Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 256 / 21 / 0
Cześć,
Z racji tego że najpopularniejszymi benzo są alpra i clon powiedzcie swoje doświadczenia z którego wam się gorzej schodziło po latach brania?
Osobiście uważam że alpra o wiele trudniejsza do zejścia mimo że clon mocniejszy. Z racji okresu półtrwania oraz uzależnienia psychicznego klon nie ma takiego potencjału jak alpra, dłużej się rozkręca i działa w tle i nie ma tak parcie na dorzutkę za to alpra działa odrazu czujemy nagły przypływ działania antylękowego i chcemy więcej i więcej…
Czekam za Waszymi opiniami :)

Temat przenoszę ogólnie do działu "Benzodiazepiny" bo w RC-benzo piszemy o lekach niedostępnych w obrocie aptecznym, a temat dot. normalnie dostępnych w aptece benzodiazepin./ lady
  • 5171 / 925 / 0
Nie powiedziałbym że klon mocniejszy chociaż pozostawiam to bez echa bo na każdego może działać inaczej i każdy ma prawo stwierdzić że dla niego klon jest mocniejszy od alpry choć w tabelkach przelicznik alpra vs klon jest 1mg=1mg. Osobiście nigdy nie byłem wjebany jednak się wypowiem. I myślę ze z alpry jest trudniej zejść z racji na jej najsilniejszą komponentę anksjolityczna(wszystkich benzo aptecznych w Polsce, choć nie wiem jak midazolam? Czy nie jest silniejszy...) oraz krótki okres półtrwania). Z racji tego mogą towarzyszyć przy odstawianiu w zależności od czasu oraz redukowanych dawek czy Zimnego indyka silne lęki oraz ataki paniki czy bezsenność, derealizacja czy jeszcze inne objawy gorsze, czytałem opisy ludzi którzy czyli się jakby ich obdzierano ze skóry(wtf?)...

klonazepam natomiast będzie się kumulował w organizmie, jest w czołówce pod względem długości okresu półtrwania, jego glowną komponenta jest działanie przeciwdrgawkowe, ludzie chorzy na epilepsję czasami pozostaja na jednej stałej dawce do końca życia, przy odstawieniu łatwiej go redukować tnąc powoli dawki a na koniec zastępując diazepamem. Moje zdanie takie że objawy odstawienne opisane przeze mnie przy alprazolamie teoretycznie przy odstawieniu klonazepamu mogą w ogóle nie wystąpić bądź jeśli wystąpią to nie będą tak bardzo intensywne. Natomiast długo brany klonazepam zwiększa na pewno ryzyko wystąpienia epilepsji nawet kiedy dawki są powoli cięte i redukowane co przy alprazolamie jest mało prawdopodobne. Z racji tego stawiam klona jako minimalnie łatwiejszego do odstawienia niż alprazolam.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 256 / 21 / 0
Po alprze też możesz mieć epilepsje przecież też ma działanie przeciwpadaczkowe tylko ma krótki okres półtrwania i w sumie to nawet gorzej bo spadek następuje nagle a klon bardziej wybacza. Odstawiając alpre chciałem już dzwonić do psychiatryka odstawiając klona powoli redukując nie miałem takiej sieki w głowie jedynie mocniej spięte mięśnie. alpra jest trudniejsza do odstawienia moim zdaniem ale nie wiem jak to jest po 20 latach brania fajnie jakby ktoś się wypowiedział :)
  • 5171 / 925 / 0
@CloneserSztuki ma takie działanie i owszem można dostać też epilepsji ale działanie przeciwdrgawkowe alpry jest znikome stąd to prawdopodobństwo epilepsji jest znikome moim zdaniem szczególnie że pod koniec odstawki wiadomo ze już zastepujesz ja diazepamem, masz też opcje zamiany na klonazepam na pewnym etapie.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 256 / 21 / 0
@serotoninowy
Skoro clon ma taką samą moc co alpra 0,5mg=0,5mg to uważasz że efekt przeciwpadaczkowy jest znikomy? Ludzie odstawiając alpre dostawali epilepsji i to nie były pojedyncze przypadki.
  • 27 / 5 / 0
Moim zdaniem dużo zależy od długości brania, dawek i przede wszystkim charakteru działania konkretnego benzo. Też mam wrażenie, że alpra potrafi bardziej „przywiązać psychicznie”, bo działa szybko i daje wyraźną ulgę praktycznie od razu. Przy lękach człowiek bardzo łatwo zaczyna kojarzyć ją z natychmiastowym ratunkiem i później każda gorsza chwila prowokuje dorzutkę. Do tego krótki okres półtrwania robi swoje — szybciej pojawia się rebound anxiety i człowiek ma wrażenie, że bez tabletki zaraz eksploduje.

klon z kolei często działa bardziej „w tle”. Nie daje takiego uderzenia ulgi jak alpra, ale za to mocniej się kumuluje i organizm bardzo przyzwyczaja się do stałego poziomu GABA. Dlatego przy wieloletnim braniu zejście też potrafi być ciężkie, tylko trochę inaczej. Mniej nagłych rollercoasterów psychicznych, ale za to długie przeciągające się objawy: napięcie mięśniowe, derealizacja, bezsenność, problemy z pamięcią czy dziwna „pustka” emocjonalna.

Co do padaczki — realnie ryzyko drgawek istnieje przy odstawianiu praktycznie każdego benzo po długim czasie brania, szczególnie przy szybkim cięciu albo cold turkey. alpra przez krótki czas działania faktycznie może dawać bardziej gwałtowne zjazdy między dawkami, ale po latach na klonie też nie ma żartów. Dlatego większość sensownych odstawek robi się bardzo powoli i często z przejściem na diazepam.

Podsumowując z mojego punktu widzenia:

- alpra = cięższa psychicznie i bardziej brutalna na początku odstawki,
- klon = bardziej przewlekłe i długie dochodzenie do siebie po latach.

Najgorsze co można zrobić to schodzić za szybko, bo wtedy oba potrafią zrobić totalną siekę.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.