Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.


Komentarze
Świetny film. Teraz tylko należałoby go wyświetlać raz w tygodniu w naszym sejmie i senacie, aby kazdy z polityków w końcu zrozumiał, jakim ignorantem i idiotą jest...
bardzo dobry dokument, naprawdę. Większość rzeczy w sumie wiedziałem, ale dobrze ogladało się zbiór wszystkich waznych informacji o MJ. Sądzę też, że może to być dobrze wykorzystane przeciwko nieświadomym ludziom ;D