Amfetamina - opis substancji, zagrożenia, otrzymywanie

Zebrane z różnych źródeł informacje o amfetaminie, historia powstania związku, działanie na organizm, szkodliwość.

Beta-fenyloizopropyloamina.

Tagi

Źródło

www.amfetamina.prv.pl
www.ariadna.pl

Odsłony

406637
Zebrane z różnych źródeł informacje o amfetaminie, historia powstania związku, działanie na organizm, szkodliwość.

Beta-fenyloizopropyloamina. Biały krystaliczny proszek o gorzkim smaku, czasem o ostrym zapachu. Sprzedawany w postaci proszku lub tabletek, kapsulek. Działa silnie pobudzajaco na OUN i kore mózgową, pobudza dzialalność psycho-ruchową. Zmniejsza łaknienie, zmniejsza zmęczenie fizyczne i psychiczne, poprawia samopoczucie, w większych dawkach powoduje bezsenność. Dawka śmiertelna to 1 gram, dawka śmiertelna dla dziecka to 0,1 grama. Częste stosowanie prowadzi do stanów lękowych, apatii a nawet do paranoi. Dawniej amfetamina stosowana była przy nadwadze, depresjach, stanach wyczerpania i neurastenii. Odmiany : efedryna, metaamfetamina - znacznie mocniejsza od swojej poprzedniczki, ice - palna forma amfetaminy. Amfetamina (D,L-2-amino-1-fenylopropan..) Nie występuje w przyrodzie. Jest związkiem optycznie czynnym, prawoskrętna (Synatan, Dexamphetamine) wykazuje dwukrotnie wyższą aktywność ośrodkową. Stosowana jest w formie siarczanu (Benzedrine, Psychoton) lub bardzo rzadko fosforanu (Actemin, Aktedron). W Polsce i w większości krajów amfetamina jest obecnie wycofana całkowicie z legalnego obrotu. Spowodowane jest to otrzymaniem wielu lepszych farmakologicznie substytutów. Tam, gdzie jest stosowana, pozostaje pod kontrolą WHO (wykaz II). W recepturze farmaceutycznej stosowany był siarczan amfetaminy. FPIII podaje ją pod nazwą Psychedrinum, zaś FPIV jako Amphetaminum sulfuricum. Do FPV nie weszła ze względów wymienianych wcześniej. Czysty siarczan amfetaminy jest białym, krystalicznym proszkiem, bez zapachu. Powoduje słabe, przemijające znieczulenie języka, połączone z nieco gorzkim smakiem. Łatwo rozpuszcza się w wodzie, trudno w etanolu, zaś w benzenie, chloroformie i eterze praktycznie wcale. Roztwór jest nieczynny optycznie. Zanieczyszczeniami mogą być fenole, chlorki, metale ciężkie. Należy wątpić, czy amfetamina czarnorynkowa przeszłaby pozytywnie którykolwiek test czystości. Amfetamina pobudza receptory alfa- i beta-adrenergiczne, punkty uchwytu w mózgu znajdują się na znacznie większym obszarze niż kofeiny. Następuje zniesienie uczucia zmęczenia i poprawa nastroju, pozorne ułatwienie percepcji i koncentracji, jak również zmniejszenie odczuwania głodu. Poszerzenie percepcji jest złudzeniem, gdyż zwiększa się obiektywna liczba błędów w różnych testach psychologicznych przeprowadzanych po jej zażyciu. Przenika do mleka matki (!), w ok. 60% wydalana jest w stanie pierwotnym drogą moczową. Przy większych dawkach jest w nim wykrywalna po kilku dniach. Po ustąpieniu działania przychodzi (jak i po kofeinie) dołek, czyli zmęczenie, senność, dyskomfort psychiczny, a u części osób chęć sięgnięcia po kolejną porcję. Okres półtrwania formy racemicznej wynosi 4-8h. Wśród metabolitów wykrywa się a -metylotyraminę, która przekształcana jest do a -metylooktopaminy i p-metoksyamfetaminy. Związki te działają prawdopodobnie czysto halucynogennie na układ nerwowy. Precyzuje dawki zwykle stosowane: jednorazową 2,5-5 mg, dobową 15 mg. Maksymalna dawka jednorazowa to 15 mg, dobowa 30 mg. Przekroczenie tych dawek w czasach przed wycofaniem wymagało wyraźnego potwierdzenia przez lekarza. Większe dawki stosowano wyłącznie w zatruciu barbituranami (20-50 mg dożylnie, potem co godzinę 50-100 mg). Takie ilości były szkodliwe, jednak chodziło o uratowanie życia zatrutej osobie. Charakterystyczny jest rozwój tolerancji czyli konieczność powiększania dawki amfetaminy wywołującej dane objawy, jednocześnie zmniejsza się działanie na układ krążenia. Opisano przypadki rozwoju tolerancji do kilkuset mg dawki dobowej. Obecnie amfetamina sprzedawana w Polsce jest produkowana nieoficjalnie. Synteza tego związku jest stosunkowo prosta, trudne w przypadku niektórych metod jest zaś wyodrębnienie go z mieszaniny poreakcyjnej. Do tego konieczne jest zastosowanie chromatografu cieczowego preparatywnego (koszt ok. 100 tys. PLN). Z tego też względu aparatura do wytwarzania tyle kosztuje, ile słychać w mediach. W przypadku stosowania odpowiednich substratów (trudnych do zdobycia) amfetamina może być produkowana ze stosunkowo dobrą czystością produktu. Amfetamina czarnorynkowa ma całkowicie niepewną zawartość oraz czystość. Nie wiadomo, jaką ilość (nawet jeśli zważymy) tak naprawdę przyjmujemy, jak również jakie związki (często toksyczne) jej towarzyszą. Amfetaminę niesłychanie łatwo przedawkować, co rodzi dużo negatywnych konsekwencji. Zatrucie Objaw zatrucia ostrego może wystąpić po różnych dawkach, w zależności od wytworzenia stopnia tolerancji. Towarzyszy mu gonitwa myśli, bezsenność, dziwny niepokój, drżenia mięśni. Notowano również skłonność do brutalnych reakcji i tendencje samobójcze. Ciśnienie krwi podnosi się znacznie, skóra staje się blada, serce bije niemiarowo. Odczuwalna jest suchość w ustach, a organizm odwadnia się wymiotami i biegunką. Zejście po przyjęciu dawki śmiertelnej następuje poprzez ostrą niewydolność serca. W zatruciu ostrym stosuje się płukanie żołądka, oraz przy dużym podnieceniu anksjolityki (np. benzodiazepiny) i neuroleptyki (np. chloropromazynę). Celem obniżenia niebezpiecznie wysokiego ciśnienia stosuje się nitroglicerynę i sześcioazotan mannitu. Przewlekłe zatrucie prowadzi do wielu zaburzeń, może skończyć się śmiercią. Notuje się znaczne wychudzenie, częściowo związane ze zniesieniem głodu, oraz objawy odwrotne do zatrucia ostrego bardzo niskie ciśnienie, zaparcia. Oczywiście dalej występują drgawki, gonitwy myśli i brak skupienia. W zaawansowanym przewlekłym zatruciu nagłe odstawienie może być bardzo groźne. Przyjmowanie jakichkolwiek dawek amfetaminy może mieć bardzo negatywne konsekwencje przy chorobach układu krążenia, nadczynności tarczycy, jaskrze, stanach lękowych (!), zażywaniu innych środków i alkoholu. Również przyjmowanie trójcyklidów, inhibitorów MAO, amantadyny i guanetydyny wywołuje groźne interakcje. Metamfetamina N-metyloamfetamina. Związek ten działa znacznie szybciej i silniej od amfetaminy. Dlatego też w slangu otrzymał nazwę speed. Metamfetamina jest środkiem niechętnie stosowanym nawet przez wytrawnych narkomanów, przestrzegają oni przed nią w swych podziemnych opracowaniach. Przeciwwskazania, interakcje i mechanizm działania są analogiczne do czystej amfetaminy.

Źródło: http://www.ariadna.pl/narkotyki/

 

Historia amfetaminy i opis jej działania

Synteza amfetaminy zostala przeprowadzona w roku 1887. Siarczan amfetaminy sprzedawany byl poczatkowo (od 1932 roku) jako srodek zmniejszajacy przekrwienie sluzówki nosa, znalazl takze zastosowanie w leczeniu astmy, otylosci, patologicznej sennosci (narkopleksji), a wkrótce potem depresji. Szybko odkryto niepozadane efekty bezsennosci po amfetaminie, mimo to lista schorzen, w których zalecano stosowanie srodka, wciaz sie wydluzala. Znalazla sie na niej choroba Parkinsona, migreny, uzaleznienia, choroba morska, róznego rodzaju manie, schizofrenia, impotencja i apatia w starszym wieku. Pierwszym niemedycznym zastosowaniem amfetaminy bylo zwalczanie zmeczenia wsród zolnierzy walczacych w hiszpanskiej wojnie domowej. W czasie II wojny swiatowej zwyczaj ten rozpowszechnil sie niemalze we wszystkich armiach. Pierwszy odnotowany przypadek "spolecznej" konsumpcji amfetaminy zdarzyl sie w Japonii bezposrednio po zakonczeniu wojny, kiedy ogromne zapasy przeznaczone dla wojska znalazly sie na rynku cywilnym. Do lat piecdziesiatych tabletki amfetaminy staly sie w USA do tego stopnia popularne, ze zasluzyly sobie na osobna, sloganowa nazwe speed freak. Dziwnym zbiegiem okolicznosci nie pohamowana zostala ekspansja legalnego stosowania amfetaminy, przez co powszechne stalo sie uzywanie jej, jako srodka stawiajacego na nogi. Dopiero w 1956 roku wprowadzono w Wielkiej Brytanii pierwsze restrykcje, które jednak w niewielkim stopniu byly zdolne ograniczyc popyt na amfetamine. W 1964 roku wydano w tym kraju niemal cztery miliony recept na narkotyk, co stanowilo 2% wszystkich recept wypisanych w tym roku, co spowodowalo wprowadzenie restrykcji i stopniowe wycofywanie z rynku legalnych zapasów. Mimo to produkcja nielegalnych wytwórni byla na tyle wydajna, iz przyczynila sie do zdobycia przez amfetamine pozycji najpopularniejszego narkotyku po marihuanie w Zjednoczonym Królestwie. Siarczan amfetaminy i deksamfetaminy sa latwo przyswajalne, kiedy sie je polyka lub wciaga przez nos. Kulminacja dzialania po przyjeciu doustnym nastepuje po uplywie 1-2 godzin, a w ciagu nastepnych dwunastu aktywnosc spada o polowe. Jego dzialanie jest zatem o wiele dluzsze niz kokainy (najbardziej zblizonego pod wzgledem dzialania narkotyku), a jednoczesnie amfetamina jest mniej podatna na neutralizacje podczas pierwszego przejecia przez watrobe. Zastosowanie medyczne leków o dzialaniu podobnym do siarczanu amfetaminy jest obecnie znacznie ograniczone, a stosowane jeszcze m.in. w leczeniu dzieci z zespolem nadpobudliwosci psychoruchowej, u których daje ona efekt uspokajajacy (!), oraz w zwalczaniu narkopleksji (patologicznej sennosci); maksymalne dawki stosowane w takich przypadkach wynosza odpowiednio 40 i 60 mg. Metylfenidat (Ritalin) dostepny jest jedynie na imienne recepty (m.in. w Wielkiej Brytanii), naleza one jednak do rzadkosci; czesciej natomiast pojawiaja sie np. w USA. Sposób dzialania tego narkotyku jest podobny do siarczanu deksamfetaminy, ale proces neutralizacji przez organizm jest tutaj szybszy. Tak jak w przypadku kokainy, czeste zazywanie równiez powoduje gwaltowne oslabienie. Przypadki smierci z powodu przedawkowania notowane sa rzadko. U stalych uzytkowników amfetamina moze stac sie przyczyna wysokiego cisnienia krwi i uszkodzenia malych naczyn krwionosnych w oku. Prawdopodobnie powoduje takze czeste wysypki, a ci którzy siegaja po nia bardzo czesto, stwierdzaja u siebie próchnice zebów z powodu utraty zebiny. Amfetamina pozostaje w bliskim zwiazku strukturalnym z dwoma podstawowymi przekaznikami chemicznymi mózgu: noradrenalina i dopamina. Efekty farmakologiczne sa bardzo podobne do tych, jakie wywoluje kokaina. Jedyna wazna róznica w sensie praktycznym, jest jej znacznie dluzszy czas dzialania. Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, jesli zostanie podana amfetamina, a potem kokaina, uczestnicy doswiadczenia nie potrafia powiedziec, który narkotyk byl wczesniejszy, a który byl pózniejszy. Niebezpieczne interakcje moga powstawac w przypadku równoczesnego zazywania amfetaminy i innych narkotyków lub leków, zwlaszcza znieczulajacych (nieregularna praca serca), przeciwdepresyjnych (niemiarowosc serca, podwyzszone cisnienie krwi), tabletek obnizajacych cisnienie krwi (amfetamina niweluje ich dzialanie) i leków blokujacych ß- receptory (podwyzsza cisnienie krwi). Amfetamina zazywana podczas ciazy zagraza rozwojowi serca i ukladu zólciowego plodu, przypuszczalnie powoduje powstanie rozszczepienia podniebienia, opóznia wzrost dzieci. Wiarygodnych informacji na ten temat jest jednak niewiele, a opisane w kontekscie amfetaminy przypadki sa prawdopodobnie bardzo rzadkie. Po przedawkowaniu eliminacja amfetaminy przez organizm jest tym gwaltowniejsza, im bardziej kwasny ma odczyn mocz. W szpitalach taki efekt uzyskuje sie przez podanie chlorku amonowego; jezeli pomoc medyczna jest niedostepna, ten sam rezultat mozna osiagnac, podajac duze ilosci witaminy C. W USA amfetamina nie cieszy sie obecnie duzym zainteresowaniem mediów i literatury naukowej, mimo ze wlasnie na USA przypada 80% swiatowej konsumpcji tego srodka. Po zakonczeniu hossy kokainowej zainteresowanie amfetamina prawdopodobnie znowu wzrosnie. Deksedryna (deksamfetamina) sprzedawana jest w postaci malych bialych tabletek, podczas gdy nielegalnie produkowany bialy proszek siarczanu amfetaminy sprzedawany jest zwykle w torebkach lub paczuszkach. Szczególnie czysta partia deksedryny zostala kiedys zabarwiona na rózowo, zeby w ten sposób zaznaczyc jej wysoka jakosc; obecnie rózne kolory tego narkotyku to tylko handlowa manipulacja. Metamfetamina, która nadaje sie do palenia (ice), dostepna jest m. in. w niektórych regionach Wielkiej Brytanii, ale jej silne skutki uboczne odstraszaja potencjalnych amatorów. Jesli jednak handlarzom uda sie rozpowszechnic ja tak skutecznie, jak uczynili to z crackiem, spowoduje to szczególne zagrozenie w Europie, gdzie juz istnieje ogromna populacja uzytkowników amfetaminy. Amfetamina przy wciaganiu przez nos piecze, jakby bylo to tluczone szklo. W ciagu kilku minut wystepuja efekty, skadinad takie same jak przy zazywaniu kokainy; dobre samopoczucie, ozywienie i optymizm, zwiekszona energia i pewnosc siebie, wyostrzona percepcja i koncentracja, zmniejszony apetyt na jedzenie i znacznie oslabiona potrzeba snu. Glówna róznica to dluzszy czas dzialania amfetaminy oraz wieksze natezenie efektów ubocznych. Oslabienie wrazliwosci na euforyczne efekty nastepuje dosc szybko. W przypadku wstrzykniecia amfetaminy odczucia, czy tez przeplyw doznan pojawiaja sie w ciagu kilku sekund, i sa one o wiele silniejsze. Intensywnosc skutków dzialania ograniczaja zanieczyszczenia, których jest zwykle znacznie wiecej niz w kokainie. Ta róznica moze byc przyczyna mylnego wrazenia, ze kokaina jest narkotykiem silniejszym niz amfetamina. U niektórych osób moga przewazac negatywne doznania, takie jak drazliwosc, podejrzliwosc, zwiekszona agresja i nerwowosc. W celu ich zlagodzenia niektórzy siegaja po alkohol, srodki uspokajajace lub opiaty, w ten sposób reagujac na gwaltowne zmiany nastroju, natlok mysli i "oryginalnych" pomyslów, wyrazne napiecie fizyczne polaczone z nerwowoscia. Natomiast kiedy narkotyk przestaje dzialac, uzytkownik odczuwa silne przygnebienie lub zmeczenie. Schemat powstawania natychmiastowego i dlugotrwalego uzaleznienia jest bardzo podobny do tego, z jakim mamy do czynienia w przypadku kokainy - oprócz tego, ze z powodu róznic w stopniu neutralizacji obu narkotyków czas potrzebny do zwiekszenia dawek skraca sie w miare umacniania sie nalogu. Po seansach narkotycznych nastepuje krótki okres wyczerpania i snu, po czym uzytkownik wchodzi w faze letargu i inercji, którym czesto towarzysza leki lub depresja. Pokusa ponownego uzycia jest na tym etapie ogromna - ale jesli zostanie szczesliwie pokonana, to mozna liczyc na stopniowy powrót nastroju. Czeste zazywanie utrzymuje stany depresyjne przez miesiace a nawet lata. Pierwszy opis psychozy amfetaminowej, sporzadzony przez Conella w 1958 roku, stal sie klasyczna pozycja literatury psychiatrycznej.Ów alarmujacy stan zdarza sie zwykle u osób, które przez dlugi czas braly wysokie dawki, ale moze i on nastapic po pojedynczym zazyciu. Pojawia sie jeden lub dwa dni po wzieciu narkotyku i polega na halucynacjach (doznaniach wzrokowych, sluchowych, dotykowych lub ich kombinacji wystepujacych przy braku realnych bodzców mogacych je wywolac), rozkojarzeniu oraz maniach przesladowczych. Osoby dotkniete tym stanem powtarzaja jakies bezsensowne czynnosci, szczypia sie i drapia. Tego rodzaju objawy zanikaja stopniowo po tygodniu abstynencji amfetaminowej. Rzadko utrzymuja sie dluzej, i wtedy wywolana przez nie psychoze trudno odróznic od schizofrenii. Tolerancja, a wlasciwie oslabienie wrazliwosci na narkotyk, powoduje, ze wielu narkomanów zwieksza swoje dawki do kilku gramów dziennie. U tych osób stwierdza sie czesto zmieniajace sie nastroje, slaba koncentracje, bezsennosc, podlegajaca wahaniom podejrzliwosc oraz manie przesladowcza, co powoduje, ze osoby walczace z nalogiem stosuja najczesciej dla podbudowania nastroju duze ilosc alkoholu, benzodiazepin lub opiatów. Fizyczny zespól odstawienia nie jest zbyt powszechny po odstawieniu amfetaminy, ale bardzo czeste sa depresje, zmeczenie, brak optymizmu i zadowolenia z zycia, skrajny glód narkotykowy oraz zaklócenia snu. Stan taki moze trwac kilka tygodni lub miesiecy.

 

Otrzymywanie

 

  • PRODUKCJA AMFETAMINY Z FENYLOALANINY
    Nieprawdopodobnie prosta jest synteza AMFETAMINY z aminokwasu zwanego FENYLOALANINA. Jest on latwo dostepny, bo stosowany przez kulturystów. FENYLOALANINA to kwas 2-amino-3-fenylopropanowy. Róznica pomiedzy AMFETAMINA a FENYLOALANINA jest taka, ze grupa COOH (z FENYLOALANINY) zostala zastapiona grupa CH3. CHLOREK TIONYLU zastapi OH przez podstawienie atomu Cl, który rozpadnie sie i zostanie podstawiony przez atom H, gdy dodamy LiAlH4, SODIUM BOROHYDRIDE(borowodorek sodu), albo WODÓR (H2) z NIKLOWYM albo PLATYNOWYM katalizatorem. Jezeli uzyjemy WODÓR i metal dla tego kroku, to zredukujemy grupe karbonylowa z jednym z wodorów. Dlatego jest to najlepsza metoda, bo oszczedza czas i wysilek redukujac podwójnie za jednym razem. Gdy grupa karbonylowa jest zredukowana, otrzymujemy AMFETAMINE.
  • PRODUKCJA METYLOAMFETAMINY Z EFEDRYNY
    Zrobienie METYLOAMFETAMINY z EFEDRYNY jest mozliwe. Roznica pomiedzy METYLOAMFETAMINY a EFEDRYNY jest taka, ze w EFEDRYNIE występuje grupa alfa-hydroksylowa. Niech EFEDRYNA reaguje z CHLORKIEM TIONYLU, co spowoduje zastapienie OH z Cl, aby wyprodukowac N-METYLO-ALFA-CHLOROAMFETAMINE. Uwodornienie tego produktu jest latwe: uzyj LiAlH4, SODIUM BOROHYDRIDE, albo nawet WODÓR z NIKLOWYM lub PLATYNOWYM metalem jako katalizatorem. Produktami tego kroku sa: N-METYLOAMFETAMINA i KWAS SOLNY. Odparuj wode i masz chlorowodorek METYLOAMFETAMINY.
  • PRODUKCJA METYLOAMFETAMINY Z AMFETAMINY
    Jednym z najprostszych sposobow na wykonanie METYLOAMFETAMINY, jest produkcja z AMFETAMINY. Róznica pomiedzy AMFETAMINA a METYLOAMFETAMINA to dodanie pojedynczej grupy metylowej (CH3) do grupy aminowej (NH2) w AMFETAMINIE. Nalezy zamienic w pare AMFETAMINE z wiazanka CHLOROMETANU (CH3Cl) i gazowa PIRYDYNA. Wówczas grupa aminowa z AMFETAMINY pobiera od CHLOROMETANU grupe metylowa i odlacza wodor. Wodór przylacza sie do uwolnionego chloru (chlor z CHLOROMETANU) i w rezultacie KWAS SOLNY przereaguje z PIRYDYNA. PIRYDYNA jest opcjonalna. Jej dodanie kontroluje reakcje, laczac nadmiar KWASU SOLNEGO z równania, ale nie jest konieczna.
  • PRODUKCJA AMFETAMINY Z FENYLOACETONU
    Z FENYLOACETONU AMFETAMINE mozna otrzymac na trzy sposoby: 1) FENYLOACETON + HYDROKSYAMINA daje OKSYM, ktory po redukcji WODOREM w obecnosci NIKLU daje AMFETAMINE. 2) Redukcja krystalicznego FENYLOACETONU WODOREM w obecnosci NIKLU przy jednoczesnym dzialaniu AMONIAKIEM. 3)Kondensacja FENYLOACETONU z HYDRAZYNA i redukcja powstalego HYDRAZONU WODOREM w obecnosci NIKLU.

 

Tekst pochodzi ze stron http://www.amfetamina.prv.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Chemik (niezweryfikowany)

Polecam "Preparatykę organiczną " lub jakąś chemie farmaceutyczną z <1960r.
Albo gumowy młotek i skuteczne wybicie sobie z głowy podobnych pomysłów (zostawcie to profesjonalistom)

vAnonim (niezweryfikowany)

Dopiero 19 lat skonczone , proch juz 4 rok ze mna jak do tej pory przez ten okres zawsze udawalo mi sie podchodzic do tego z glowa takze sadze ze kazdy jest w stanie sie z tym ogarnac i bez zadnych problemow zdrowotnych funkcjonowac . Nie mowie ze mi tez sie nie zdazalo dluzej polatać ale przy dobrym maratonie mozna go nie ukonczyc a marnowac sie dla prochu raczej niewarto chyba . Mój brat tego nie zrozumial i to co ze sobą zrobil w nie caly rok czazu to nie moge pojac tego wrak czlowieka . Sadze ze sporo osob dobrze wie o czym mowie ale powiem jeszcze zostawcie to chujostwo w holere bo jestem pewny ze nikt nie chcial by sie tak wykonczyc jak moj brat ktoremu jedno w glowie 

Niestety taki temat ze nie sluzy go codziennie pozdr

cholerny smarkacz (niezweryfikowany)

zamiast figur retorycznych, lepiej wskazal bys te oczywiste na pewno dla Ciebie bledy - moze napiszesz artykul? moze uda Ci sie uratowac pare osob od zatrucia czy poparzenia..

Ryan (niezweryfikowany)

Witka zobaczylem na tej stronce jak piszecie ze wzglednie kazdy z nas moze sobie we wlasnym domu "upedzic" niezlego puderku,i to z substancji ogolnie dostepnych!?Ja jestem swojego rodzaju "zwolennikiem" "bialka",poniewarz uwarzam ze w "te" klocki powinien bawic sie tylko ten kto nie jest Idiota i Harpaganem.Ja sam laduje juz od ok 8 lat i jak dotad Nigdy nie mialem zadnych nproblemow,tak zdrowotnych-ani psychicznych ani fizjologicznych! Mam pytanie a mianowicie czy moglibyscie mi podac w jaki sposob i z czego moglbym najlatwiej "upedzic" sobie w miare dobrego bialego!

Anonim (niezweryfikowany)

no coż , potem przychodzi Bóg zabiera życie , przynosi zawał muzgu i sie siedzi w piekle, życzę miłego dnia

 

ps. tu niechodzi o amfetamine kochanie tu chodzi o Boga i kasę.

przemoo (niezweryfikowany)

powiem ze zaczelo sie niewinnie tez chyba standartowo od ziola pierwszy raz na dysku zarzuciłem kulke podwójna wiśnia jazda była zajebista czułem sie super i tak powoli poleciało potem przyjepierdolilem se do noska i sie spodobało poczatkowo bylo to tylko na dyski z czasem zdarzało sie juz czesciej tak systematycznie kazdy co wtemacie kuma oco biega   tak sobie by sie lepiej czuc mialem dobre i stale dojscie takze kiedy chciałem to sobie ogarlem potem sam zaczalem sprzedawac czasy liceum caly czas handlowalem kasa byla fajna i tak poleciało ponad 3 latka.ale twierdze ze problemu jako tako niemialem ze nie musialem nalogowo brac .bralem kiedy chcialem. dzis mam 25lat zacząlem 5 latek temu prace na kopalni i powiem ze sie rozpiłem i doprowadzilem sie przez alko do takiego stanu ze pilem bo musialem zeby jakos funkcjonowac przez ten czas bralem sporadycznie nawed zbytnio mnie to nie interesowało wystarczyło alko .przez alko dostałem sie na odwyk bo juz niedawałem sobie rady moglem stracic prace praktycznie wszystko . niepije juz ponad 5 miesiecy ale znowu zaczolem walic do nosa i to intensywnie mitingi po 2 tygodnie na chłopski rozum zamienilem alko na dragi . w sumie nieżałuje czasu ktory przecpałem i jeszcze przecpam lubie to  czuje sie dobrze itd. pelen ogar .a itwierdze ze z cpania niemam zadnych strat a gdy pilem 2 razy stracilem prawko zawiasy za pobicia kilka krotne zaliczanie izby wytrzeżwien itd. najgorzej ze najblissi co podejrzewaja bo spadłem zmasy niespie po kilka nocy i normalnie na rano ide do roboty niejem normalne objawy .bo jak bylem na odwyku na alko przyznalem sie ze ćpalem i starsza sie obawia ze wrocilem do tego ale jakos dam se rady pozdro

Bover (niezweryfikowany)

To wkońcu Kokaina mocniej pobudza czy Amfetamina.? W necie pisalo ,że kokaina jest najsilniejszym wystepującym stymulantem tu z kolei ,że amfa jest mocniejsza.Pytam z ciekawości ;)

prisoner-of-azkaban (niezweryfikowany)

PS; jeśli ktoś z was chce zajebać amfe to odradzam, tym bardziej że jak chcecie już sie oduzyc to jest wiele innych uzywek lepszych niz feta pod wzgledem zdrowia i kontroli i do nich odsylam. -JEŚLI WBIŁEŚ/AŚ NA TE FORUM POCZYTAĆ KOMENTARZE , BO CHCESZ PRZETESTOWAĆ WŁADKA TO ZARZUC SE INNE ŚCIERWO JAKIEŚ TEBLETY Z APTEKI ALBO COŚ BO WŁAD CIE ZNISZCZY I OGŁUPI, NA POCZĄTKU TAK NIE BĘDZIESZ MYŚLEĆ ALE Z KAŻDYM NASTĘPNYM RAZEM TO ON BĘDZIE TOBĄ RZĄDZIŁ-!

Baśka (niezweryfikowany)

To największe gówno jakie może być. Byłam głupia i za chciało mi się spróbować coś nowego i akurat trafiło na fete. Cały czas powtarzalam sobie ze to będzie pierwszy i ostatni raz. Niestety po nie przespanej nocy, żeby rano w miarę normalnie funkcjonować znowu zainwestowałam w to. Od tego się zaczęło. Z dnia ja dzień czulam coraz większą potrzebę żeby wziąć. Z czasem kończyły się pieniądze i byłam w stanie zrobić prawie wszystko żeby zdobyć hajs. Zaczęłam wynosić z domu złoto, różne sprzęty. Juz po kilku miesiącach byłam w to wjebana. Coraz większe problemy z policją. Przyjaciele mówili mi że się uzależniłam lecz zaprzeczałam mimo tego że wiedziałam że maja rację. Gdybym wtedy przyjęła ich pomoc może wyszła był jeszcze z tego, ale teraz juz zdecydowanie za późno. Jestem skończona, dla mnie dzień bez dęty jest dniem straconym. Widzę juz po sobie skutki: niedowaga, nerki wysiadają, chore serce, coraz gorsza pamiec , cera zniszczona, włosy wypadają garsciami . Może kiedyś żeby z tego wyjść wystarczyło wsparcie rodziców, którego nigdy nie miałam. Słysząc ciągle krytykę uciekalam w świat narkotykow . uwierzcie mi, zrobilabym wszystko żeby cofnąć czas i nie mieć nic z tym wspólnego

jaĆPUUUN...hehe... (niezweryfikowany)

M E T A M F E T A M I N A > KOKAINA > amfetamina

robert ż lodzi (niezweryfikowany)

niszczy mozg i wasze cale zycie czy wy tego nie widzicie obodzcie sie jak jeszcze nie jest za pozno...

smokin (niezweryfikowany)

tak sobie czytam i mysle.... ludzie przeciez amfa to maxymalne gowno. sam mialem sporo okazji zeby sie o tym przekonac. niby spoko, czujesz moc, jest zajebiscie, zarywasz noce ...
ale w pewnym momencie (i to dosc szybko) okazuje sie ze musisz sobie zajebac zeby bylo NORMALNIE. jak nie to doły, marazm i zgnilizna wszechogarniająca... nie polecam -
jasne mozna sobie strzelic w krytycznej sytuacji bo np. zawaliles nocke a potem trzeba do pracy czy cos takiego ale nie codziennie!! nie jak kawke z rana bo wkrotce sie przekonasz ze ty juz nie kontrolujesz swoich poczynan tylko ten biały proszek za ciebie, a to juz nie jest fajne :(
A te palanty co mowia ze grzeja codziennie od paru lat i jest spox, chyba sie sami oszukuja. to juz nie sa ludzie - to tylko ich cienie.... sorry taka jest smutna prawda

backpain4'u (niezweryfikowany)
ćpam to gowno od 15 lat w tym 8 lat prowadzilem firme i spalem raz w tygodniu co jakis czas. Wlosy mam swoje zemby mi nie powypadaly i wygladam o 10 lat mlodziej i niedlugo umre hehehe
Anonim (niezweryfikowany)

....no to stary zmień dilera, bo nawidoczniej jakieś gówno Ci sprzedaje a nie amfe. Mi po kilku latach powypadały zęby, włosy mam przeżadzone i dziwną banie w głowie, czyli taka norma. Pozdrawiam.

Anonim (niezweryfikowany)

Niektórzy tu mogą pisać nie bierz tego a nawet nie mają o tym zielonego pojęcia. Ludzie dzielą się na dwa typy .. potrafią się ogarnąć i nie. Ja osobiście przejechałam się na własnej skórze co to mieć naprawdę przejebane. W 2013r. w pazdzierniku byłam z koleżankami w domu był tam również ojczym mojej koleżanki był młody sam ćpał , jarał. W tedy zapytał mnie czy chce wciągnąć zastanawiałam się 10 min... nie wiedziałam co zrobić ale jednak wciągnęłam była to mała krecha również namawiałam na to moję koleżanki również to zrobiły. Od tamtej pory praktycznie codziennie ćpałam w listopadzie miałam urodziny Alkohol , jaranie .. powiedziałam sobie że ćpać nie będę jednak to było silniejsze ode mnie z każdym kolejnym dniem wciągałam grubsze i długie ścieżki. Jednak że moi rodzice wyjechali w 2014r w lutym do Hiszpani Ojciec miał tam pracę miał swoją firmę ja jednak nie chciałam tam jechać miałam 17 lat .. zostałam sama w dużym domu pierwsze co mi przyszło na myśl to zrobić grube meloo.. tak zrobiłam zaprosiłam znajomych żeby nie było za bardzo ludu zaprosiłam z 20 osób Wszędzie praktycznie było na stołach biało założyłam się z kolegą że wciągne dłużsżą i wiekszą kreche od niego i tak zrobiłam nic mi to nie zrobiło bo mogło by mnie się nazwać ćpunką. Jendak że w ten dzień również wzięłam coś innego ekstazę z tego co jeszcze pamiętam każdy już był zaćpany najebany i nie w stanie .. domówka była do samego rana. Nikt nie ogarniał z każdą minutą nie wiedziałam co się ze mną dzieje kiedy rodzice zadzwonili wiedzieli już o wszystkim nie wiem jak to się stało podobno sąsiad wszystko widział w ten sam dzień musiałam wyjechać. Rodzice mówili że muszę z tym skończyć że mi pomogą że muszę zmienić otoczenie , nie słuchałam ich kłóciłam się .. Przez tą domówkę nie spałam pratycznie tydzień trzymało mnie az tydzień... nie jadłam , z nikim nie rozmawiałam byłam cały czas zamknięta w pokoju. Kiedy wstałam rano w poniedziałek rodzice powiedzieli że potrzebuje pomocy że chcą dla mnie jak najlepiej jednak ja wiedziałam  że dla mnie jest już za pózno że jestem już skończona. Jednak że chodziłam na terapię pratycznie codziennie co z tego co mi miało to pomóc jak tak czy siak ćpałam było ze mną coraz gorzej zmieniałam się .. zmieniało się moje ciało. Cała ja leciałam aż tak do kwietnia 2014. Nikt mnie nie potrafił zrozumieć .. jednak coraz więcej miałam problemów z policją i z dilerami musiałam wyjechać gdzieś najdalej lecz nie mogłam sama pojechałam z przyjaciółką z którą się nie widziałam 2 miechy wyglądała lepiej niż ja nie ćpała już miesiąc kiedy z nią o tym wszystkim rozmawiałam żałowałam że znajomych to wciągnęłam lecz ten wyjazd dobrze mi zrobił poznałam chłopaka również miał wcześniejsze życie takie jak ja. To właśnie on mnie uratował wybrnełam przez to wszystko :) Nie ćpałam 2 lata czy tam 3 .. pratycznie można powiedzieć że przez rok nie cały. Od dzisiaj mija 2 misiące od kąd nic nie biorę :) jestem z tego dumna żałuję tego wszystkiego bo gdyby nie to nie miałabym taką zrytą psyche .. Mam nadzieję że wniosujecie coś z mojego życia nie otwieram się ludziom ponieważ wolę to zostawić to moja jebana przeszłość mam nadzieje że nie będzie dla was za pózno :)

oktol (niezweryfikowany)

Przypadkiem wpadłem na ta strone i powik tak, w dziale chemia a zwlaszcza syntezy czuc reke narkonama a nie chemika, bo jesli ktos pisze ze synteza z zastosowaniem glinowodorku litu jest banalna to widac ze nigdy nie pracowal z ta substancja, nie spotkalem sie z tym aby fenyloaceton byl krystaliczny jesli tak to prosze o temp topnienia, proponuje zagladnac do ksiazek tak sa dokladne przepisy, a publikowanie czegos podobnego jest bardzo mylace i nawet smieszne :)

krzyh (niezweryfikowany)

musiałem wczoraj napisac kurewsko trudny i pracochłonny projekt. przypadek sprawil ze akurat przechodzilem kolo domu dealera. tak wiec wstapilem. mowie mu o moim problemie a on mi na to powinienes wciagnac. kurwa kiedys mialo byc tylko ziolo ale w takiej sytuacji... a wiec wyciagnol proszek i ulozyl mi sciezke. zwinolem 20 zl w rurke i do prawej dziurki. oka. pozwezbilo troszke i ... i nic. pytam kurwa jak ta amfa dzial. on mi na to zobaczysz. oka. wracam do domu. jest 22 00. ide ide ide. caly czas mysle wzielo mnie czy nie. wrucilem do domu. zasiadlem przed kompem i nie wiem co mam zrobic. nagle bum. ktos gada ze mna na gg. oka. tak minie gatka wciagnela ze ze nawet nie zauwazylem ze juz 1 00. oka zabieram sie za projekt. dziwnie sie czulem. po amfie jest tak jakbys snil na jawie. ciekawe doznanie. zadzwonilem do kumpa, ktory tez mial pisac podobny projekt, przynusl jezcze troszku i tak siedzielismy do dzisiaj. spalem 2 godziny i czuje sie nienajlepiej. kurwa nie wiem czy sie obudzilem czy nie. mi udalo sie skonczyc projekt a moj kumpel zrobil 1/1000 tego co sobie zaplanowal. kurwa amfa nie jest moim ulubionym narkotykiem - dobrej ganji nic jak na razie nie przebło. ale wszystkiego trzeba w zyciu spróbowac :) speclial thanks to you
!!! BuFu :>

J (niezweryfikowany)

Powiem tak - nie bierzcie tego gówna, tydzień temu był pogrzeb mojego chłopaka, który przecholował z tym gównem, więc błagam was, a nie proszę NIE BIERZCIE TEGO !!!

Anonim (niezweryfikowany)

Tydzień temu pogrzeb a ty na takim forum siedzisz no pogratulować

Anonim (niezweryfikowany)

no i jakie to ma znaczenie?

Nieważne (niezweryfikowany)

Powiem tyle futro to gowno, tymbardziej jak sie za czesto je stosuje, na iprezy techno lepiej se pigule zajebac, a na zwykle dzien polecam sie spalic, przynajmniej sie wyspisz, a nie z bezssennosci se posprzatasz pokuj ;) buhahah, i szlag ciebie bedzie trafial jak jest godzina 5:00 a ty o 8 idziesz do szkoly a do zasniecia ci daleko, a jesli uda ci sie zasnac to za pol godziny sie obudzisz i bedziesz wkooriony. Wiec moowie z wlasnego doswiadczenia do puki niesprubujesz niebedziesz otym myslec aby sie sfurac.

Młodaa. (niezweryfikowany)

Siema,a więc tak mam dopiero 18 lat,kilka miesięcy przejechałam na narkach ...

Na początku zaczęło się niewinnie od zioła,wciągnęła mnie w to kumpela,pizda nie zła,zjarane praktycznie dzień w dzień,przytyłam z jakieś dobre 10 kg,sama jak teraz o tym pomyśle to,aż mnie ściska ... Owa kumpela,która wciągnęła mnie w zielsko dawno siedziała już w białym,zawsze byłam temu przeciwna,kłóciłam się z nią o to,że bierze,a były wakacje,więc spanie w namiotach i imprezy do białego rana i za każdym razem były o to spiny,ona mnie namawiałam tekstem 'nie bądź sztywna' więc któregoś pięknego dnia się zgodziłam,wykręciło mnie strasznie,nie spałam dwie noce ... i tak leciało,bite pół roku leciałam na prochu,był mi potrzebny do wszystkiego,do nauki,do codziennego życia inaczej byłam konkretnie wypompowana,jednak ostatnio po imprezie przyjęłyśmy z dziewczynami więcej niż grama na głowę,przez następny tydzień mdlałam,nic nie jadłam,miłam rozwalony nos,a co najgorsze schudłam prawie 7 kg w miesiąc,teraz wiem,że nie było warto ...

BlueV (niezweryfikowany)

Po to są bzd i inne cuda... Ale to błędne koło. Masz racje ;/ Ale większość ludzi tu to ćpuny (tak jak ja) Tu nie chodzi tylko o amfetamine, lecz o wiele innych gorszych świństw.

spokX (niezweryfikowany)

Amfetamina jest zajebista!! Dzieki niej mozna zdac 5 egzaminow i 3 zaliczenia w tydzien! To naprawde podnosi poczucie wlasnej wartosci, ale czy taka satysfakcja nie zastanawia??? Czy zrobilbys to bez amfetaminy.... [trudno powiedziec....(?)] Raz sprobowac! fajna sprawa tylko, ze to jest naprawde fajne...(?) i tak sie zaczyna brac!!! Potem trudno przestc. Moj kumpel bral.. teraz jest w CHOLERNYM BAGNIE!!! Nikt wam nie karze nie brac, ale nikt nie powinien kazac wam BRAC!!! Bo to Twoje zycie i Twoj wybor....

Patryk29 (niezweryfikowany)

Nom amfetamina jest wprost piekna, poczekaj jeszcze troche to zobaczysz co zrobi z toba ta biala pania, deprecha, paranoje psychozy,schizy itd powodzenia :)

beyatch (niezweryfikowany)

i nie bieżcie tego zbyt dużo bo to gąbkę z mózgu robi (potwierdzone praktyką :)

grzesiek (niezweryfikowany)

A ja nie odczuwam specjalnie skutkow ubocznych i tolerancja tez mi sie niezbyt podniosla po 5 latach stosowania, sypiam normalnie, czasem troche krocej, bywaja dni ze jem mniej. Nie mam problemu z przerwa miesiac lub tydzien. Dla mnie to dobry drug rekreacyjny tak jak z reszta wszytkie inne... Nie wiem, moze moj organizm dobrze to znosi. Mysle ze najwazniejsze jest to co sami mamy w glowie a jak jest poukladane to amfetamina togo nie zaburzy. Powodzenia!

ps. dawka smiertelna jest chyba zawyzona. Moj znajomy potrafi przyjac 1,5 grama specyfiku o niezlej czystosci dozylnie (nie pochawalam ale jest taki przypadek).

junkee (niezweryfikowany)

Nie ma sie za bardzo czym szczycić ale pierwszy raz w moim wykonaniu był 11 lat temu. Nie pchałem sie ku temu bo zawsze byłem zwolennikiem chilloutu i gibonów i jak to w nastoletnim wieku bywa raczej traktowalem to z pogardą.Poza tym to był rok 2000 i nie ma co ukrywać nie było tak łatwo jak teraz(dla wtajemniczonych dodam ,że byl to czasy gdzie akurat modne stawały sie dropsy i nieraz trzeba było pól miasta za nimi zjeździć i zapłacić bagatela 30 zł za sztuke:D. Dodam tylko nazwy : love , dexter mitsubishi czerwone  star wars:D) Był akurat koniec czerwca i magiczny czas wystawiania ocen. Ze względu na olbrzymie ambicje moich starych nie wyobrażałem sobie roku w plecy. tym bardziej , że 4 zgrożenia, które miałem były spowodowane tylko i wyłącznie moim lenistwem.Udało mi sie zaliczyć wszystko, choć tak naprawde gdym nie zabierał sie do tego na ostatnią chwile spokojnie dałbym sobie rade bez sztynksu.Teraz mogę powiedzieć, że widzialem już wszystkie zrycia związane z prochem i mimo tych wszystkich moralniaków i obietnic odstawienia , mimo jak najszczerszych chęci wiem że nie da się tego odstawić od tak. Najgorszy jest stały dostęp.Boli mnie to że wielu moich ziomków sam w ten syf wciągnąłem. Tylko że zawsze jest tak, że jak ktoś ci posypie , albo w towarzystwie pojawi sie pomysł wszystkie moralniaki odchodzą na bok. Jak pomyślę ile pieniędzy mógłbym zarobić uczciwie przez czas, który spędziłem na kręceniu dragów ....Dziś zdarza mi się , że cisne  z tematem 7 dni w tygodniu , śpie po12 godzin , a jakwciągnę to momentalnie jestem głodny, nie mówię już o kondycj,i czy o stawawach....Nie odczuwam już nawet żadnego pobudzenia, ale mimo tego w przeciwieństwie do wielu moich kolegów nie dałem się powinąć na puchę i nigdy nie kradłem ani nie wynosiłem niczego z domu.

Na koniec dodam tylko tyle, że testowałem już wiele wynalazków, ale tego nie potrafię odtawić. Palcie gibony, bo choć wszyscy są zdaniaże zamulają to po nich mam najlepsze spojrzenie na wszystko.

Anonim (niezweryfikowany)
ile czasu zajmie ci nagranie 150 plyt DVD 7\10 wypalane na bialo bez rzdnych brzydki czarnych dodatkow
Anonim (niezweryfikowany)
temat do ogaruy
Anonim (niezweryfikowany)

Fuck with the riva, fuck witch the riva nigga comin with me and fuck witch the riva

Anonim (niezweryfikowany)
Co to jest "riva"?
geeker87 (niezweryfikowany)
ziomek, zgadzam się z Twoją wypowiedzią. 7 lat temu zaznałem tego ścierwa i juz po paru dniach szalałem na piątki (5g). niemalże w ciagu miesiaca zaczałem szalec do takiego stopnia ze schudłem 8kg, wymykalem sie z domu nocami wracałem nad ranem, ale w domu nadal ZŁOTY CHŁOPAK. po ok 2 miesiacach od poznania z fetą, zaczalem najdłuższy miting w swoim zyciu, waliłem w nos przez 9 miesiacy raz na kilkanascie dni robiac 3-4dni przerwy bo organizm nie dawal rady. nauczylem sie jesc, spac, kontrolować odruchy i oczy, pełne opanowanie objawów. z perspektywy czasu i doswiadczenia, bo przy fecie rowniez eksperymentowalem z innymi rzeczami(leki, benzydamina, metadon i masa dropów z tzw dopalaczy) mimo ze nadal nie pogardzę dobrym ścierwem uwazam, że nie ma nic trudniejszego do odstawienia. czytajac post do ktorego sie odnosze, czulem sie troche jakbym czytal wlasną historie. dzis po 7 latach mam za sobą sporo przeżyć ktorych nie oddałbym nikomu ale są też takie, których wolalbym jednak nie miec. zryta psycha, schizy po tygodniach niespania, przyjaciele ktorych wciagnalem i Ci ktorzy do dziś sie nie ogarnęli. Paciorek i linia, to rzeczy których nigdy nie odmawiam.
Anonim (niezweryfikowany)

Mega debil jest ten co się tym chwali lub mega poprostu wymysliłes sobie ta historyjkę bo zawsze bałeś się wziąść dlatego chociaz sobie to i owo napiszesz hehe, pełny baran żaden szanowany ćpun nie mówi że ćpa a żaden szanowany dil nie mówi że diluje nikt kto się szanuje nie pierdoli o sobie głupot chocby naprawde były prawdą !!!

Anonim (niezweryfikowany)

chodzi tutaj ziomuś o czystą grudę. równie dobrze mógłby zerzreć tego z 10 płyt i by nie wykitował ;d. gram czystej amfetaminy wychodzącej z laboratorium zabije człowieka.

Anonim (niezweryfikowany)

[quote=grzesiek]

A ja nie odczuwam specjalnie skutkow ubocznych i tolerancja tez mi sie niezbyt podniosla po 5 latach stosowania, sypiam normalnie, czasem troche krocej, bywaja dni ze jem mniej. Nie mam problemu z przerwa miesiac lub tydzien. Dla mnie to dobry drug rekreacyjny tak jak z reszta wszytkie inne... Nie wiem, moze moj organizm dobrze to znosi. Mysle ze najwazniejsze jest to co sami mamy w glowie a jak jest poukladane to amfetamina togo nie zaburzy. Powodzenia!

ps. dawka smiertelna jest chyba zawyzona. Moj znajomy potrafi przyjac 1,5 grama specyfiku o niezlej czystosci dozylnie (nie pochawalam ale jest taki przypadek).

[/quote]

Ja jechałem kiedys za mlodu na amfie prawie miesiac :D waga spadła o 30,kg prawie halucynacje ale po tygodniu juz normalnie mozna było jesc oczywiscie nie wszystko i nie smakowało normalnie ale tak czy tak waga spadała. Po 2 tygodniach normalnie spałem o ile mozna było to nazwac spaniem ale organizm troszke odpoczywał higieny pilnowałem. Po prawie 3 tyg normalnie jadłem spałem ale amfe sie dalej wpierdzielalo az jakos po prawie 4 tyg traciłem przytomnosc i nie reagowalem na nic a halucynacje sie wzmagały coraz bardziej i nie polecam takiego mitingu nikomu bo prawie 3 miesiace dochodziłem do siebie jesli chodzi o prace organizmu a o wadze i wygladzie wole sie nie wypowiadac bo masakr.A skutki uboczne mam do dzis :D Bardzo słaba pamiec to jeden ze skutkow.

ilindur (niezweryfikowany)

jest to dość ciekawy temat 
prubowałem w celach naukowych 
brak apetytu 
brak zmęczenia 
brak snu

i co najlepsze sieka w mózgu ; totalna

24 h da sie przezyć tak samo 48 h ale 72 h to już jest miazga wyglądem człowiek przypomina klasyczny stolec ... gwarantuje że przez te 3 doby zaniedba higiene osobistą . Samopoczucie było poruwnywalne do garści ekstazy i szkllanki wódki

 

 

 

 

 

 

Mordeczkawro (niezweryfikowany)

da rade i nie spac po 168 godzin czyli caly tydzien, wiem cos po sobie i nie to zebym sie chwalil czy cos ale pod wplywem amfetaminy, duzej ilosci amfetaminy mozna nie spac po tydzien a anwet i dluzej, nie wiem sam max 8 nocy nie przespalem i uwazam ze nigdy wiecej takich dlugich maratonow to glupota i meczarnia organizmu, po 5 nocach jest juz hardkorowo zaczynasz miec halucynacje od duzej ilosci amfetaminy i zmeczenia. teraz wiedzac jak to jest nie meczyl bym tak organizmu i swojej psychiki wogole myslac o tym wszystkim to chwytam sie nie raz za glowe mowiac sobie ale ze mnie byl debil :) 

Anonim (niezweryfikowany)

w celach naukowych spróbuj nauczyć się ortografii, a później porównaj to co napisałeś.

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks
  • Pseudoefedryna

Późny wieczór przy komputerze, psychodeliczny nastrój i oczekiwanie na pobudzenie.

Nie zachęcam do powtarzania mojego czynu. Wręcz przeciwnie, odradzam, to może się naprawdę źle skończyć.

 

 

 

O godzinie 18 przyjąłem DXM z Pseudoefedryną, o 20 przyjąłem THC.

Pierwsze efekty nadeszły szybko, tuż po spaleniu (tj. o godzinie 20:15) poczułem lekkie pobudzenie i chęć do słuchania muzyki. Czas mijał strasznie wolno, wydawało mi się że mijają godziny i niedługo będzie rano, lecz w rzeczywistości była 20:30.

 

Godzina 20:45.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

idealne!

O - ja

P, Z - też ćpaki

 

Nudziło mi się w moim mieście, śmierdząca chujolandia, cholera, to chyba najnudniejsze urodziny w moim życiu, może po prostu zadzwonię, zadzwonię i poczekam na skutki, mały kroczek w stronę przerwania obrośniętej łojem chujozy w jaką się wpakowałem z rozbiegu.

  • Marihuana

Zdaje sie ze akcje z sercem sa dosyc popularnym zjawiskiem, chociarz zupelnie niegroznym. Po przezyciu opisanej

ponizej

historii zaczalem dociekac i znalazlem w moim miescie kilka osob ktore mialy podobne doznania. Cala sytuacja

wytracila mnie absolutnie z rownowagi, bo pale MJ od kilku lat i nieprzyjemnych doznan nie mialem. Moze clala

przygode spowodowala ilosc haszu ktory znalazl sie w moim organizmie, bo jedzac haszysz nalerzy pamietac ze,

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.