Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 4 z 4
  • 478 / 32 / 0
Awatar użytkownika

Siema.
Nie wiem czy w dobrym temacie pisze. Nigdy nie rozkminilem morfiny, ale ziomek dostał parę tabletek 50mg i zastanawiam się ile wrzucić na pierwszy raz. Czy pół styknie czy całą zarzucić? I czy to obrać tak jak niektóre tabletki oksykodonu (coś czytałem na hajpku kiedys). Dodam że jem trochę kodeiny od 2msc prawie dzień w dzień, dawki tak 480-600mg.
Oznaczcie jak ktoś mi odpowie :)
Pzdr
  • 359 / 31 / 6
Awatar użytkownika

@Swiezzy jeśli to ma być podanie doustne to celuj w 150mg przy tej tolerce. Biodostępność doustna morfiny to około 35% dlatego trzeba przyjąć dużo większą ilość niż iv. Tak trzeba obrać dokładnie tak jak oxy
  • 478 / 32 / 0
Awatar użytkownika

Oki dzięki.
Normalnie biorę tabletkę i nożykiem zdzieram pierwsza powłokę tak? - Nigdy tego nie robiłem i nie wiem dokładnie ocb.

A co myślicie żeby jeszcze do tego dorzucić z 300mg pregabaliny.
  • 359 / 31 / 6
Awatar użytkownika

Dokladnie tak. A na predze to sie nie znam :(
  • 57 / 15 / 0

18 września 2021nocnymarek776 pisze:
U mnie naprawdę dopiero coś się ruszyło jak do tego dodałem psychoterapię przez ciało tj ćwiczenia ekspresyjne i bardzo dużo rozciągania . Miałem wiele emocji poblokowanych w obrębie mieśni brzucha i klatki piersiowej. Gdy pierwszy raz tak około godziny poświeciłem na rozciaganie tych partii ciała i poczucie ich ( to też jest niezbędne tzn aby przywrócić czucie w obszarach blokad) i potem wyszedłem na jakiś czas w domu to czułem ogromy lęk i myślałem tylko o tym aby schować się w domu. Powtarzałem ćwiczenia i po ok 2 tyg. ten lęk minął. Przez 10 lat nie udało mi się do tego dokopać w inny sposób. […] Generalnie jak by mnie ktoś bliski teraz spytał jak sie ogarnąć z nałogu to wg. mnie obowiązkowo jedną z rzeczy była by właśnie psychoterapia przez ciało.
Daleko mi do jakiegos ostatecznego „ogarnięcia” nałogu, ale mam podobne doświadczenia względem pracy z ciałem jako uzupelnienia terapii.
Mi ogromnie pomaga joga - staram się regularnie, kilka razy w tygodniu wchodzić na matę. Był taki okres, tuż po śmierci mojego chłopaka, kiedy samo polozenie się na macie i zamknięcie oczu potrafiło sprawić, że puszczało napięcie na tyle, że… spod zamkniętych powiek zaczynały mi ciec łzy. Ciurkiem. Z jednej strony trochę mnie to peszyło, ale zdarzało się zwykle podczas praktyki z nauczycielką, do której mam zaufanie - no i dawało wgląd w to, co w tamtym czasie (zupelnie zresztą niedawno) się ze mną działo.

Kiedy byłam w ośrodku, prawie każdy dzień udawało mi się zaczynać 15-20 min samodzielną praktyką - to też bardzo pomagało osadzać się w tu i teraz, sprawdzać, co się we mnie dzieje i szukać równowagi.
W ośrodku miałam też kontakt z metodą TRE („Trauma-Releasing Exercices”), bezpośrednio skoncentrowaną na ujawnianiu i odblokowywaniu traum, zapisanych w ciele. Na takich zajęciach byłam tylko kilka razy, ale wydaje mi się, że to bardzo warta uwagi metoda terapeutycznej pracy z ciałem - jesli ktos mialby okazję, to zachęcam do spróbowania, warto :)
  • 6 / 2 / 0

@nieprzysiadalna Miło słyszeć ,że masz podobną opinię. Zdrzadzisz w jakim ośrodku miałaś kontakt z TRE ? Ja byłem 20 lat temu w 2 ośrodkach, Gliwicach i Sokolnikach ale wtedy to raczej ten temat w Polsce nie był w ogóle znany.
Ogólnie mam sporo książek o pracy z ciałem a dokładnie to wszystkie Alexandra Lowena, mam też o TRE ( "Wstrząśnij to") wszystko w PDF i mp3 jak coś to mogę się podzielić.
  • 364 / 104 / 0
Awatar użytkownika

29 września 2021nieprzysiadalna pisze:

Kiedy byłam w ośrodku, prawie każdy dzień udawało mi się zaczynać 15-20 min samodzielną praktyką - to też bardzo pomagało osadzać się w tu i teraz, sprawdzać, co się we mnie dzieje i szukać równowagi.
🖤🖤🖤
Ta prosta (pozornie) praktyka pomogła mi "uratować życie" w najgorszych momentach.
Czasem dosłownie jeśli chodzio zabiegiiniekcyjne, jak każdemu strzałowi towarzyszy walka o życie, takie osadzanie się i praca nad oddechem pozwala opanować tragedię.
Nawet ostatnio, w innymi słowach, ale pisałam o tym w wątku Schodzenie z opio by DexPL.

Jeszcze więcej jogi potrzebuję, u mnie najgorzej zacząć ćwiczyć (kardio nawet robię z większym zacięciem), mimo że wiem, iż po sesji będzie megalepiej.
Ale to wymaga większej mobilizacji niz wyduszenie procha z blistra, tudzież ugotowanie dawki kojącej.
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 4 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.