Osoby co pali i pije (imprezy i czasem w domu, bez przesady)
Osoby co 2/3 razy w miesiącu zerwie nockę na stimie lub weźmie MDMA.
Jaki tryb używek jest bardziej szkodliwy KRÓTKO i DŁUGO FALOWO?
proszę następnym razem o szerszą wypowiedź - polymerase
Natomiast jeśli chodzi o stimy, MDMA, są to silne narkotyki które sieją dość konkretne spustoszenie w głowie, a zażywanie ich kilka razy w miesiącu jest mocno ryzykowne i moim zdaniem bardziej szkodliwe niż okazjonalne spożycie alkoholu, oraz jako ze działają nieco przyjemniej od alko mają też większą moc uzalezniajaca, ale to kwestia osobnicza w sumie. W przypadku dragow tak naprawdę tez nie wiesz co dostajesz, jaką czystość itp., a te stimy to zależy też konkretnie jakie, jeśli rc to skutki długofalowe są nieznane.
Sklanialbym się do pierwszej opcji jeśli chodzi o szkodliwość krotkofalowa, tu większe spustoszenie robią narkotyki, a jeśli chodzi o długofalowe to fajki chyba konkretniej zjebia organizm niż MDMA/stimy, a alkohol jeśli wciąż okazjonalnie to niegrozny.
Odstaw fajki. Weź sajko.
W ogóle, wiele osób - zamiast śniadania - zaczyna dzień od kawy i papierosa. Jak jeszcze paliłem, to nie wyobrażałem sobie, żebym zapalił na pusty żołądek. Na szybko robiłem sobie śniadanie, byle zaraz po nim nakarmić raka.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
