Od 15 lat Choruje na schizofrenie obecnie zdiagnozowaną jako Schizofrenia Innego typu (F20.8).
Brałem wiele różnych leków w mojej "karierze" , zaczynając od Abilifi (arypiprazol) , przez Kwetaplex (kwetapina)+ Tisercin , Fluanxol (Flupentyksol)+ chlorprothixen, Obecnie od 5lat jestem na zastrzyklach z Risperonem (35,7mg) co 2tyg.
I gdzieś od 10 lat cierpie na dziwne dezkinezy związane z moim przełykiem, gardłem, , czuje jak by mi w gardle wszystko puchło, dławie sie (przez co mam odruchy wymiotne), czuje jakby język się zapadał w gardło, charcze , nie moge oddychać normalnie, w apogeum nawet przez nos ciężko oddychać , nie da rady nic powiedzieć ani sie wysłowić..tylko bełkot i dławienie.
Zaczeło się to jakieś 5 lat po rozpoczęciu leczenia neuroleptykami... dochodziło do tego że Ataki zdarzały się prawie codziennie
Na początku nie wiedziałem co mi się wogle dzieje i jak sobie z tym poradzić, z początku myslalem ze to jakaś astama czy coś, byłem w panice i totalnej niewiedzy a JEDYNĄ rzeczą (którą poznalem przez przypadek) co było w stanie zachamować ten atak na tamte czasy była (!) amfetamina.... Dawka amfy blokowała ataki na kilka dni... no i niestety troche sie w nią wjebałem bo zacząłem się nią "leczyć" bo nie widziałem innego wyjscia.
Aż w koncu przyszedł moment że znalazłem się się w szpitalu psychiatrycznym na obserwacji i dopiero wtedy lekarze stwierdzili że to objawy pozapiramidowe leków które biore i podawano mi podczas ataków Akineton (biperyden) który stał sie dla mnie zbawieniem i ratunkiem . Amfe odstawiłem dawno, jednak ataki tych dezkinez mam do dziś i do tego ostatnio częstotliwość się nasiliła, a po zarzyciu Akinetonu w dawce 4mg (to mnimalna jaka mi pomaga) przez jakieś 2 dni nadal czuję odrętwienie języka w okolicach przełyku i lekkie dławienie (chociażby papierosa ciężo jest dopalić do połowy), czego na początku leczenia akinetonem nie było.. bardzo mi to utrudnia funkcjonowanie i nie wiem co robić..
Z tego co wiem Akineton jest lekiem na parkinskona i długie stosowanie może nawet parkinsona wywołać..
Czy istnieją jakieś rozwiązania aby pozbyć się dezkinez całkowicie (z tego co sie dowiedziałem to jednie poprzez zmniejszanie dwaki neuroleptyka lub całkowite odstawienie co wogle nie wchodzi w gre) lub czy istnieją jakieś alternatywne leki niż Akineton ??
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.