematycznie stopniem uzależnienia narkomanów od nałogu: 2248 osób w 1978 roku, 3013 w 1979, 3220 w 1980 roku. Jest to około 40% ogółu ewidencjonowanych. Poszerza się również baza tak zwanych narkomanów okazjonalnych, która stanowi formację przejściową do nałogowych. Było ich 3029 w 1978 roku, 3038 w 1979 i 3221 w 1980 roku;
- pogłębianiem się procesów niedostosowania społecznego i postępującej demoralizacji środowisk narkomańskich. Wymownym tego wyrazem jest narastająca w niepokojącym tempie liczba narkomanów niepracujących, których było 3154 w 1978 roku, 3330 w 1979 i 4192 w 1980 roku, a więc około 50%. Są to ludzie młodzi, którzy w zasadzie nie ukończyli jeszcze 25 roku życia. W ciągu ostatnich trzech lat ich liczba wzrosła o ponad 1000.
Przybywa także narkomanów karanych, choć w bardziej umiarkowanym tempie: 1598 w 1978 roku, 2179 w 1980 roku. W tej liczbie około 60%l to recydywiści. Podkreślenia wymaga fakt, że 1128 narkomanów pozostaje w związkach małżeńskich. Wyniki badań genetycznych zakładają niepomyślne prognozy dla potomstwa z tych rodzin; Utrzymującym się młodzieżowym charakterem narkomanii, który w 1980 roku wyraża się liczbą 6444 osób do lat 25, z czego 791 to nieletni;

Wzrastającą liczbą zatruć śmiertelnych na skutek przedawkowania środków odurzających: 18 w 1978 roku, 10 w 1979 i 33 w 1980 roku. Analiza spraw prowadzonych w tych przypadkach pozwala na stwierdzenie, że dotyczą one wyłącznie narkomanów nałogowych. W ogóle wskaźnik zgonów narkomanów jest wysoki i wynosi 11 osób na 1000 narkomanów, czyli co 97 narkoman umiera. Wskaźniki te stawiają nas już w czołówce europejskiej. Ofiarami nałogu byli ludzie młodzi, żadna z ofiar nie przekroczyła 30 roku życia; Miejskim charakterem. Narkomania usytuowana jest głównie w dużych miastach. Na ogólną liczbę 8385 narkomanów w 1980 roku tylko 460 mieszka na wsi. Podobnie kształtuje się pochodzenie społeczne narkomanów. Z rodzin chłopskich pochodzi tylko 420, czyli 50/0, pozostali wywodzą się ze środowisk miejskich, z czego 4578 jest pochodzenia robotniczego, a 3387 - inteligenckiego. Ostatnie trzy lata wskazują na stopniowe przemieszczanie się narkomanii do małych miast, głównie o rozwiniętym bądź rozwijającym się potencjale przemysłowym. Dla wielu tych ośrodków narkomania już. Dziś stanowi przysłowiową plagę, a walka z nią absorbuje znaczne siły organów MO;
- niskim stopniem wykształcenia i przygotowania zawodowego narkomanów z ogólnej ich liczby 418 (50/0) nie posiada ukończonej szkoły podstawowej, 4352 (520/8) posiada wykształcenie podstawowe, 1799 (21,4%) - wykształcenie zasadnicze zawodowe, 1737 (20, 70/0) - średnie i 79 (0,94%) to narkomani z wykształceniem wyższym. W powszechnej opinii, podbudowanej często tak zwanymi wycinkowymi badaniami naukowymi, panuje pogląd, że narkomania usadowiła się w domach akademickich, uniwersytetach, klubach artystycznych czy nawet związkach twórczych. Jest to pogląd błędny nie znajdujący potwierdzenia w praktyce.

II. CHARAKTERYSTYKA PRZESTĘPCZOŚCI TOWARZYSZĄCEJ NARKOMANII
Przestępczość związana z narkomanią charakteryzowała się:
- wzmożoną aktywnością przestępczą środowisk narkomańskich, co znajduje odbicie w liczbie stwierdzonych. 1093 W 1978 roku, 1113 w przestępstw.
1979 i 1523 w 1980 roku. W strukturze tej przestępczości na uwagę zasługują:

A. Włamania do obiektów służby zdrowia. W ostatnich latach wykazywały tendencję spadkową: 194 w 1978 roku, 97 w 1979 i 114 w 1980 roku. Procentuje tu ogromny wkład pracy włożony w doskonalenie i poprawę systemu zabezpieczenia aptek przed włamaniami. Wykrywalność sprawców tych przestępstw jest stosunkowo niska i w ostatnich latach waha się w granicach 60-65%.

B. Udzielanie bez uprawnień środków odurzających (artykuł 161. Kk.) Przestępstwa te wykazują wyraźną tendencję rosnącą: 155 w 1978 roku, 192 w 1979 i 247 w 1980 roku. Wykrywalność jest tu wysoka i wynosi w poszczególnych latach 99-100%. Jest to zrozumiałe, ujawnienie, bowiem tego przestępstwa następuje w zasadzie tylko w wyniku działania organów MO.

C. Produkcja, rozprowadzanie, przemyt środków odurzających (artykuł 29 ustawy z dnia 8 I 1951 roku). Jest to grupa przestępstw, w której tkwią korzenie narkomanii i od których w głównej mierze zależą drogi jej dalszego rozwoju. Przestępstw tych stwierdzono 127 w 1978 roku, 317 w 1979 i 412 w 1980 roku, Prezentowane liczby są dostatecznie wymowne i świadczą, w jak niebezpieczną fazę rozwojową wkracza nasza narkomania. W tym miejscu wspomnieć należy, że ujawnione wyżej liczby nie stanowią odzwierciedlenia rzeczywistego stanu przestępczości w tej kategorii, gdyż z rozpoznania i analiz tych zjawisk wynika, że tak zwana ciemna liczba przestępczości w narkomanii jest szczególnie wysoka.

D. Grupowe zażywanie środków odurzających (artykuł 30 ustawy z dnia 8 I 1951 roku). Liczba tych przestępstw kształtowała się: 313 w 1978 roku, 248 w 1979 i 352 w 1980 roku. Przyczyny małej liczby postępowań przygotowawczych prowadzonych z tego artykułu są w pewnym sensie usprawiedliwione, gdyż górna granica kary pozbawienia wolności za popełnienie tego czynu wynosi 1 rok, a jednocześnie udowodnienie sprawcy winy i zebranie przeciwko niemu dowodów jest tu niezwykle trudne. Stąd ogólna niechęć jednostek MO do prowadzenia tego typu spraw jako tak zwanych "nieopłacalnych".

E. Fałszowanie recept na środki odurzające (artykuł 265 kk.) Przestępstw tych stwierdzono 145 w 1978 roku, 332 w 1979 i 276 w 1980 roku. Mimo wprowadzenia reglamentacji w obrocie narkotykami i zmian formularzy recepturowych przestępstwo to w dalszym ciągu stanowi liczące się źródło za opatrzenia narkomanów w narkotyki;

Dobrze zorganizowanym, grupowym i wędrownym typem przestępcy narkomana;
- wykształceniem się nowego typu przestępcy - narkomana, który w poszukiwaniu środków finansowych na zakup narkotyków dokonuje innych przestępstw, skierowanych głównie przeciwko mieniu, na przykład kradzieży, włamań, a nawet rozbojów.
- wyodrębnieniem się producentów i dystrybutorów narkotyków, zajmujących się wyłącznie handlem wyprodukowanymi lub skradzionymi środkami odurzającymi.

Przeprowadzoną charakterystykę przestępczości uzupełnić należy o dwa nowe zjawiska, które łączą narkomanię w Polsce z narkomanią światową, czyli:
- udział obywateli polskich, głównie marynarzy, w przemycie narkotyków klasycznych (heroina i haszysz) z Dalekiego i Bliskiego Wschodu do Europy Zachodniej na statkach pływających pod polską banderą. Zjawisko to znajduje się poza operacyjnymi zainteresowaniami pionu kryminalnego, stąd trudne są do określenia jego rozmiary. Biuro Kryminalne KG MO, mając na uwadze nieobliczalne wręcz skutki tych przestępstw podjęło wspólnie z Głównym Urzędem Ceł wzmożone działania kontrolne na niektórych przejściach granicznych. Prowadzone kontrole pozwoliły na ujawnienie w 1980 roku czterech przypadków przemytu dużych ilości heroiny (łącznie około 53 kg) na polskich statkach.

Jeden z nich dotyczył przemytu haszyszu przez Międzynarodowy Port Lotniczy Warszawa-Okęcie. Podobnych przypadków dotyczących przemytu mniejszych ilości narkotyków w latach 1978-79 ujawniono dziesięć.

O narastaniu problemu może świadczyć fakt, że już w 1981 r. w styczniu na statku M/S "Warszawa" w Szczecinie skonfiskowano ładunek 12,5 kg heroiny. Według niepełnej informacji na polskim statku M/S "Jastarnia-Bór" w Bangkoku służba celna tego kraju skonfiskowała 21 kg heroiny.
- wykorzystywanie przez cudzoziemców terytorium PRL jako drogi tranzytowej do przemytu narkotyków. Tranzyt odbywa się głównie drogą lotniczą przy wykorzystywaniu polskich statków powietrznych, obsługujących linie Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Miejscem szczególnie zagrożonym jest Międzynarodowy Port Lotniczy Warszawa-Okęcie. Prowadzona od listopada 1980 roku przez Wydział IV Biura Kryminalnego KG MO wspólnie z GUC operacja kryptonim "Okęcie" w pełni potwierdziła te założenia oraz pozwoliła na rozpracowanie mechanizmów ułatwiających ten proceder. Działania w ramach tej operacji aktualnie prowadzi Wydział Kryminalny KS MO.
"Po tej stronie granicy" (do spisu treści)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

magia_liczb (niezweryfikowany)

Faktycznie pokazuje to że MO nie miało wtedy w zasadzie żadnej wiedzy i bazując tylko na takich danych, otrzymamy obraz ówczesnej narkomanii, mający tyle wspólnego z rzeczywistością co kronika filmowa z życiem w PRL. Nawet nie odnotowali jeszcze pojawienia się uzależnionych od kompotu, a to ten narkotyk przyniósł obraz i model narkomani oraz jej społeczno-kulturowego odbioru który pokutuje do dziś w stereotypowym postrzeganiu czym są narkotyki oraz je zażywający, ale też realnie to kompot był narkotykiem numer jeden początku lat 90, takim pierwszym "masowym" classic hard drug w naszym kraju,czego oczywiscie za najszczęśliwszy traf ciężko tu nazwać. Z dużzym prawdopodobieństwem gdyby nie to że zaczeliśmy od możliwie najgorszej strony jakąmożna było wybrać z możliwych narkotyków i co w znaczącym stopniu ukształtowało Polską politykę antynarkotykową, sposób leczenia uzależnioonych oraz tego jaki obraz staje typowemu kowaqlskiemu na słowo narkkomania. Jeśli kopgoś interesuje jak faktycznie wyglądał temat używek w tamtych latach bardziej polecił bym książkę "Mistycy i nrkomanii, która chyba jako jedna może dać jakiś obraz jak to wyglądało wtedy.