Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 23 / 1 / 0
Cześć, piszę tutaj, bo nie wiem już co robić i gdzie szukać pomocy.
Dostałam jakiś czas temu od lekarza wenlafaksynę w dawce 37,5 na depresję. Od czasu jej brania zaczęłam jakby przysypiać na parę sekund i czułam jakby mi się coś dosłownie przestawiało w głowie. Po jakimś czasie zaczęło się to nasilać i doszły dziwniejsze objawy. Zaczęło mi wykręcać kark i twarz. Przeczesując internet wydaje mi się, że była to dystonia. To były takie nagłe napięcia mięśni i uczucie jakby działo się to też w głowie. Później zaczęło mi siadać serce i odstawiłam ten lek. Mimo, że psychicznie poczułam się lepiej. Niestety te objawy się utrzymywały. W którymś momencie zaczęłam robić miny jak jakiś potwór. Oczywiście lekarze rozkładają ręce. W tym momencie długi czas po tym objawy cały czas się utrzymują i doszły do tego napięcia oczu. Po prostu dostaje takich napadów, gdzie mnie wykrzywia i sztywnieje mi kark. Co najgorsze w takich momentach mam takie napięcie, że aż wstyd się przyznać, ale czuję się jakbym zaraz miała dostać orgazm. To potrafi się przytrafić kilka razy dziennie, a czasem w ogóle. Zauważyłam, że gdy wezmę coś serotoninowego to to dziwne uczucie w głowie się nasila. Choć psychicznie ewidentnie brakuje mi serotoniny. Mam ogromne lęki, depresję i momentami wręcz paranoję z bezradności. Nie wiem już co robić, czuję się jak wariatka. Lekarze rozkładają ręce mówiąc, że to z nerwów. byłam już i na psychoterapii i wszędzie gdzie tylko się da i kompletnie nic. Czy ma ktoś jakiś pomysł? Nie mam już sił...
  • 563 / 104 / 0
hmm mozliwe ze to rzeczywiscie na tle psychicznym ,pojebala sie biochemia mozgu , innym wytlumaczeniem jest podnoszenie poziomu serotoniny ale w momencie kiedy czesc receptorow " jej nie odbiera" stad fizyczne efekty ale to takie gdybanie ciezko powiedziec, leki tez maja swoj czas na "wkrecanie sie" moze Twoj organizm tak reaguje na podnoszenie sztucznie serotoniny a po jakims czasie wszystko by sie unormowalo , jesli nie to odstawic lek i ewentualnie zmienic na inny
  • 23 / 1 / 0
Ale ja nie biorę żadnych leków. Wenlafaksynę odstawiłam ponad rok temu i tyle to trwa...
  • 563 / 104 / 0
cos sie z ukladem serotoninergicznym powalilo, a powiedz cos o sobie , co robisz , jak zyjesz , jak sie odzywiasz itp
  • 23 / 1 / 0
Odżywiam się zdrowo, nie ćpam, nie mam raczej stresującego życia.
  • 563 / 104 / 0
brzmi jak cos nie tak z ukladem serotoninergicznym , hmm pomyslmy, byc moze Twoj organizm pod wplywem stymulacji produkuje teraz wiecej sero niz powinien , ale to take gdybanie , sprobuj przez jakis czas ograniczyc wszystko co moze powodowac wyrzut sero
  • 349 / 103 / 0
Od kiedy pod wplywem SNRI organizm zaczyna produkowac wiecej serotoniny?
Moi drodzy hyperrealowicze, proszę o nie składanie mi ofert sprzedaży, ani zakupu leków, ani innych środków, szczególnie tych nielegalnych. Jeżeli macie jakieś pytanie dotyczące leków - piszcie śmiało, w tym mogę pomóc.
  • 23 / 1 / 0
Raczej obstawiam na niedobór serotoniny.. Bo gdy tylko wezmę coś z sero to czuję się lepiej psychicznie. Pomijając sertralinę i Moklobemid.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.