Dostałam jakiś czas temu od lekarza wenlafaksynę w dawce 37,5 na depresję. Od czasu jej brania zaczęłam jakby przysypiać na parę sekund i czułam jakby mi się coś dosłownie przestawiało w głowie. Po jakimś czasie zaczęło się to nasilać i doszły dziwniejsze objawy. Zaczęło mi wykręcać kark i twarz. Przeczesując internet wydaje mi się, że była to dystonia. To były takie nagłe napięcia mięśni i uczucie jakby działo się to też w głowie. Później zaczęło mi siadać serce i odstawiłam ten lek. Mimo, że psychicznie poczułam się lepiej. Niestety te objawy się utrzymywały. W którymś momencie zaczęłam robić miny jak jakiś potwór. Oczywiście lekarze rozkładają ręce. W tym momencie długi czas po tym objawy cały czas się utrzymują i doszły do tego napięcia oczu. Po prostu dostaje takich napadów, gdzie mnie wykrzywia i sztywnieje mi kark. Co najgorsze w takich momentach mam takie napięcie, że aż wstyd się przyznać, ale czuję się jakbym zaraz miała dostać orgazm. To potrafi się przytrafić kilka razy dziennie, a czasem w ogóle. Zauważyłam, że gdy wezmę coś serotoninowego to to dziwne uczucie w głowie się nasila. Choć psychicznie ewidentnie brakuje mi serotoniny. Mam ogromne lęki, depresję i momentami wręcz paranoję z bezradności. Nie wiem już co robić, czuję się jak wariatka. Lekarze rozkładają ręce mówiąc, że to z nerwów. byłam już i na psychoterapii i wszędzie gdzie tylko się da i kompletnie nic. Czy ma ktoś jakiś pomysł? Nie mam już sił...
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
