doświadczyłam ostatnio takich pierwszy raz i bardzo źle sie czułam. jestem trochę lękową osobą i zastanawiam się czy jak moja głowa tak reaguje to moge w przyszlosci nabawic sie jakis powazniejszych zaburzeń?
Owszem. Najczęściej psychozy narastają, też dlatego, że narastają dawki narkotyku. Czy możesz się nabawić dajmy na to schizofrenii, depresji? Bo to rozumiem przez poważniejsze zaburzenia. Różnie. Niektórzy mają skłonność do chorób psychicznych (dajmy na to tata był schizofrenikiem) i szybko mu się pojawi po dragach, bo może polecieć w genach. Też możesz nie mieć skłonności. Tak czy inaczej długotrwałe branie narkotyków prowadzi do wzrostu tolerancji i osłabienia efektów. Czyli ćpam żeby żyć. Więc epizody depresyjne mogą się zdarzyć.
Wracając do psychozy? Norma jak grzejesz stymulanty w ciągach.
Sugeruję odstawienie substancji, które wywołują stany psychotyczne.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
