modafinil

Jak modafinil sprawił, że pokochałem swoją pracę, ale znienawidziłem ludzi

Postanowiłem dać modafinilowi szansę i przekonać się, jak wpłynie on na moją pracę. Rozeznawszy się w temacie skutków bocznych, upewniony, że nie wykorkuję po wzięciu tego na miejscu, połknąłem neonowo pomarańczową kapsułkę.

Powstają one najczęściej z myślą o leczeniu chorych zmagających się z problemami neurologicznymi, ale zyskują coraz większą popularność wśród osób zdrowych. I choć ich zażywanie budzi kontrowersje, część naukowców uważa, że nie ma w tym nic złego.

Mniej niż 3 złote kosztuje dzienna dawka modafinilu, leku, który ma szansę zostać pierwszym bezpiecznym „sterydem dla mózgu”.

Mózg na dopingu

Coraz więcej osób sięga po leki stymulujące pracę mózgu w nadziei, że dzięki nim łatwiej im będzie osiągać sukcesy. Teraz także naukowcy odkryli powaby „przyspieszaczy myślenia”. – Kiedy biorę te pigułki, czuję się szczęśliwszy, znacznie bardziej ożywiony, skoncentrowany i pełen energii – twierdzi pewien amerykański student, opisując działanie leku o nazwie modafinil.
Jak donosi Canada.com, amerykańscy żołnierze w Iraku utrzymują się na nogach dzień i noc, zażywając stymulant o nazwie modafinil.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Hej, może na wstępie napiszę coś o sobie. Mam na imię Adam i od razu dziękuję tobie że poświęcasz swój czas na przeczytanie tego, chciałem tylko zostawić tutaj cząstkę siebie, moich przeżyć i tego co czuję. 

 

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Nastawienie początkowo mieszane, potem byłem chętny do wzięcia, trzy osoby w domku w środku lasu, w tle gra telewizor.

T+00:00
Biorę 3g grzyba (miało być 2g, ale dawkowanie na oko - nie polecam nikomu). Nastawienie mam wtedy bardzo pozytywne, liczę na dobrą zabawę. 

T+00:30
Zaczynają być widoczne pierwsze efekty, jest bardzo przyjemnie, pokój ozdiobiony światełkami świątecznymi zdaje się napełniać kolorami. Kolega, który patrzył przez drzwi wygląda jak ktoś będący w pudełku czekolady Nussbeisser (ta z okienkiem z orzechami). Pokój w którym się znajduję wydaje się zmieniać kształty, raz ściany są bliżej, a raz dalej.

  • Diazepam


Miałam nie pisać tego trip - raportu, gdyż wydawało mi się na

początku, że to co zażyłam dziś nie daje żadnego pozytywnego

efektu. Ale jednak się pomyliłam... . Wystarczyło tlyko trochę

poczekać na pierwsze efekty.



Z reguły jestem przeciwna mieszaniu wszelakich substancji

psychoaktywnych, no ale czasem można spróbować czegoś nowego,

prawda?


  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Czy zauważyliście czasem, jak wypadkowa szkodliwość substancji wpływa na sposób w jaki wypowiadają się o niej użytkownicy? W wypadku marihuany mamy „trawkę”, „grasik”, „gandzię”, „Marysię”, „zioło” – wszystkie określenia niosące pozytywny ładunek i nie zdarzyło mi się chyba widzieć brzydkiego przezwiska dla tej dość niewinnej używki. A pomyślcie teraz o amfetaminie – zaczyna się podobnie poufale: „spidzik”, „fetka”, „metka”, po czym następuje niesamowita przemiana i w pewnym momencie starzy wyjadacze zaczynają na forum pisać o niej: „ŚCIERWO”.