Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
W Polsce udział osób powyżej 65. roku życia w zgonach z powodu narkotyków jest najwyższy w Europie. Udział tej grupy w ogólnej liczbie przypadków śmiertelnych to ponad 20 proc. W większości państw nie przekracza 10 proc. - informuje "Dziennik Gazeta Prawna", wskazując na najnowszą edycji raportu Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii.
W Polsce udział osób powyżej 65. roku życia w zgonach z powodu narkotyków jest najwyższy w Europie. Udział tej grupy w ogólnej liczbie przypadków śmiertelnych to ponad 20 proc. W większości państw nie przekracza 10 proc. - informuje "Dziennik Gazeta Prawna", wskazując na najnowszą edycji raportu Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii.
Jak pisze w środę (29 czerwca) gazeta, Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników zgonów z powodu przedawkowania na milion mieszkańców.
– W naszym kraju jest to siedem przypadków w grupie wiekowej 15–64 lata. W sumie mówimy o 168 osobach rocznie – mówi Artur Malczewski, kierownik działu badań, monitorowania oraz współpracy międzynarodowej w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, które współpracowało przy raporcie.
Przed nami są Rumuni z trzema zgonami na milion mieszkańców, Turcy i Bułgarzy – z pięcioma. Jesteśmy na równi z Węgrami.
Eksperci zaznaczają, że wpływ na dane może mieć zaawansowanie systemów monitorujących stopień zagrożenia narkotykowego. W Europie Zachodniej mogą one być lepiej rozwinięte.
Malczewski zwraca uwagę, że w Polsce średni wiek osoby, która umiera z powodu przedawkowania narkotyków, to 46,4 roku. Przed nami jest Portugalia, Dania i Francja, gdzie ten wiek wynosi 48 lat. W Bułgarii, Turcji czy na Cyprze umierają 30-latkowie. Jednocześnie Polska jest w grupie czterech państw, gdzie zanotowano zgony po przedawkowaniu narkotyków osób w wieku poniżej 15 lat.
– Przodujemy też w zgonach seniorów, czyli osób powyżej 65 lat. U nas udział tej grupy w ogólnej liczbie przypadków śmiertelnych to ponad 20 proc. Podobny odsetek jest tylko w Danii. W większości państw nie przekracza 10 proc. – zauważa dziennik.
Zdaniem Malczewskiego wysoka średnia wieku zgonów z powodu narkotyków w Polsce odzwierciedla tendencję do starzenia się grupy używających narkotyków w sposób wysoce ryzykowny.
W przypadku ludzi młodych, zdaniem eksperta, wpływ ma sposób zażywania narkotyków i to, po jakie preparaty sięgają. Coraz częściej do inicjacji dochodzi za pośrednictwem bardziej niebezpiecznych substancji.
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.
To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.
Lekkie podniecenie pierwszego spotkania z DXM, pogoda deszczowa, nikomu się nie chce ruszyć na ulice, zażycie pod pretekstem poprawy nastroju; zrobienia czegoś nowego. Sam w domu, ledwo co zainstalowany NeedForSpeedUnderground.
Miejsce akcji całego raportu: Dom + park
Ciepły letni wieczór, wolna chata, luby u boku, odpowiedni zapas hexenu- żyć nie umierać :-)
Może zacznę od tego, że rok temu obraziłam się na hexen i obecnie żyję jedynie jego wspomnieniem, a spożycie dragów ograniczyłam do fety raz w miesiącu ,,na wypłatę". Lubię sobie jednak powspominać, ale tylko te pozytywne loty...
A oto moja najlepsza faza życia, jaka mi się do tej pory przytrafiła!
Pewnego wieczoru razem z lubym pilnowaliśmy domu mojej ciotki, która wyjechała na wczasy i stwierdziliśmy, że zabalujemy we dwoje.
Po zamówionych jakiś czas temu 5g hexenu została jedna torebka z absurdalną porcją 350 mg.