Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0
Hej,
Ostatnimi czasy podjadłem trochę mefu i jak to ja musiałem przesadzić. Przyjmowałem oralnie, paliłem do tego bakę i zaczęły się haluny a nawet całkowita utrata świadomości. Przy halunach zmieniały mi się twarze ludzi i miałem dziwną perspektywę. Widziałem rzeczy jakby nagle były daleko ale jednocześnie jakoś przerażająco za duże jak na odległość.
Przypomniało mi to, że w dzieciństwie też często miałem takie zaburzenia przestrzeni i perspektywy. Pamietam je, zawsze jestem już w łóżku i za każdym razem nic więcej (może też traciłem świadomość).
Odkryłem że w dzieciństwie moja najbliższa rodzina mnie molestowała. Początek lat 90.
Czy macie jakieś pomysły czy jakiś lek mógł powodować takie efekty? Być może odurzano mnie dodatkowo.
Będę wdzięczny za każdą możliwą podpowiedź.
  • 2949 / 635 / 0
Przykro mi, że byłeś molestowany.

Tak naprawdę opisane dolegliwości nie wskazują jednoznacznie że podawano Ci jakąś substancję. Nawet jeśli to opis jest zbyt szeroki. Szczególnie w przypadku dziecka które może reagować inaczej niż dorośli. Może alkohol, może barbiturany? Na początku lat 90 nie było za bardzo dostępnych wyszukanych wynalazków, raczej żaden dysocjant ani GHB. Bardziej myślałbym o starych lekach jeszcze z PRL.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 2126 / 278 / 0
@klexklex kojarzę o jakiej perspektywie mówisz, jako dziecko też czasami tak miałem. Potrafiłem cały dzień widzieć w taki sposób. Towarzyszył temu raczej spokój i lekki dystans do świata, a sama perspektywa wzbudzała ciekawość. Nie znam przyczyny, ale uważam to za normalne u dziecka. Nie podejrzewałbym tutaj działania substancji, nie szukałbym też w tym powodu do niepokoju.
  • 874 / 154 / 0
Na taką szramę w psychice jak molestowanie nie ma fizycznego leku. Albo się musisz nauczyć z tym żyć na codzień tak, żeby o tym ciągle nie myśleć, albo - iść do psychoyetapeuty, przerpracować i uwolmić się mentalnie od tego.
Są takie rzeczy, na które nie ma leku jakby dobrze pomyśleć
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 143 / 32 / 0
@klexklex Jeśli widziałeś obraz rzeczywisty, ale dziwacznie zniekształcony, bo perspektywa dziwna, wielkość, kontury i kolory to są to metamorfopsje. Tutaj jest to bardzo fajnie opisane i pasuje do twojego posta:

https://www.bezokularow.pl/poradnik/met ... oby-wzroku


U dzieci może się to zdarzać czasami ze względu na wzrost i rozwój. Ale też ze względu na niektóre choroby genetyczne, zaburzenia psychiczne czy traumatyczne doświadczenia. A skoro byłeś molestowany to wszystko pasuje do siebie.

Na traumę najlepiej działa dobra terapia i odpowiednie leki. Ecstazy ma tu szczególnie konkretny potencjał, ale pod warunkiem właśnie, że idzie w parze z terapią, a nie samo z siebie. W PL też się robi takie badania, także poszukaj - może się załapiesz.

https://www.termedia.pl/mz/Ecstasy-nark ... e,726.html

https://pulsmedycyny.pl/medycyna/psycho ... o-ecstasy/
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.